Jacek Sasin potwierdza dymisję Janusza Kowalskiego: Dwugłos wychodzący z ministerstwa nie jest czymś dobrym

Sobota, 20 lutego (08:30)
Aktualizacja: Sobota, 20 lutego (10:09)

"Na moim biurku leży podpisana przez pana premiera Mateusza Morawieckiego dymisja pana ministra Kowalskiego. Jeszcze dzisiaj pan minister tę dymisję otrzyma. Misja pana ministra Kowalskiego w resorcie aktywów państwowych dobiega końca" - stwierdził w RMF FM Jacek Sasin - wicepremier i minister aktywów państwowych, pytany o przyszłość swojego dotychczasowego zastępcy Janusza Kowalskiego. Potwierdził tym samym nieoficjalne informacje o jego dymisji. "Nie jest dla nikogo tajemnicą, że jest duża różnica poglądów pomiędzy większością rządu a tym, co głosił pan minister Kowalski. Szczególnie w tym resorcie (...) dwugłos wychodzący z ministerstwa, bardzo poważny rozdźwięk pomiędzy wypowiedziami kierownictwa resortu, nie jest czymś dobrym" - dodał.

Jacek Sasin o dymisji Janusza Kowalskiego: Dwugłos wychodzący z ministerstwa nie jest czymś dobrym /RMF FM

Co do zasady podtrzymujemy absolutnie jako rząd, jako większość parlamentarna przeświadczenie, że takie regulacje są konieczne i powinny być wprowadzone - stwierdził w RMF FM Jacek Sasin - wicepremier i minister aktywów państwowych, pytany o kontrowersyjny projekt podatku od reklam. Pamiętajmy, że w tej chwili nie mamy do czynienia z gotowym projektem. Mamy raczej do czynienia z projektem, który jest pewną wyjściową propozycją do dyskusji - tłumaczył gość Krzysztofa Ziemca. Dyskusje będą się toczyły - zarówno w ramach rządu, w ramach koalicji również rządowej. Wiemy - mówił o tym chociażby pan premier Gowin, że są pewne wątpliwości, będziemy musieli je wyjaśnić, ale również konsultacje społeczne z tymi wszystkimi podmiotami, których by te regulacje dotyczyły. Droga jeszcze daleka. Jesteśmy zdecydowani tą drogą podążać - zadeklarował Sasin. 

Jacek Sasin potwierdza dymisję Janusza Kowalskiego: Dwugłos wychodzący z ministerstwa nie jest czymś dobrym

Doszło do pewnego pęknięcia w Porozumieniu, ale obaj liderzy tego sporu - pan premier Gowin i pan poseł Bielan - deklarują, i to zresztą potwierdzają również posłowie pozostali, deklarują chęć pozostania w Zjednoczonej Prawicy - mówił w RMF FM Jacek Sasin - wicepremier i minister aktywów państwowych. Bycie w Zjednoczonej Prawicy oznacza również deklarację popierania projektów, które są projektami Zjednoczonej Prawicy w parlamencie - dodał. Pytany o przyszłość reprezentującego Porozumienie wiceministra aktywów państwowych Zbigniewa Gryglasa, Sasin odparł: "Pan premier Gowin i ta część Porozumienia, która jest przy nim, cofnęła rekomendację panu ministrowi Gryglasowi. Ja mówiłem o tym - również publicznie - że nie widzę merytorycznej podstawy do tego, żeby w tym przypadku była decyzja". Pan minister pracuje i skupia się na tych zadaniach, które otrzymał jako członek kierownictwa resortu. Życzyłbym sobie, żeby tym ministrem w dalszym ciągu pozostał. Niczego nie mogę w tej chwili przesądzać - przyznał gość Krzysztofa Ziemca. 

W internetowej części rozmowy Krzysztof Ziemiec pytał swojego gościa o to, kiedy rozpocznie działalność rozlewnia szczepionki na Covid-19 w Polsce. "Realnie, kiedy mogłaby zacząć działać, to jest wrzesień tego roku, natomiast oczywiście już te prace trwają, budowania linii do tego, aby tę szczepionkę rozlewać" - stwierdził Jacek Sasin. Według deklaracji wicepremiera, "w maju będą już konkretne maszyny instalowane". Jednocześnie z instalacją linii technologicznej, są prowadzone rozmowy dotyczące dostarczenia surowca, czyli szczepionki - dodał. Rozmowy z poważnymi kontrahentami zagranicznymi prowadzi kierownictwo Polfy Tarchomin - to odpowiedź Sasina na pytanie o to, która szczepionka będzie rozlewana przez spółkę. Nie będę na ten temat dzisiaj dywagował - unikał odpowiedzi polityk PiS. W rozmowie z RMF FM nie wykluczył żadnej ze szczepionej, w tym rosyjskiego Sputnika.

Sasin był również pytany o wybory prezydenckie w Rzeszowie. Czy możliwy jest wspólny kandydat PiS i Solidarnej Polski? Nie ma decyzji, która by to przesądzała. Jak na razie pan minister Warchoł został ogłoszony kandydatem. (...) Nic mi nie wiadomo o tym, żeby było to w jakikolwiek sposób konsultowane z PiS - stwierdził gość rozmowy. Myślimy również o własnym kandydacie . Będzie to przedmiotem rozmów między PiS a Solidarną Polską - zadeklarował. W jego ocenie, "nie byłoby wielkiej tragedii", gdyby okazało się, że kandydatów wywodzących się ze środowiska Zjednoczonej Prawicy było dwóch. 

Pełny tekst rozmowy:

Krzysztof Ziemiec: Panie premierze, czy po wczorajszej wypowiedzi ministra zdrowia dotyczącej trzeciej fali koronawirusa należy sądzić, że to, co dzisiaj mamy, to już taki ostatni w Polsce weekend narciarski w tym sezonie?

Jacek Sasin: Ja bym niczego w tej chwili na pewno nie przesądzał. Wszystko będzie zależało od tego, jak będzie się rozwijała sytuacja pandemiczna, ale będzie też zależało to od dyscypliny nas wszystkich. Przecież to nie jest tak, że dzisiaj możemy korzystać ze stoków narciarskich, hoteli, bez żadnych ograniczeń. Te ograniczenia są.

Jak wiemy, w praktyce różnie z tym bywa...

No właśnie, i praktyka pokazała, że niestety bardzo wielu z nas nie przestrzega tych sanitarnych ograniczeń. Trzeba pilnować ograniczeń, bo wtedy nie będzie potrzeby zamykania ponownie gospodarki.

Czy południowoafrykańska odmiana koronawirusa będzie dla nas groźna? Bo brzmi bardzo groźnie.

Nie chciałbym się tutaj o aspektach medycznych wypowiadać, bo to jest poza moimi kompetencjami, opieram się na tym...

Zrozumiałe. Pytam, pani premierze, w kontekście obostrzeń, bo to jest - myślę - dla nas wszystkich bardzo już męczące.

Ja się opieram na tym, co mówią specjaliści. Oczywiście oni wskazują, że ten wirus mutuje, że co raz pojawiają się nowe odmiany, z którymi coraz trudniej jest walczyć. Stąd, jak mówię, ta dyscyplina jest niezwykle ważna. Natomiast analizujemy w rządzie oczywiście cały czas i poziom zarażeń, i te krzywe, które wskazują, jak ta sytuacja będzie się rozwijać w przyszłości. Takie decyzje na pewno będziemy podejmować. W tej chwili żadnej decyzji jeszcze nie ma. Myślę, że w przyszłym tygodniu będzie ten czas, kiedy przyjdzie również moment do podejmowania dalszych decyzji, co dalej.

Panie premierze, sporo pytań politycznych, bo sporo w polityce się dzieje. Czy pana zastępca, Janusz Kowalski, wiceminister, może się już pakować i odchodzić z ministerstwa?

Na moim biurku leży w tej chwili już podpisana przez pana premiera Mateusza Morawieckiego dymisja pana ministra Kowalskiego. Także jeszcze dzisiaj pan minister tę dymisję otrzyma. Misja pana ministra Kowalskiego w resorcie aktywów państwowych tym samym dobiega końca. Muszę powiedzieć, podziękować, panu ministrowi Kowalskiemu, będę mógł osobiście również dziękował za pracę, bo to jest ponad rok pracy, 1,5 roku pracy w ministerstwie i przede wszystkim w tym zakresie zmiany prawa, które reguluje nadzór nad Spółkami Skarbu Państwa.

Panie premierze, skoro "dziękuję", to dlaczego ta dymisja? Trochę może być to niezrozumiałe.

Nie chciałbym w tej chwili, bo tak się umówiłem z panem ministrem Kowalskim, że będziemy odnosić się i komentować tę dymisję dopiero w momencie, kiedy on ją otrzyma. Ale myślę, że nie jest nikogo tajemnicą, że jest tutaj duża różnica poglądów pomiędzy większością rządu, a tym, co głosił pan minister Kowalski, szczególnie w tym resorcie, w resorcie aktywów państwowych, który chociażby nadzoruje całą sferę energetyki, spółek energetycznych, a tym samym bardzo mocno uczestniczy w transformacji energetycznej. Taki dwugłos wychodzący z ministerstwa, bardzo poważny rozdźwięk pomiędzy wypowiedziami kierownictwa resortu, nie jest czymś dobrym.

Sasin: Misja ministra Kowalskiego w resorcie aktywów państwowych dobiega końca /RMF FM

Pytanie, czy teraz ten pana podpis będzie skuteczny, bo wczoraj gazeta.pl pisała, że podobno pan już wielokrotnie taki wniosek podpisywał, ale zawsze był w ostatniej chwili cofany.

Nie, nie. Dementuję to. Nie podpisywałem wielokrotnie żadnego wniosku. Natomiast w tym momencie mówię o tym, że jest to już dokument podpisany przez pana premiera Mateusza Morawieckiego, więc myślę, że to kończy dyskusję.

Janusz Kowalski jest z Solidarnej Polski. Pana inny zastępca, Zbigniew Gryglas, jest z Porozumienia. Co z nim? Zostanie? Ma pan do niego cały czas zaufanie, czy też je stracił?

To są oczywiście decyzje, które będzie podejmowało kierownictwo Zjednoczonej Prawicy, bo nie można abstrahować od tego faktu, że pan premier Gowin i ta część Porozumienia, która jest przy nim, cofnęła rekomendację panu ministrowi Gryglasowi. Ja mówiłem o tym również publicznie, że nie widzę merytorycznej podstawy do tego, żeby w tym przypadku była decyzja. Pan minister rzeczywiście pracuje i skupia się na tych zadaniach, które otrzymał jako członek kierownictwa resortu. Życzyłbym sobie, żeby tym ministrem w dalszym ciągu pozostał. Natomiast, jak mówię - niczego oczywiście nie mogę w tej chwili przesądzać, bo te rozmowy koalicyjne będą się odbywały, również w przyszłym tygodniu, pewnie na jego pozycję tutaj czy jego sytuację, może tak bym powiedział, będzie wpływało również to, jak rozwinie się sytuacja w Porozumieniu, czyli jak ostatecznie zostaną rozstrzygnięte kwestie dotyczące przywództwa w tej partii, która jest naszym koalicjantem.

Czyli należy rozumieć, że tych dymisji może być w przyszłym tygodniu nawet troszkę więcej.

Nie życzyłbym sobie tego, szczerze mówiąc, bo taka pewna stabilność kierownictwa ma swoją określoną wartość.

Panie premierze, wczoraj na naradzie komitetu politycznego też ponoć rozmawiano o podatku od reklam. Jaka jest jego przyszłość? Jak pan to widzi?

Muszę zdementować. Do takiej rozmowy akurat, dyskusji na ten temat akurat nie było. Wiele spraw omawialiśmy. I ja myślę, że co do zasady tutaj podtrzymujemy absolutnie jako rząd, jako większość parlamentarna, to przeświadczenie, że takie regulacje są konieczne i powinny być wprowadzone, natomiast pamiętajmy, że w tej chwili nie mamy do czynienia jeszcze z jakimś gotowym projektem, mamy raczej do czynienia z projektem, który jest pewną wyjściową propozycją do dyskusji. Dyskusje będą się toczyły. Dyskusje zarówno w ramach rządu, w ramach koalicji również rządowej, bo przecież wiemy, mówił o tym chociażby pan premier Gowin, że są pewne wątpliwości, będziemy musieli je wyjaśnić. Ale również konsultacje społeczne z tymi wszystkimi podmiotami, których by te regulacje dotyczyły, więc droga jeszcze daleka, ale jak mówię, jesteśmy zdecydowani w tej chwili tą drogą podążać.

Czy w związku z tymi politycznymi wątpliwościami, w ogóle jest szansa, żeby taki projekt przeszedł? Sam pan powiedział, że Porozumienie mówi już oficjalnie, że raczej nie zagłosuje albo na pewno nie. Solidarna Polska też troszeczkę tutaj stawia znak zapytania. W tym momencie chyba projekt straci rację bytu?

Myślę, że to jest kwestia wyjaśnienia pewnych wątpliwości. Rozmowa jest dopiero przed nami. Być może również pewnych poprawek, pewnych korekt tego projektu. Myślę, że jesteśmy w stanie w ramach Zjednoczonej Prawicy wypracować jednak takie rozwiązania, za którymi wszyscy zagłosujemy. Też nie mam wątpliwości, że ten projekt będzie... Czy jego losy, tego projektu, będą zależały od pewnego uporządkowania również sytuacji wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, bo mamy w tej chwili rzeczywiście taką nadzwyczajną sytuację w Porozumieniu. Jest niezbędne do tego, żeby ten projekt głosować skutecznie, również inne projekty, które przed nami, bo przecież bardzo wiele jeszcze zmian przed nami, związanych chociażby ze skuteczną walką z pandemią w obszarze gospodarki, w obszarze społecznym. I ta większość parlamentarna musi być zagwarantowana.

Ona jeszcze jest, panie premierze? Bo niektórzy uważają, że już jej nie ma.

Jestem przekonany, że ona jest. Opieram swoje przekonanie na deklaracjach polityków, bo jeśli nawet dzisiaj założymy czy zauważymy, że doszło do pewnego pęknięcia w Porozumieniu, to obaj jednak, liderzy, można powiedzieć, tego sporu, pan premier Gowin i pan poseł Bielan, deklarują, i to zresztą potwierdzają również posłowie pozostali, deklarują chęć pozostania w Zjednoczonej Prawicy. A pozostanie w Zjednoczonej Prawicy, bycie w Zjednoczonej Prawicy, oznacza również deklaracje popierania projektów, które są projektami Zjednoczonej Prawicy w parlamencie.

Ci, którzy krytykują projekt podatku od reklam, bardzo często też powołują się na przykład zakupu przez Orlen koncernu Polska Press. Czy pan, panie premierze, o tej decyzji był informowany, wiedział wcześniej, że taka transakcja będzie miała miejsce? Czy pan Obajtek robi to na własną rękę?

Nie no, oczywiście pan prezes Obajtek jest prezesem spółki, w której nie jest większościowym udziałowcem Skarb Państwa, bo często o tym zapominamy, że tylko 27% własności Orlenu, to jest własność bezpośrednio Skarbu Państwa. Ale oczywiście jesteśmy w stałym kontakcie i pan prezes Obajtek swoją strategię biznesową konsultuje z ministerstwem. To jest przecież oczywiste. Mając jednak dużą swobodę, bo działa w ramach przecież pewnego ładu korporacyjnego. Natomiast muszę powiedzieć, że akurat pan prezes Obajtek nie należy do entuzjastów tych rozwiązań, które zostały zaproponowane w projekcie, którym pan mówi, bo również byłby tym podmiotem, który tutaj by musiał te daniny przewidziane w projekcie ponosić, więc to jest tak, że to rzeczywiście nie dotyka tylko... Bo takie przeświadczenie powstało, że te daniny mają dotykać tylko i wyłącznie tych największych mediów. Ale również tym przypadku, miałby swoją...

Czyli wracając do tej decyzji, rozumiem, że pan prezes Obajtek pytał pana, a pan jako premier i jego w sumie... szef, powiedział "tak", trzeba kupować.

Panie redaktorze, a czy na pewno jest tak, że my tutaj w ministerstwie aktywów państwowych, prowadzimy za rękę prezesów spółek? To oni podejmują decyzje biznesowe, są rozliczani przez rady nadzorcze. Tak wygląda ten ład korporacyjny, natomiast oczywiście, co do kierunków strategii, takich najważniejszych decyzji strategicznych, ta konsultacja jest i musi być.

Czy jest pan, panie premierze, wdzięczny drugiemu wicepremierowi, tym razem Gowinowi?

 (cisza) (śmiech)

Pytam o to w kontekście wypowiedzi Marcina Ociepy, który kilka dni temu w tym studiu powiedział, że wszyscy, a szczególnie prezydent, powinni być wdzięczni Gowinowi za to, że wybory zostały przesunięte z maja 2020 na czerwiec i lipiec.

Muszę powiedzieć, że może "wdzięczność" w tym przypadku, to nie jest najlepsze określenie moich emocji, stanu moich emocji czy uczuć w stosunku do tych działań, które pan premier Gowin podejmował wiosną ubiegłego roku, w związku z wyborami prezydenckimi, wyborami, które przecież miały odbyć się w konstytucyjnym terminie wskazanym przez panią marszałek Sejmu. I to, że do tych wyborów wtedy nie doszło, to rzeczywiście w zdecydowanym procencie jest zasługa, czy jak kto woli, wina pana premiera Gowina. Ja nie wiem, dlaczego miałbym być akurat za to wdzięczny.


Artykuł pochodzi z kategorii: Gość Krzysztofa Ziemca

Maciej Nycz

Karol Pawłowicki

Jonasz Jasnorzewski