"Coraz częściej tego typu argumenty padają. Padają nie tylko tutaj w Polsce, ale i w innych krajach" - stwierdził Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM, minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński pytany o ewentualne wykluczenie firmy Huawei z polskiego rynku po zatrzymaniu podejrzanego o szpiegostwo jednego z dyrektorów Huawei. "Wydaje mi się, że w tej sprawie najrozsądniejszym byłoby, aby było wspólne stanowisko państw członków Unii Europejskiej i państw członków NATO" - dodał.

REKLAMA

Czymś skrajnie naiwnym byłoby uznać, że jesteśmy dzisiaj w pełni zabezpieczeni przed próbami różnego rodzaju inwigilacji - stwierdził Joachim Brudziński w RMF FM. Jesteśmy ważnym państwem NATO, ważnym państwem Unii Europejskiej. Musimy liczyć się z tym, że będziemy poddawani różnego rodzaju akcjom czy działaniom wymierzonym w nasze bezpieczeństwo - zauważył.

Szef MSWiA był też pytany o kontrowersje wokół zarobków w Narodowym Banku Polskim. Ten problem został przegrany już na starcie. Został przegrany w wymiarze komunikacyjnym - ocenił. Adam Glapiński przegrał tę debatę w sferze komunikacyjnej. Można było to załatwić szybciej, precyzyjniej - tłumaczył.

Brudziński mówił też w RMF FM o niedzielnym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podstawową rolą i zadaniem funkcjonariuszy podległych MSWiA jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa. Czasami pojawiają się jakieś aberracyjne zarzuty, że ja czy inni politycy zakazali funkcjonariuszom angażowania się w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy - stwierdził szef MSWiA. Ja życzę wszystkim uczestnikom (...), przede wszystkim wolontariuszom, bezpiecznej kwesty, życzę bezpiecznej i spokojnej również zabawy, bo towarzyszy temu zabawa. Rolą funkcjonariuszy jest zapewnić wszystkim bezpieczeństwo. Zapewniam, że jak co roku, możecie liczyć - wszyscy uczestnicy WOŚP - na profesjonalną pomoc i życzliwość polskich policjantów, strażaków i innych służb - dodał

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Brudziński o wykluczeniu Huawei z polskiego rynku: Coraz częściej tego typu argumenty padają

Krzysztof Ziemiec, RMF FM: Panie ministrze, 9 na 10 skontrolowanych przez pana ludzi escape roomów nie spełnia warunków bezpieczeństwa. Pytanie - co teraz? Co dziś powinni zrobić rodzice, których dzieci chciałyby pójść, albo nawet mają zaproszenie na uroczyste urodziny do takiego miejsca, puścić czy nie?

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Gość: Joachim Brudziński


Joachim Brudziński, szef MSWiA: Panie redaktorze, tutaj po tej ubiegłotygodniowej piątkowej tragedii na pewno można wysnuć tylko jeden wniosek, że ta odpowiedzialność, która powinna towarzyszyć dorosłym, zarówno w pierwszej kolejności tym, którzy decydują się na prowadzenie tego typu działalności, nie powinna też zwalniać rodziców, opiekunów, wychowawców, nauczycieli od tego, aby rzeczywiście z dużą roztropnością podchodzić. Ja nie chciałbym tutaj wywoływać jakiejś niepotrzebnej paniki, czy wzbudzać przy okazji tej tragedii jakichś niepotrzebnych demonów, czy ograniczać dzieciakom, które rozpoczynają już dzisiaj w kilku województwach ferie, możliwości bezpiecznej zabawy, przyjemności. Mimo wszystko chciałbym zaapelować i poprosić rodziców, wychowawców i nauczycieli, aby w kontekście tego, o czym już dzisiaj wiemy, bo rzeczywiście jest tak jak pan redaktor powiedział - do wczoraj skontrolowano 504 tego typu placówki i stwierdzono ponad 1800 różnego rodzaju uchybień. W wypadku 69 tego typu miejsc, decyzją Państwowej Straży Pożarnej miejsca te zostały w trybie natychmiastowym zamknięte. Nałożono ponad 40 mandatów karnych. To pokazuje skalę nieprawidłowości.

Co dalej panie ministrze? Te escape roomy mają teraz 30 dni na tzw. testy ewakuacji. Jeśli ich nie spełnią, to zostaną zamknięte na zawsze?

Panie redaktorze, jeszcze raz - ja nie chcę tego problemu sprowadzać tylko i wyłącznie do kwestii escape roomów. To jest pewnego rodzaju nisza prowadzonej działalności rozrywkowe, zarobkowej. To się pojawiło w naszym kraju w 2014 roku jako niezwykle popularna, w niektórych przypadkach - to trzeba powiedzieć uczciwie i szczerze - niezwykle kreatywna, ciekawa i inspirująca zabawa. Jeszcze raz, ja nie chcę tutaj wrzucać wszystkich przedsiębiorców do jednego wora, nazywać ich nieodpowiedzialnymi, czy wytaczać jakąś batalię czy krucjatę, bo wtedy mógłby się pojawić absolutnie zasadny zarzut pod adresem mnie, polityków, że próbujemy wykorzystywać tragedie do tego, czy też przykrywać konsekwencje tragedii taką nadmierną buńczucznością czy irracjonalną walką z przedsiębiorcami. Tutaj konieczna jest odpowiedzialność. Najsprawniejsze państwo, najsprawniej działająca Państwowa Straż Pożarna, polska Policja, Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie wystarczą do tego, aby zapewnić bezpieczeństwo. Przecież my nie postawimy przy każdym przedsiębiorcy strażaka, nie postawimy 24 godziny na dobę. Dzisiaj może być kontrola, jutro mogą być dramatyczne konsekwencje. Jeszcze raz do tego wrócę - odpowiedzialność i roztropność.

To teraz panie ministrze pytanie o bezpieczeństwo nas wszystkich, bo bardzo groźnie - tak się wydaje - zabrzmiały wczoraj informacje o zatrzymaniu Polaka i Chińczyka podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Chin. Jeden z nich to były oficer ABW, później doradca gen. Bondaryka i chwalący się tym, że w 2016 roku, czyli za czasów premier Beaty Szydło, pracowało dla KPRM, był konsultantem ds. cyberbezpieczeństwa. Co wtedy robił, jaka była jego rola?

Panie redaktorze, ten funkcjonariusz, były funkcjonariusz ABW, dysponował odpowiednimi certyfikatami. Te certyfikaty zostały mu nadane. Ja tu nie chcę się bawić w jakiś ping-pong, czy przerzucanie piłeczki odpowiedzialności, ale też trzeba to uczciwie powiedzieć, że te certyfikaty dopuszczały go do różnego rodzaju tajemnic. Rzeczywiście dysponował imponującą wiedzą, kompetencjami w dziedzinie cyberbezpieczeństwa. Ale te wszystkie wymagane dokumenty, dopuszczające do najtajniejszych dokumentów, zostały wydane przez poprzedników.

Tak, ale miał wiedzę z tzw. łączności rządowej. To jest taka bardzo tajemna wiedza, ważna, istotna.

Co jest najistotniejszej? To właśnie służby, ABW podlegająca dzisiaj koordynatorowi ds. służb specjalnych, panu ministrowi Mariuszowi Kamińskiemu, że to funkcjonariusze podlegli dzisiaj panu ministrowi Piotrowi Pogonowskiemu, czyli szefowi ABW, tego człowieka zatrzymali. Państwo potrafi tutaj zadziałać. Pan rozpoczął tę kwestię od stwierdzenia, że to jest bardzo groźna sytuacja. Panie redaktorze, my żyjemy w konkretnym świecie. Czymś skrajnie naiwnym byłoby uznać, że jesteśmy dzisiaj w pełni zabezpieczeni przed próbami różnego rodzaju inwigilacji, działalności różnych wywiadów. Jesteśmy ważnym państwem NATO, ważnym państwem Unii Europejskiej i co za tym idzie, musimy liczyć się z tym, że będziemy poddawani różnego rodzaju akcjom czy działaniom wymierzonym w nasze bezpieczeństwo. W tym wypadku można powiedzieć tylko tyle: perfekcyjnie zadziałała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, funkcjonariusz, który wywodzi się z jej szeregów, został zatrzymany. Możemy powiedzieć tylko tyle, że państwo zadziałało tutaj znakomicie, służby zadziałały znakomicie. Konsekwencje jego działalności i jego partnera - w tym wypadku obywatela Chin - o tym będzie rozstrzygał sąd.

A czy rząd panie ministrze powinien wykluczyć z rynku polskiego, z rynku IT firmę Huawei, którą reprezentował jeden z zatrzymanych? Cytowany przez RMF FM wczoraj pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, doradca, zasugerował taką ewentualność.

Coraz częściej tego typu argumenty padają. Padają nie tylko tutaj w Polsce, ale i w innych krajach. Przypominamy tę aferę chociażby z zatrzymaniem przedstawicielki tej chińskiej firmy w Kanadzie. Jest bardzo wiele zastrzeżeń pod adresem Huawei również po stronie naszych partnerów w ramach NATO. Wydaje mi się, że w tej sprawie najrozsądniejszym byłoby, aby było wspólne stanowisko państw członków Unii Europejskiej i państw członków NATO. My chcemy mieć dobre, intensywne i dla obu stron atrakcyjne relacje z Chinami. Chiny to olbrzymi rynek, olbrzymi kraj.

To mam inne pytanie panie ministrze. Czy może pan, pana koledzy, korzystają w rządzie z takich telefonów? Są w rządzie telefony tej firmy?

Panie redaktorze, ja nie jestem w stanie odpowiadać za wszystkie koleżanki i kolegów z rządu. Ja z takich urządzeń nie korzystam. Jestem przywiązany do, nie chcę tutaj reklamować, do konkretnej marki. Czasami widzę zdumienie w oczach moich rozmówców i partnerów, jak widzą jaką archaiczną komórkę wyciągam z kieszeni, ale cóż poradzić. Takie moje przyzwyczajenie.

Panie ministrze, jak Jarosław Kaczyński patrzy na całe zamieszanie wokół NBP. Jest zły? Rozmawiał z prezesem Glapińskim?

Jarosław Kaczyński jest politykiem, który przede wszystkim patrzy na służbę publiczną przez pryzmat służby, a nie interesów. Nie kto inny, jak premier Jarosław Kaczyński zwrócił się do nas polityków, parlamentarzystów, ministrów, że do polityki nie idzie się po to, by robić biznesy, żeby zarabiać krocie, tylko idzie się dla służby. Więc w sposób oczywisty jestem przekonany, że patrzy na to, co się dzieje w NBP. Problem polega na tym, że ten problem został przegrany już na starcie. Przegrany w tym wymiarze komunikacyjnym. Przyjmuję wiele argumentów które padały na konferencji prasowej prezesa Adama Glapińskiego. Najbardziej przemawiał do mnie ten argument skrajnie nieładnych i mówiąc wprost seksistowskich ataków na panie. Mówienie, czy też pisanie przez niektóre gazety, że to jakieś dwórki, czy sugerowanie wręcz zupełnie innych pozasłużbowych relacji, jest czymś skrajnie paskudnym. Natomiast trzeba uczciwie powiedzieć, pan prezes Adam Glapiński przegrał tę debatę w sferze komunikacyjnej. Można było to załatwić szybciej, precyzyjniej, a to, że ludzi oburzają tak duże kwoty, to co się dziwić. Dla ludzi, którzy zarabiają dwa, dwa i pół tysiąca złotych, mówienie o zarobkach na poziomie sześciuset siedemdziesięciu tysięcy, to jest coś skrajnie nieprzyzwoitego.

Jutro Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra po raz kolejny. Policjanci, strażacy od wielu lat w to się angażują. Jak pan na to patrzy?

W tym roku też się będą angażować, bo podstawową rolą funkcjonariuszy podległych MSWiA jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa i czasami pojawiają się tutaj jakieś aberracyjne zarzuty, że ja czy jacyś inni politycy zakazali funkcjonariuszom angażowania się w WOŚP. Życzę wszystkim uczestnikom tej zabawy i wolontariatu, przede wszystkim wolontariuszom bezpiecznej kwesty. Życzę bezpiecznej i spokojnej również zabawy, bo również towarzyszy temu zabawa. A rolą funkcjonariuszy jest zapewnić wszystkim bezpieczeństwo i zapewniam, że jak co roku możecie liczyć, wszyscy uczestnicy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na profesjonalną pomoc, życzliwość, co też niezwykle ważne polskich policjantów, strażaków i innych służb podległych i życzę wszystkim spokojnej i bezpiecznej zabawy.