"Wsłuchuję się dziś w argumenty rolników, w ich postulaty. Dziś to są realne problemy. Ja sam organizowałem spotkania panu (wiceministrowi rolnica Michałowi – przyp. red.) Kołodziejczakowi, kiedy przyjeżdżał do Strasburga czy Brukseli" – mówił na antenie Radia RMF24 PO europoseł Andrzej Halicki. "Dziś trzeba być skutecznym w przekonywaniu swoich partnerów także do racji, które są po naszej stronie. Trzeba zacząć od tego, że musimy zacząć mówić jednym językiem z Ukraińcami" - dodawał.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Halicki o budowie CPK: Konieczna rewizja wydatkowania środków publicznych

Myślę, że te konsultacje, które są przewidziane na marzec, mogą doprowadzić do wspólnego stanowiska. Dlaczego na przykład Ukraińcy zbliżyli się do stanowiska z partnerami rumuńskimi? Nie możemy osiągnąć podobnego? To jest także w ich interesie, bo przecież oni chcieliby zacząć proces akcesyjny do Unii Europejskiej - podkreślał gość Radia RMF24.

Europoseł odniósł się także do wpisu, który na portalu X (dawniej Twitter) opublikował poseł Waldemar Buda z PiS. W swoim wpisie pytał: "Czy brak embarga na produkty z Ukrainy został przehandlowany za KPO?".

To jest bzdura. Jak w ogóle można coś takiego mówić? Niech pan poseł sobie odpocznie, spojrzy w lustro, bo miał szansę tę środki do Polski sprowadzić dużo wcześniej - stwierdził Andrzej Halicki.

Jeżeli chodzi o embargo, to mamy dziś negocjacje i mam nadzieję, że będzie wspólne rozwiązanie, które w przypadku importu ukraińskiego będzie także zaakceptowane przez stronę ukraińską. To jest i certyfikacja, to są limity, to są kontrole, to jest kwestia jakości produktów, która też musi być sprawdzana. Mamy wiele elementów, które powinny być rozstrzygnięte. Nie tylko całkowite embargo jest rozwiązaniem. W przypadku jakimś drastycznym można je zastosować. Tylko przypomnijmy, że musimy rozmawiać ze sobą. Takie rozmowy są zaplanowane na 28 marca i liczę, że to będą bardzo konstruktywne propozycje także dla Komisji Europejskiej" - dodał.

"Gigantomanii mówimy 'nie'"

Bogdan Zalewski pytał także swojego gościa o budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Halicki zaznaczył, że dziś musi nastąpić rewizja wydatkowania środków publicznych. Gigantomanii mówimy "nie". O wielkości i sile państwa nie świadczy bowiem ilość wybetonowanych metrów kwadratowych pod lotnisko. Potrzebne są takie warunki, by uwierzyć, że ten hub będzie rzeczywiście hubem - podkreślał.

Dodał także, że nie zgadza się z opiniami, że lotnisko Okęcie powinno zostać zamknięte. Nie zgadzam się z tym, co mówiło PiS w trakcie kampanii wyborczej, że Okęcie powinno zostać zamknięte i że nie będzie funkcjonować jako port lotniczy w przyszłości. Mamy także Modlin. Dziś taki duoport warszawski jest bardzo dobrym rozwiązaniem komunikacyjnym, który pozwala także rozwijać te elementy transportu lotniczego, które nie są transportem pasażerskim. Walka z Modlinem i mówienie, że Okęcie zostanie zamknięte, jest czymś, z czym ja się nie zgadzam - zaznaczył gość rozmowy.

Nie uważam, że trzeba rezygnować z CPK, tylko trzeba racjonalnie podchodzić do tego rodzaju wyzwań. Przecież to jest ogromny koszt. Dziś wydano już ponad 3 mld złotych i właściwie nie wiadomo na co. Dlaczego mamy tracić pieniądze na coś, bo przecież społeczeństwo je traci, zamiast wydać je na coś sensownego" - podsumował Halicki.