23 kwietnia to dzień poświęcony książce i prawom autorskim. Ten Międzynarodowy Dzień Książki obchodzimy od 1995 roku - został zorganizowany przez UNESCO, organizację ONZ zajmującą się kulturą, sztuką, nauką i prawami człowieka.

REKLAMA

To dobry dzień, by przypomnieć sobie z dawna zapomnianych przyjaciół, z którymi kiedyś dzieliliśmy książkowe fascynacje, wymienialiśmy lektury. I może idealny moment by oddać te książki, które kiedyś pożyczone, na dłużej zagościły w naszym księgozbiorze (mam kilka takich wyrzutów sumienia).

Święto książki to okazja, by odszukać w pamięci także biblioteki, które kiedyś odwiedziliśmy i księgozbiory, które przeglądaliśmy. Pewnie są wśród nich nie tylko duże biblioteki i czytelnie, ale też małe biblioteki szkolne, osiedlowe, miejskie lub wiejskie. Warte wspomnienia są też biblioteki uwiecznione w filmach, książkach, jak ta z "Imienia Róży", czy objazdowa z "Siekierezady".

Przypominam sobie też kilka małych księgozbiorów zakonnych, krakowskich oo. franciszkanów, oo. kamedułów i oo. karmelitów. Ich "atmosfera" zdawała się obiecywać coś więcej niż tylko lekturę. Czasami ten "klimat" musiał wystarczyć. Pamiętam jak zakonnik bibliotekarz, pozwolił obejrzeć księgozbiór, ale z zakłopotaniem, przepraszająco tłumaczył, że przeor nie pozwala mu wypożyczać książek na zewnątrz.

Wracam pamięcią też do pomnika - biblioteki. Taka symboliczna wypełniona księgami biblioteka stoi w centrum wiedeńskiego Judenplatz gdzie upamiętnia 65 tysięcy austriackich Żydów zamordowanych podczas II wojny światowej.

Tytułów książek zgromadzonych w tej milczącej bibliotece nie można przeczytać - są zwrócone grzbietami do wewnątrz pomnika. Na cokole monumentu wypisano nazwy miejscowości związanych z Shoah. Wiele z nich brzmi znajomo. Te przeczytać można i ciągle trzeba odczytywać na nowo, szczególnie dziś, gdy w świecie jakby więcej sympatii dla autorytaryzmu, a niekiedy też faszyzmu.

Pomnik stanął w miejscu, w którym w średniowieczu znajdowała się synagoga Or Sura - rozebrano ją po likwidacji wiedeńskiego getta (w 1421 roku zostało ono splądrowane, jego mieszkańcy zabici lub wyrzuceni z miasta). Autorką pomnika jest brytyjska artystka Rachel Whiteread, odsłonięto go w 2000 roku.

W przededniu Międzynarodowego Dnia Książki zastanawia też niespodziewanie duża popularność nowego, krytycznego wydania "Mein Kampf", które w Niemczech właśnie trafiło na czołówkę listy bestsellerów tygodnika "Der Spiegel". Książka może być teraz swobodnie wydawana, ponieważ z dniem 1 stycznia tego roku wygasły prawa autorskie, których właścicielem przez 70 lat była Bawaria. Teraz każdy może swobodnie wydawać i rozpowszechniać książkę Hitlera. Do końca wojny sprzedano lub rozdano ponad 12 mln egzemplarzy. Najnowsze wydanie zakupiło już blisko 50 tys. osób, ciekawe ile jeszcze się sprzeda.