REKLAMA

Dzisiaj liderzy Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego i Platformy Obywatelskiej mają podpisać deklarację o współpracy. Ten podpis ostatecznie przesądzi o wyjściu SKL z Akcji Wyborczej Solidarność. Czy i jak zmieni się Platforma, gdy dołączy do niej Stronnictwo? Między innymi o tym rozmawialiśmy przy Krakowskim Przedmieściu 27. Gościem Tomasza Skorego i Konrada Piaseckiego był Donald Tusk, jeden z liderów PO.

RMF: Zadrżał pan teraz czytając ostatnio w gazetach tytuły, że Platforma zatonęła?

Donald Tusk: Smutno mi się zrobiło przez sekundę bo pomyślałem sobie ilu ludzi, którzy mnie nie lubią ucieszyło się w pierwszym momencie.

RMF: Ale zaraz potem była radość, ulga, że to w Brazylii.

Donald Tusk: Powiem szczerze, że od razu pomyślałem, że nie warto zatrudniać cudotwórców, magików i wróżek bo tam w Brazylii zatrudniono kobietę o właściwościach nadzwyczajnych i nie pomogło.

RMF: Cudotwórców i wróżek nie ma w Platformie Obywatelskiej w Polsce?

Donald Tusk: Na razie nie wyśledziłem takiej informacji, takiego środowiska.

RMF: Może mogli by oni ocenić wyporność, pojemność Platformy i czy ona rzeczywiście da sobie radę z uniesieniem wszystkich rozbitków z Akcji Wyborczej Solidarność?

Donald Tusk: Nie dałaby sobie rady z uniesieniem wszystkich rozbitków bo to jest wielka masa rzeczywiście...

RMF: To ilu jeszcze mogłaby przyjąć?

Donald Tusk: Ja rozumiem, że panowie czynicie aluzje do decyzji Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego...

RMF: Nie. Ja na razie pytam ilu rozbitków jest w stanie przyjąć? SKL – tak, rozumiemy?

Donald Tusk: Ale właśnie burzę się. Ja nie jestem entuzjastą przybywania różnych grup z AWS-u do Platformy Obywatelskiej. Ale co do SKL już pierwszego dnia na naszej pierwszej konferencji Maciej Płażyński powiedział, że jest to środowisko, które w sensie takim programowym pomysłów na Polskę, a także więzi towarzyskich jest nam szczególnie bliskie i w tym nie było ani cienia hipokryzji. A ja to samo mówiłem do moich przyjaciół z SKL-u w Gdańsku, którzy od pierwszego dnia Platformę tworzyli.

RMF: Czyli po znajomości jakby wpuściliście ich na Platformę?

Donald Tusk: Nie tylko po znajomości. Tak naprawdę w różnych miejscach w Polsce od pierwszego dnia istnienia Platformy tworzą ją także ludzie ze Stronnictwa Konserwatywno- Ludowego i ta decyzja – spóźniona - władz SKL-u jest tak naprawdę, powiem brutalnie, pointą czy potwierdzeniem tego co się stało niezależnie od tej decyzji. A stało się to, że na tak zwanej prowincji ludzie SKL-u są już od dłuższego czasu na Platformie.

RMF: O SKL-u jeszcze za chwilę. Ale przykład Janusza Tomaszewskiego. Czy z chęcią powitalibyście w Platformie czy już nie?

Donald Tusk: Zdaje się, że zataczamy koło bo właśnie w tym miejscu po raz pierwszy rozmawialiśmy o tym problemie...

RMF: Tak jest.

Donald Tusk: W dniu oczyszczenia z lustracyjnych zarzutów pana premiera Tomaszewskiego...

RMF: I co nic nie wyszło?

Donald Tusk: Nie. Wtedy rozmawialiśmy o tym, że dużo się mówi, że Janusz Tomaszewski być może będzie na Platformie. A ja powiedziałem i będę to powtarzał zawsze, że nikt - także pan Janusz Tomaszewski - nie będzie zapraszany do Platformy na szczególnych prawach. I z drugiej strony, znając jego związkowy temperament, trzeba uznać i mówię to bez złośliwości, że dokonał słusznego wyboru pozostając w Solidarności i w AWS-ie..

RMF: I już go nie chcemy - mówi pan?

Donald Tusk: Nigdy nie było specjalnego zaproszenia i ja nie będę takiego zaproszenia wystosowywał.

RMF: I w sprawie na przykład liderów Chrześcijańskiej Demokracji też pan bierze wiosło i odpycha od Platformy tak? Oni narzekają na arogancję i że powiedzieliście stop.

Donald Tusk: Liderów u nas dostatek. Nam zależy na tym żeby było dużo ludzi aktywnych i chętnych do pracy i do głosowania na Platformę. I przy całym szacunku dla dokonań kilku postaci z PPCHD, to jednak jest bardziej partia leadershipu niż masowego członkostwa. A mówię - liderów już u nas jest trzech, więc już naprawdę ryzykownie dużo.

RMF: Czy ma pan poczucie, że właśnie wali się w gruzy ta idea, że Platforma, to będzie właśnie taka wspólnota skupiona wokół idei, że nie zgromadzenie od Sasa do Lasa i powoli nic z tego nie wychodzi?

Donald Tusk: W jednej sprawie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy, że kilkadziesiąt ludzi podpisało tą deklarację Platformy, a tam jest naprawdę bardzo precyzyjnie napisane co chcemy i to nie są jakieś ogólnikowe hasła wbrew temu, co się czasami o Platformie mówi i różni ludzie podpisują także ci, którzy są w kłopocie politycznym dzisiaj. Ale my mamy czyste sumienie, bo wiemy naprawdę czego chcemy i wiemy co to znaczy prawybory, co to znaczy wymóg indywidualnego podpisania tej deklaracji i wiemy też, że Polska to nie jest kraj aniołów i że nie ma setek tysięcy ludzi nowych nigdy nie zaangażowanych w politykę. Tego naiwnego założenia nigdy nie stawialiśmy.

RMF: Pan mówi mamy czyste sumienie. Ale przyjmujecie do Platformy Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe, którego politycy są entuzjastami finansowania partii politycznych z budżetu, a tymczasem niedawno właśnie w tym programie, o którym przed chwilą rozmawialiśmy w naszej kawiarni i mówił pan tak: „Jeśli politycy liderzy partii mówią, że korupcja w partiach politycznych szaleje i dlatego muszą dostać pieniądze od podatnika, to uważam, że jest to pełne hipokryzji i obłudy.”

RMFWspółpracuje pan teraz z obłudnikami?

Donald Tusk : Jeśli politycy tak mówią to są pełni hipokryzji i obłudy. Jeśli Jan Maria Rokita do niedawna twierdził, że finansowanie partii politycznych z budżetu jest koniecznością, to nie wiedział co mówi, albo był hipokrytą i obłudnikiem.

RMF : Na Platformie już nie będzie tak mówił?

Donald Tusk : Proszę państwa, z tego co ja się orientuje to Jan Maria Rokita podjął wspólnie z kolegami i koleżankami decyzję o wyjściu z AWS-u a nie przystąpieniu do Platformy. Do Platformy Obywatelskiej przystępują ludzie także z SKL-u indywidualnie i tylko tacy, którzy umieją czytać, tak sądzę, a muszą przeczytać w pierwszym zdaniu, że Platforma Obywatelska zrobi wszystko aby finansowania z kieszeni podatnika partii politycznych nie było. I to nie jest mój problem.

RMF : Panie marszałku, jak to pogodzicie?

Donald Tusk : Nie ma problemu zgody.

RMF : Wspólnie wystartujecie w wyborach i coś będzie musieli wyborcom mówić.

Donald Tusk : Nie wystartujemy wspólnie w wyborach.

RMF : To jak wygląda kontrakt pomiędzy SKL-em a Platformą Obywatelską?

Donald Tusk : Nie ma żadnego kontraktu.

RMF : Jak to nie ma? Jan Maria Rokita mówi: „Kontrakt jaki wynegocjował z Platformą Obywatelską Artur Balazs jest bardzo korzystny dla SKL-u.”

Donald Tusk : Nie ma żadnego kontraktu i myślę że państwo jesteście świadkami pewnego procesu. Procesu przyciągania przez Platformę ludzi i ja to rozumiem. Natomiast część osób, szczególnie z takich środowisk bardziej zorganizowanych, chciało by jeszcze być w swojej grupie i trochę powalczyć o szyld, którym dotychczas się posługiwały i ja to rozumiem i mówię bez cienia ironii i dzisiaj potwierdzi to także Andrzej Olechowski, Maciej Płażyński na naszej konferencji prasowej.

RMF : SKL straci ten szyld?

Donald Tusk : To jest problem SKL-u. Platforma Obywatelska nie zawiera koalicji wyborczych i sojuszy wyborczych z żadną partią polityczną.

RMF : To co robi ze Stronnictwem Konserwatywno –Ludowym?

Donald Tusk : Nic. Zapraszamy ludzi z SKL-u do działania na Platformie i to wymaga indywidualnego podpisania naszej deklaracji.

RMF : I mówicie: już nie będziecie Stronnictwem Konserwatywno- Ludowym?

Donald Tusk : Platforma Obywatelska nie jest organizacją. Jak państwo wiecie będziemy szli do wyborów jako komitet wyborczy, a więc będzie to zbiór decyzji indywidualnych. Natomiast po wyborach wrześniowych nasz klub parlamentarny, jeśli taki powstanie, ma być organem założycielskim nowej partii politycznej.

RMF : Ale przed wyborami. Jak będzie wyglądał ten start w wyborach?

Donald Tusk : Będziemy oczekiwali od ludzi, aby nie działali w schizofreni politycznej, jeśli będą chcieli z nami wspólnie budować Platformę Obywatelską dziś, a jutro jako partię polityczną to będą musieli dokonać wyboru.

RMF : Będziecie musieli wyprzeć tego co głosili parę miesięcy temu jak głosowali?

Donald Tusk : Trudno być nawet w Polsce - w kraju o dość dziwnych czasami obyczajach politycznych - trudno być członkiem dwóch partii politycznych.

RMF : A jeśli się stanie tak, że po pańskich wypowiedziach SKL powie: „Oj to się musimy zastanowić jak to będzie teraz wyglądało, bo obiecywali nam coś zupełnie innego”?

Donald Tusk : Nigdy nie ukrywaliśmy tego, że Platforma Obywatelska jest dobrą, fajną przestrzenią dla decyzji indywidualnych i że nie będzie żadnych koalicji z żadnym zorganizowanym środowisku politycznym.

RMF : Czyli jak rozumiem jest to walka o to aby nie stracić teraz takiego nimbu partyjnych ideowców?

Donald Tusk : To nie walka, to jest chęć bycia za wszelką cenę i my ten pojedynek na słowa także wygramy, bycia tym czym chcieliśmy być i wypełnienia pewnego podstawowego zobowiązania, ale jakby kończąc ten wątek, muszę powiedzieć że dobrze się stało, tego typu decyzje rodzą kłopoty. Polityka to jest miejsce dla ludzi ambitnych, czasami przewrażliwionych na punkcie własnej osoby i my te drobne problemy przejdziemy, bo to nie są problemy istotne.

RMF : Nie jest drobnym problemem, tylko dużym problemem to, że Platforma mając dwóch ministrów z SKL-u w rządzie staje się ugrupowanie rządzącym.

Donald Tusk : Proszę mi wierzyć, ale mam elementarną wiedzę kto ze znanych osób podpisał deklarację Platformy Obywatelskiej.

RMF : SKL podpisze lada chwila, a tam Artur Balazs, Bronisław Komorowski.

Donald Tusk : Mogę powtórzyć jeszcze osiemnaście razy: organizacje nie podpisują wstępu na Platformę tylko ludzie.

RMF : Ale mówi pan Arturowi Balazsowi, Bronisławowi Komorowskiemu, nie chcemy was?

Donald Tusk : Jeśli chcesz być w Platformie podpisz deklaracje.

RMF : A jeśli podpisze to nie bądź ministrem?

Donald Tusk : Myślę, że Bronisław Komorowski i Artur Balazs podejmą odpowiednie decyzje w porozumieniu z premierem Buzkiem.

RMF : To jest pańska formuła, a z punktu widzenia Platformy?

Donald Tusk : Ja nie chce stwarzać dyskomfortu tym ludziom, którzy już mają wystarczająco duży dyskomfort.

RMF : Jak pan nie mówi to pan uważa, że powinni z rządu odejść?

Donald Tusk : Zostawmy to.

foto Marcin Wójcicki RMF FM Warszawa