„Jest kilka okręgów, gdzie różnica głosów była niewielka równocześnie z większą różnicą głosów nieważnych no i uznaliśmy – nie tylko władze partii, nie tylko pełnomocnik wyborczy, ale takie sygnały też mieliśmy od naszych lokalnych struktur zaangażowanych w kampanię, że było oczekiwanie, żeby nie tutaj było żadnych wątpliwości” – tak zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel tłumaczył w porannej rozmowie w RMF FM, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość zdecydowało się złożyć sześć protestów dotyczących wyników wyborów do Senatu.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Radosław Fogiel: Nie dam sobie ręki uciąć, że Mateusz Morawiecki będzie premierem na całą kadencję

Dopytywany kto miał wątpliwości co do wyników wyborów, odpowiedział: Konkretnie posługujemy się przykładem okręgu numer 100, ładna okrągła liczba, okręg koszaliński. Zacny senator Gawłowski tam został wybrany (...). Na przykład stamtąd wielokrotnie dochodziły do nas oczekiwania lokalnych działaczy PiS. Dodał, że członkowie Prawa i Sprawiedliwości uznali, że "pewność procesu wyborczego wymaga sprawdzenia".

Robert Mazurek pytał swojego gościa również o to, czy Elżbieta Witek pozostanie marszałkiem Sejmu. Myślę, że ma duże szanse, ale nie jest to przsądzone - stwierdził poseł. Nie udzielił jednak odpowiedzi na pytanie o to, kto według niego zostanie marszałkiem Senatu.

Fogiel o Banasiu: "Czekamy na zakończenie procedury sprawdzającej CBA"

W rozmowie pojawił się również temat potencjalnej dymisji Mariana Banasia. Czy szef Najwyższej Izby Kontroli powinien zrezygnować? Co do tego czy powinien, czy nie powinien, jakie powinny być dalsze ruchy, to my powtarzamy od dłuższego czasu - i dlatego pozwoliłem sobie na żart o trendach, bo za każdym razem ta odpowiedź jest na razie taka sama - czekamy na zakończenie procedury sprawdzającej przez CBA. Tam pierwszy etap się skończył, pan Marian Banaś ma się ustosunkować do wątpliwości - stwierdził Radosław Fogiel.

"Nie prowadzimy szeroko zakrojonych poszukiwań w szeregach PO czy PSL-u"

Mateusz Morawiecki będzie premierem od początku kadencji. Nie dam sobie uciąć ręki, że na cztery, bo może bym został bez ręki - powiedział Radosław Fogiel w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM.

Fogiel odniósł się też do pojawiających się doniesień, że Stanisław Piotrowicz mógłby, mimo porażki w wyborach, znaleźć się w Sejmie. Od kilku dni w mediach pojawia się informacja, że ze swojego mandatu miałby zrezygnować starosta jarosławski Tadeusz Chrzan lub Teresa Pamuła, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Podkarpackiego. Nie jest wykluczone, że trwa jakieś sondowanie ze strony osób, które się nie dostały, czy aby wszyscy obejmą mandaty"- powiedział Fogiel. I dodał: Dziennikarze pytają o to, czy partia PiS i jej władze naciskają na pana Chrzana, żeby złożył mandat, żeby pan Piotrowicz dostał się do Sejmu. Nie. Absolutnie nie.

Radosław Fogiel zaprzeczył też, że PiS poszukuje wśród senatorów opozycji chętnych do poparcia partii Jarosława Kaczyńskiego. My nie prowadzimy szeroko zakrojonych poszukiwań w szeregach PO czy PSL-u. Wynik do Senatu jest, jaki jest -powiedział zastępca rzecznika partii.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Gość: Radosław Fogiel

Robert Mazurek: Starsi koledzy już powiedzieli, gdzie należy się stołować i gdzie należy się nie stołować w Sejmie?

Radosław Fogiel, PiS: Nie, ale nie pytałem licząc, że taki bywalec sejmowych salonów jak pan redaktor mnie oświeci.

Proszę pana, ja to pamiętam jak to wyglądało w XIX wieku.

A to kominki, te sprawy?

Najprzystojniejszy proszę państwa, szkoda, że państwo tego nie widzą. Najprzystojniejszy, według "Super Expressu", jeden z najprzystojniejszych posłów tej kadencji.

To znaczy, że poprzeczka w tej kadencji jest strasznie nisko zawieszona.

Ja tak sobie pomyślałem, że Jasiek z "Wesela" skomentowałby to tak: "One se tak ino kpiom".

Biorąc pod uwagę, że to tabloid to należy być na to gotowym.

Że to jednak odwołanie do literatury pięknej, dobrze.

A tak, zawsze mylę Wyspiańskiego z "Super Expressem", proszę wybaczyć.

Zanim porozmawiamy o Senacie, najpierw izba niższa, czyli Sejm. Czy marszałkiem Sejmu pozostanie Elżbieta Witek?

Tę decyzję będzie podejmował komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości.

A co mówi panu pański nos?

Na mój nos, myślę, że ma duże szanse, ale nie jest to przesądzone.

Nos ma szansę, czy Elżbieta Witek ma szansę?

Myślę, że Elżbieta Witek ma zdecydowanie większe szanse, niż jakakolwiek część mojej osoby.

Czyli Elżbieta Witek pozostanie marszałkiem Sejmu, a marszałkiem Senatu będzie?

Marszałkiem Senatu będzie ten, kto zdobędzie większość głosów senatorów.

Nie wpadłem na to, ale brawo. Dobrze, pytanie jest poważne: czy wy naprawdę chcecie kogoś przekabacić, czy tylko tak sobie gadacie, żeby o was nie zapomniano?

To prawda, skończyły się wybory, ludzie zajęli się poważnymi sprawami.

Wykopki.

Wykopki jak wykopki. Wykopki teraz się dzieją w polityce.

To już jedni zostali wykopani, inni posadzeni.

Oczywiście, tak, politycy próbują w ten sposób absorbować opinię publiczną.

Proszę mi powiedzieć w takim razie tak zupełnie serio, bo tego chyba nie jest w stanie nikt ogarnąć. Po co wam 6 wniosków, skądinąd Platformie 3, o przeliczenie głosów, 6 protestów wyborczych w całych okręgach senackich.

To jest kilka okręgów, gdzie ta różnica głosów była niewielka. Równocześnie jest większą różnicą głosów nieważnych. Uznaliśmy, nie tylko władze partii, nie tylko pełnomocnik wyborczy, ale takie sygnały mieliśmy też od naszych lokalnych struktur zaangażowanych w kampanię, że było oczekiwanie, żeby tutaj nie było żadnych wątpliwości.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Fogiel o proteście wyborczym: Nikt nie mówi o fałszerstwie

Ale kto ma te wątpliwości? Po nazwisku, proszę powiedzieć, kto składał wątpliwości, bo przez tydzień o żadnych wątpliwościach nie słyszeliśmy. Przez tydzień wszystko było świetnie i nagle: o jednak, kurczę, tam tak blisko było. To może sprawdzimy jeszcze raz.

Panie redaktorze, myśmy słyszeli. Nie lataliśmy...

... od kogo?

... ze wszystkim do mediów...

Jeśli pan mówi: myśmy słyszeli, to ja chcę wiedzieć od kogo, a jeśli nie to uznam, że pan niestety nie mówi nam prawdy.

W wielu przypadkach.

Konkretnie.

Posłużmy się przykładem okręgu numer 100, ładna okrągła liczba, okręg koszaliński. Zacny senator Gawłowski został tam wybrany.

Poseł Gawłowski został tam senatorem-elektem. Tak i...?

...i ten przykład stamtąd... wielokrotnie do nas dochodziły stamtąd oczekiwania lokalnych działaczy PiS...

... ale wiem pan, że protest wyborczy składa się wtedy, gdy jest uzasadnione podejrzenie, że doszło do błędu, lub fałszerstwa, a nie dlatego, że było blisko.

Tu nie chodzi o to, że było blisko, tylko, że najłatwiej, jeżeli chodzi do błędu, bo nikt nie mówi o fałszerstwie, żeby była jasność.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Fogiel: PiS nie naciska na kandydatów, żeby zrzekli się mandatu na rzecz Stanisława Piotrowicza

Czyli wy uważacie, że wybory nie zostały sfałszowane, tylko po prostu jakieś niemoty pracowały w tych komisjach wyborczych i nie umieją liczyć.

Jeżeli doszłoby do błędu, to najłatwiejszy błąd jaki może popełnić komisja wyborcza podczas liczenia, to błędnie zakwalifikować głos jako nieważny. Z najróżniejszych powodów. A ponieważ tam tych głosów było 3 tysiące, a różnica głosów między kandydatami była raptem 300, więc uznaliśmy, że pewność procesu wyborczego wymaga tego sprawdzenia.

Wielce szanowny panie pośle. W Delikowie w Łódzkiem rok temu były wybory na wójta, przegrał jednym głosem pan Paweł Szymczak i on nie składał protestu. Dlatego, że wiedział, że te wyniki były policzone parę razy. Jednym głosem, a nie 300, a nie 2 tysiącami, jak w innych okręgach. Poza tym, ja mam tylko jedną wątpliwość. Kto za to wszystko zapłaci? Bo wasi działacze w Koszalinie uważają, że było blisko i kurczę mieliśmy szansę. Kto za to zapłaci?

Panie redaktorze, za funkcjonowanie państwa płacimy my wszyscy i to nie jest nic nowego. Ale to jest element funkcjonowania państwa, jest to procedura przewidziana w kodeksie wyborczym.

Pan pozwoli, że zacytuję marszałka Terleckiego. Może nawet powinienem wstać, jak cytuję marszałka. Marszałek Terlecki powiedział: "No tak dla ciekawości sprawdzimy te wyniki". Rany boskie! Dla ciekawości, to niech on w totolotka zagra.

No tutaj powiedzmy, nie do końca bym się zgodził z marszałkiem. We wniosku, który złożyliśmy, nic o ciekawości nie ma, jest za to zastrzeżenie, że tak duża ilość, tak duża liczba głosów nieważnych przy niewielkiej różnicy, mogła mieć wpływ na wynik.

Dobrze. Panie pośle...

To nie chodzi o same nieważne, nie chodzi o to, że było blisko. Chodzi o to, że mogło to wpływać na wynik.

Panie pośle, pojawiają się głosy, że to jest próba przykrycia czegoś. Zastanawiam się czego; może na przykład historii z Marianem Banasiem. Proszę mi powiedzieć, czy Marian Banaś powinien pozostawać na stanowisku szefa NIK-u?

Widzę, że pan redaktor jest z najnowszymi trendami dziennikarskimi, pytanie o Mariana Banasia jest absolutnie konieczne.

Dziękuję panu serdecznie za ten komplement, co do podążania mojej osoby za trendami. A jeśli mogę prosić o odpowiedź.

Z przyjemnością.

Powinien pozostać na stanowisku szefa NIK-u?

Co do tego czy powinien, czy nie powinien, jakie powinny być dalsze ruchy, to my powtarzamy już od dłuższego czasu - i dlatego sobie pozwoliłem na żarty o trendach - bo za każdym razem ta odpowiedź jest na razie taka sama. Czekamy na zakończenie procedury sprawdzającej przez CBA, tam pierwszy etap się zakończył, pan Marian Banaś ma się teraz ustosunkować do wątpliwości.

Ale wy nie macie żadnej możliwości odwołania go. W związku z tym, ja nie pytam o to, co wy będziecie robić. Pytam pana o pańską opinię. Prezydent Andrzej Duda, nie czekając na to co powie CBA, powiedział, że jego zdaniem ta sytuacja go niepokoi i tak nie powinno być - powiedział pan prezydent - powiedział też, że, spytał retorycznie, jak rozumiem: "Czy zdarzają się ludzie, co do których się pomyliliśmy? Zdarzają się, a jeśli tak to należy to naprawić."

Panie redaktorze, ja nie mam najmniejszych ambicji, czy, przy całej mojej bezczelności, nie śmiałbym się mierzyć z prezydentem RP.

To krótkie pytanie, krótka odpowiedź.

Panie redaktorze, ja wiem, że pan redaktor pyta o opinię.

Czy Jarosław Gowin chce zostać ministrem spraw zagranicznych?

Nie wiem, jakie ambicje siedzą w Jarosławie Gowinie.

Nie chodzi nam o jego prywatne ambicje i gdzie on siebie widzi, tylko o to czy składa tego rodzaju oczekiwania wobec PiS-u?

Ja pierwsze słyszę.

Pierwsze pan słyszy, dobrze. A czy Zbigniew Ziobro chce zostać wicepremierem?

To już jego najbliżsi współpracownicy dementowali, że nie ma tematu.

Dementowali. Czyli w ogóle nie ma żadnych problemów, ani z "Solidarną Polską" Zbigniewa Ziobry ani z "Porozumieniem" Jarosława Gowina?

No, jest, myślę, że całkiem dobrze, jeśli chodzi o naszą współpracę koalicyjną.

Jest bardzo dobrze, ale nie beznadziejnie?

O, dokładnie!

Proszę mi jeszcze tylko powiedzieć, na czym bardziej zależy Zbigniewowi Ziobrze? Na tym, żeby był wicepremierem czy na tym, żeby zostało w jego rękach Pekao i PZU?

Myślę, że przede wszystkim Zbigniewowi Ziobrze zależy na...

Na Polsce! No jak mogłem tego nie wiedzieć?

...Nie no, na kontynuowaniu pracy w ministerstwie sprawiedliwości.

Oczywiście! Ja bardzo państwa przepraszam! Boże, jaki ja jestem człowiek małej wiary. Ja Tomasz mam na drugie. Jednak Didymos powinienem mieć na pierwsze.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Fogiel: Nie dam sobie uciąć ręki, że będzie premierem przez całe cztery lata


Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Kto walczył w bitwie pod Parkanami? Robert Mazurek udziela lekcji historii wicerzecznikowi PiS