Słaby charakter - tak o posłance PO Beacie Sawickiej, złapanej na przyjmowaniu łapówki mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann. Jeśli ona podjęła takie działania, to dopuściła się czynu, który dyskwalifikuje ją całkowicie z życia politycznego - dodaje Wassermann.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Konrad Piasecki: Panie ministrze ilu jeszcze kandydatów do parlamentu ustrzeli w tej kampanii CBA?

Zbigniew Wassermann: Oby jak najmniej, ale to świadczy o tym, że żartów nie ma, że ta służba została powołana po to, żeby robić rzeczy, których nie potrafiły robić wcześniej inne służby i robi to skutecznie.

Konrad Piasecki: CBA nie odegra w tej kampanii żadnej znaczącej roli – tak obiecywał przed kilkunastoma dniami w RMF FM premier. Posłanka Sawicka jest żywym dowodem tego, jak bardzo CBA nie odgrywa tej roli w kampanii.

Zbigniew Wassermann: Nie odgrywa. Robi swoje i tego do tej służby oczekujemy.

Konrad Piasecki: Ona sama przekonywała wczoraj z płaczem swoich partyjnych kolegów, że ci udający biznesmenów funkcjonariusze CBA tak długo ją namawiali na wzięcie łapówki, aż w końcu uległa. Kto do kogo przyszedł w tej sprawie?

Zbigniew Wassermann: Słaby charakter, ale to jest obrona. Myślę, że sytuacja jest jasna. Osoba pełniąca taką funkcję, która daje jej możliwość interwencji w oparciu o ustawowe zapisy, nie powinna wchodzić w taką sferę która stwarza jakiekolwiek wątpliwości. Jeśli więc ona podjęła takie działania, to dopuściła się czynu, który dyskwalifikuje ją całkowicie z życia politycznego.

Konrad Piasecki: To jest oczywiste i posłanki Sawickiej nie będę bronił. Pytanie jest jednak takie, czy funkcjonariusze CBA nastawiają się na co słabsze jednostki i prowokują je tak długo, aż one w końcu ulegają?

Zbigniew Wassermann: Myślę, że to jest taka pewna psychoza podsłuchowa. Funkcjonariusze muszą najpierw powziąć informację, że ktoś chce popełnić przestępstwo.

Konrad Piasecki: I w tej sprawie taka informację zdobyli?

Zbigniew Wassermann: I w tej sprawie działali lege artis, tak jak ustawa to przewiduje. Prowokacja nie może być stosowana po to, żeby sprowokować przestępstwo, tylko żeby przy jej okazji udowodnić…

Konrad Piasecki: Czyli posłanka Sawicka szukała sposobu na dorobienie sobie?

Zbigniew Wassermann: To jest zdumiewające po tych poprzednich przypadkach z aferą gruntową, że się na to zdecydowała.

Konrad Piasecki: Tez zdumiewające jest, że za 100 tysięcy złotych się sprzedała. Dla posła to nie jest wielka suma.

Zbigniew Wassermann: Kwestia poczucia wartości.

Konrad Piasecki: Ale czy nie jest tak, że CBA prowokuje i poszukuje osób wyłącznie spoza PiS. Bo jakoś o posłach, politykach PiS zatrzymanych na gorącym uczynku nie słyszymy?

Zbigniew Wassermann: Może nie na gorącym uczynku, ale sprawy są też prowadzone. Jest chociażby sprawa dotycząca Ministerstwa Sportu, ale także w innych sprawach. Tam gdzie są sprawcy przestępstwa tam dla CBA nie ma znaczenia, czy to są politycy takiego, czy innego ugrupowania.

Konrad Piasecki: Da pan słowo honoru, że również politycy PiS są również testowani i prowokowani?

Zbigniew Wassermann: Jestem głęboko przekonany o tym, że to dotyczy każdego. Ta zasada równości wobec prawa jest naczelna.

Konrad Piasecki: A dzisiaj Gazeta Wyborca opisuje jak to marszałek Borusewicz próbował zainteresować funkcjonariuszy CBA działaniami prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu i mu się nie udało, bo się okazało, że człowiek jest związany z Radiem Maryja.

Zbigniew Wassermann: Przypuszczam, że zna akta CBA w tej sprawie i milczy, dlatego że nie che ujawniać materiałów śledztwa.

Konrad Piasecki: Czyli jakieś śledztwo w tej sprawie jest?

Zbigniew Wassermann: Takie sprawy nie są zostawiane bez działań CBA.

Konrad Piasecki: To po owocach ich czynów poznacie. Na razie zbliżamy się standardami do Rosji. To w Rosji jest normą że generałowie służb specjalnych kandydują do parlamentu – tak Radek Sikorski komentuje start Antoniego Macierewicza do Sejmu.

Zbigniew Wassermann: Głęboko urażony człowiek, który zdradził jeden obóz, przeszedł do drugiego. Wystawił swoją ofertę i mówi „Ja jestem do wzięcia. Bierzcie mnie PiS, albo PO”. Długo czekał, kto się zlitował, wzięło go Poi zaczyna opowiadać róże rzeczy a nie che np. rozbawiać temat attachatów wojskowych generała Dukaczewskiego, swojej roli w umacnianiu bezpieczeństwa…

Konrad Piasecki: Od generała Dukaczewskiego to pan ostatnio jest specjalistą, od znajdowania rzeczy pod wycieraczką.

Zbigniew Wassermann: Ale jest mi przykro, że muszę takim ludziom, jak Radek Sikorski przypominać jak się zachowywali, bo to ich kompromituje.

Konrad Piasecki: Panie ministrze, ale prawdą jest, że nigdy w historii Polski najnowszej nie było tak, żeby szefowie służby specjalnej nagle przeistaczali się w polityków. Albo służby specjalne, albo polityka.

Zbigniew Wassermann: Tak troszkę od strony prawnej popatrzmy. Nigdy w historii polskiej nie było tak, aby politycy byli szefami służb specjalnych. Teraz są.

Konrad Piasecki: To dobry standard?

Zbigniew Wassermann: Myślę, że oparty o prawo, a więc standard demokratycznego państwa.

Konrad Piasecki: Tylko, że Antoni Macierewicz ma naprawdę temperament polityka,

Nie boi się pan, że on w tym tropieniu agentów może napytać PiS biedy?

Zbigniew Wassermann: Jak na razie, boją się go przeciwnicy, boją się go ci, którzy dopuścili się przestępstw w WSI. On bardzo skutecznie ich likwidował i do tego trzeba temperamentu właśnie. Właściwy człowiek do właściwych zadań.

Konrad Piasecki: Ale ze swoim temperamentem walczył też z szefami MSZ. Mówił, że większość z nich była agentami sowieckich służb specjalnych. Teraz mówi o 4 agentach. Pan wie, jaka to czwórka polskich ministrów spraw zagranicznych była agentami obcych służb?

Zbigniew Wassermann: Ja myślę, że najlepiej o to zapytać autora tej wypowiedzi.

Konrad Piasecki: Pytam człowieka, który nadzoruje służby specjalne, czyli pana.

Zbigniew Wassermann: Ale też człowieka, który wielokrotnie powtarzał, że to, co wie, dotyczy sfery tajności. I nie bardzo może publicznie o tym rozmawiać.

Konrad Piasecki: A pan wie? Czy minister Bartoszewski był agentem? Czy minister Geremek? A może minister Skubiszewski?

Zbigniew Wassermann: Proszę nie stosować prowokacji, jak CBA. To nie jest sytuacja, która tego wymaga. Ja powtarzam, że te informacje, które są jawne, ja mogę publicznie przekazywać, te, które nie są, nie mogę. Ale rzeczywiście w tym zakresie pan Antoni Macierewicz powinien dokończyć swoją wypowiedź.

Konrad Piasecki: Bo jest jeszcze jedna jego ciekawa wypowiedź: Polska powinna zażądać od państwa niemieckiego rekompensaty za zniszczenia dokonane w czasie drugiej wojny światowej na polskich wsiach. Czy to jest oficjalne stanowisko rządu?

Zbigniew Wassermann: To jest oficjalne stanowisko kandydata, ubiegającego się o miejsce w parlamencie.

Konrad Piasecki: Ale przypominam, że on jest szefem kontrwywiadu wojskowego.

Zbigniew Wassermann: Ale przecież on nie mówi, że cytuje dokumenty, które uzyskał podczas pełnienia tej funkcji, tylko mówi: Pojawiłem się na tym terenie, to jest problem tego terenu. Od posła mogą oczekiwać tego typu interwencji. Nie wezmę za to pieniędzy, jak posłanka PO.

Konrad Piasecki: I rozumiem, wszystko to mówi na urlopie, na własną odpowiedzialność, na własny rachunek.

Zbigniew Wassermann: No tak jest. To człowiek dorosły. Odpowiada za swoje wypowiedzi, a to kandydat na posła.

Konrad Piasecki: Panie ministrze, jak pan myśli, czego Ryszard Krauze miał oczekiwać po spotkaniu z kard. Dziwiszem?

Zbigniew Wassermann: No spotkanie z dostojnikiem Kościoła jest spotkaniem, które w jakiś sposób wzmacnia człowieka na duchu.

Konrad Piasecki: No tak, wzmocnienia duchowego na pewno Ryszard Krauze potrzebuje.

Zbigniew Wassermann: Jasne, to jest spotkanie podczas którego można powiedzieć o stanie pewnych inwestycji, które na rzecz Kościoła zostały poczynione.

Konrad Piasecki: Ale myśli pan, że głównym problemem Ryszarda Krauzego jest teraz to, czy będą pomalowane ściany w domu papieskim w Wadowicach?

Zbigniew Wassermann: Może nie, to jest inwestycja bardzo doniosła, bardzo znacząca. To może być tak, że on jeszcze chce coś w tym zakresie robić. A to może być tak, że on po prostu szuka wsparcia. Jest człowiekiem w kłopotach, Kościół jest dobry na kłopoty. Mówię tu o tej sferze duchowej, pocieszeniu człowieka. I pozostańmy przy tym, że to spotkanie temu służyło.

Konrad Piasecki: I wierzy pan, że kard. Dziwisz i Ryszard Krauze rozmawiali wyłącznie o kolorze sal muzealnych?

Zbigniew Wassermann: Kościół jest oparty na wierze, ja jestem człowiekiem wierzącym. Proszę mi tego nie odbierać.

Konrad Piasecki: Dziękuje bardzo.

Zbigniew Wassermann: Dziękuję.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio