Kali tępić raca i petarda, ale tylko, kiedy chcieć

Poniedziałek, 12 listopada 2018 (09:33)

Zdaniem policji wczorajszy marsz przebiegł bez poważniejszych incydentów. Rzeczywiście, nikt nie ucierpiał. Nie da się jednak zaprzeczyć, że podczas całej manifestacji nieustannie łamano prawo odpalając setki i tysiące rac, czasem wręcz pod okiem policjantów. Dopiero dziś stołeczna policja zaczęła szukać osób, które wczoraj powinna po prostu ująć. Wczoraj jednak dbający o przestrzeganie prawa i bezpieczeństwo Kali zdecydować, że takie raca być bezpieczne i nie stwarzać zagrożenie.

Zakaz ustawowy

Nie tylko używanie, ale nawet posiadanie podczas demonstracji materiałów wybuchowych i wyrobów pirotechnicznych jest zabronione. Mówi o tym jeden z pierwszych artykułów ustawy Prawo o zgromadzeniach: W zgromadzeniach nie mogą uczestniczyć osoby posiadające przy sobie broń, materiały wybuchowe, wyroby pirotechniczne lub inne niebezpieczne materiały lub narzędzia. Musieli o tym świetnie wiedzieć zarówno policjanci, jak uczestnicy wczorajszego marszu, czy może marszów.


Rzeczywistość

Przypominanie o tym zakazie i nawoływanie do nieużywania wyrobów pirotechnicznych przez megafony wywoływało jednak u demonstrantów tylko śmiech i wręcz ostentacyjne odpalanie rac i petard, często tuż pod okiem funkcjonariuszy.

Co ciekawe zaś, ci sami policjanci parę miesięcy temu za takie samo odpalenie rac przez dwóch posłów opozycji (podczas Marszu Wolności, w biały dzień, na otwartej platformie piętrowego autobusu, tzw. double deckera) - kierowali jednak wnioski o uchylenie im immunitetów i ukaranie grzywnami.

Jednym zatem wolno odpalać race bez żadnych ograniczeń, także w gęstym tłumie i np. na moście, z którego drogi ucieczki w wypadku ew. paniki są mocno ograniczone, a innym tego nie wolno. Takie traktowanie obywateli przez władze to klasyczne zachowanie jednego z bohaterów "W pustyni i w puszczy" mówiącego "Jak ktoś ukraść krowy Kalemu - to jest zły uczynek. Dobry jest wtedy, jak Kali ukraść krowę".


Kali wszystko kontrolować

Wczoraj Kali żadna petarda i raca nie widzieć. Bo Kali oczywiście łapać przestępce z raca i petarda, ale tylko jak Kali chcieć. A jak Kali nie chcieć - to nikogo nie łapać. Nawet jak takie przestępce z raca i petarda jest dużo-dużo.

Kali dopiero dzisiaj zobaczyć na marszu raca. Wcześniej ich nie widzieć przez dym. Kali odważnie wziąć z media społecznościowe zdjęcia 13 przestępce z raca i petarda których móc złapać wczoraj, i ogłosić, że dzisiaj ich szukać.

Kali wprawdzie rządzić już trzy lata i móc w tym czasie zmienić prawo, żeby raca i petarda nie być już zabronione. Kali tego jednak nie zrobić, bo Kali być wygodnie, kiedy to Kali decydować, kogo władza ścigać i karać, a kogo nie widzieć.

Jednocześnie Kali zapewniać, że wszystkie obywatele traktować jednakowo.

Marsz(e) na 250 tysięcy ludzi... To Warszawa w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości! /TVN24/x-news


Artykuł pochodzi z kategorii: Tomasz Skory - komentarze

Tomasz Skory