"Ciągle trwa fala letnia, dziś mamy zakażenia na poziomie około 4438 przypadków" mówił w radiu internetowym RMF24 rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Przyznał, że pierwszy tydzień szczepienia czwartą dawką nie wygląda imponująco.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Andrusiewicz o koronawirusie w Polsce: Chorujemy łagodnie dzięki wyszczepieniu

W porannym programie internetowego radia RMF24 7 pytań o 7:07 nasz gość przekonywał, jak ważne jest zaszczepienie tzw. boosterem. Według rzecznika resortu zdrowia łagodne przechorowanie wersji Omikron, było zasługą wysokiego poziomu wyszczepienia. Jesteśmy w 60 proc. zaszczepieni poprzednimi dawkami i dzięki temu społeczeństwo jest w miarę odporne - mówił Andrusiewicz.

Od 16 września wszystkie osoby powyżej 12. roku życia mogą zapisywać się na drugą dawkę przypominającą. Tomasz Weryński pytał swojego gościa, jakim zainteresowaniem cieszy się przyjmowanie boostera. Niestety zainteresowanie jest poniżej naszych oczekiwań. Chcielibyśmy aby czwartą dawkę przyjęło przynajmniej 5 mln osób. Początek nie wygląda jednak optymistycznie - mówił gość rozmowy 7 pytań o 7:07.

Na razie posiadamy szczepionki na wersję Omikron BA.1. Niedługo dotrą do Polski także szczepionki na omikron BA. 4 i BA. 5. - mówił Andrusiewicz. Wyjaśniał także czym różnią się poszczególne warianty szczepionek oraz zaznaczył, że nie da się przyjąć nowej wersji szczepionki w ramach drugiej dawki przypominającej, pomijając poprzednie 3 zastrzyki. Rzecznik MZ powiedział również, że jego zdaniem ze szczepieniami przeciwko koronawirusowi będzie jak z zabezpieczeniem na grypę: będziemy szczepić się przypominająco co roku.

Kiedy najmłodsze dzieci będą miały dostęp do szczepień przeciwko Covid-19? W tej chwili koncerny złożyły wyniki badań dotyczące dzieci od 6. miesiąca życia do 5. roku życia. Decyzji spodziewamy się na początku października - powiedział Wojciech Andrusiewicz.