"Przed obroną Katarzyny W. stoi trudne zadanie"

Wtorek, 3 września 2013 (20:52)

W sytuacji, gdy bezspornym było, że Magdalena W. zmarła w wyłącznej obecności oskarżonej, decydujące dla stwierdzenia, że oskarżona uśmierciła swoją córkę, były opinie biegłych. Sąd powołał kilka zespołów biegłych. Zakres ich opiniowania – jak wynika z ustnego uzasadnienia wyroku - był szeroki. Obejmował m.in. kompleksową analizę potencjalnych przyczyn, które mogą spowodować śmierć na skutek niedotlenienia. Biegli w sposób kategoryczny stwierdzili, że przyczyną śmierci było ostre niedotlenienie wywołane uduszeniem i stanowczo wykluczyli, by było ono wynikiem skurczu krtani wywołanego upadkiem (laryngospazmu).

Nie zaznaczono żadnej odpowiedzi !

Jak oceniasz wyrok dla Katarzyny W.?

  • 14%
  • 68%
  • 3%
  • 15%
głosów: 4940

Sąd uznał, że po zgromadzeniu powyższych opinii, przyczyna śmierci Magdaleny W., którą było uduszenie przez osobę trzecią, została w sposób nie budzący wątpliwości ustalona.

W tym stanie dowodowym ustalenie powyższe musiało doprowadzić sąd do wniosku, że sprawcą śmierci Magdaleny W. była oskarżona. Jej obecność przy córce, jako jedynej osoby w chwili jej śmierci, była bezsporna.  

Można przypuszczać, że apelacja obrony, w zakresie dotyczącym winy, będzie musiała zostać skierowana przeciwko opiniom biegłych, na których sąd oparł kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy ustalenie.

Oceny przedstawione przez sąd w wyroku, dotyczące opinii biegłych, które sąd stanowczo uznaje za jasne, kompletne i spójne w połączeniu z opisanym przez sąd w uzasadnieniu, szerokim i sprawiającym wrażenie kompleksowego, zakresem opiniowania przez wszystkie zespoły biegłych, uprawniają do tezy, że przed obroną zapowiadającą apelację stoi bardzo trudne zadanie. Wydaje się również, że niełatwo będzie znaleźć jej uzasadnienie dla złagodzenia wymiaru kary. W tym kontekście można odnotować, że wiele elementów zachowania oskarżonej po popełnieniu przestępstwa, które trafiły do opinii publicznej, w znacznej mierze za sprawą niej samej, a także jej postawa w toku postępowania, nie przemawiają na jej korzyść przy wymiarze kary. Zapewne szansa na łagodniejszy jej wymiar byłaby minimalnie większa w sytuacji przyznania się oskarżonej do winy i wyrażenia skruchy. To jednak wykluczałoby jej uniewinnienie.

adwokat Andrzej Przewrocki z kancelarii Porwisz i Partnerzy - Adwokaci i Radcowie Prawni

Artykuł pochodzi z kategorii: Tylko w RMF24