"Nowoczesną dotknął syndrom Palikota. Są takie zjawiska, które można wylansować, jeżeli towarzyszy temu jakaś energia… Istnieją przez chwilę i zaczynają schodzić w cień" - mówi Marek Jurek w Porannej rozmowie w RMF FM pytany o przyczyny spadku popularności Nowoczesnej w sondażach. "Politycy Nowoczesnej weszli w buty partii, która chce być bardzo postępowa, nawiązali kontakty z Verhofstadtem, chcieli pokazać, że są najbardziej liberalni" - dodaje. Lepsze sondaże dla Kukiz'15? "Paweł Kukiz jest obrońcą głosu zdrowego rozsądku w życiu politycznym, pokazał w wyborach prezydenckich, ze Polaków nie można wpychać do szufladki. (...) Pokazał, że Polacy mają swoje własne poglądy" – komentuje eurodeputowany i szef Prawicy Rzeczypospolitej. Dlaczego PO stanowi główną siłę opozycyjną w kraju. "Działa upór Schetyny, który postanowił konkurować z Nowoczesną, nie poddać się..." - odpowiada gość Roberta Mazurka. "Tusk jest ostatnio bardzo lansowany w kraju i niestety PiS mu, przynajmniej raz, jako partia bardzo pomógł: przy wyborach na szefa Rady Europejskiej" - mówi europoseł. Przesłuchanie Tuska w prokuraturze warszawskiej? "Nie rozumiem, dlaczego zrobili mu taki show" - komentuje.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Jurek: Nowoczesną dotknął syndrom Palikota, a Kukiz jest obrońcą głosu zdrowego rozsądku

Robert Mazurek: Dzień dobry. Razem ze mną w studiu Marek Jurek. Poseł Prawicy Rzeczypospolitej, europoseł PiS. Nie wiem jak to nazwać, ale wszyscy wiedzą o kogo chodzi.

Marek Jurek: Jestem poseł Prawicy Rzeczypospolitej.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

28.04 Gość: Marek Jurek

Panie pośle, to początek "zjazdu" PiS w sondażach? To, co się teraz wydarzyło? Ten pierwszy drobny sondaż w którym PO wygrywa?

Ja myślę, że do sondaży zawsze trzeba mieć dystans. I to niezależnie od emocji, jakie im towarzyszą. We wszystkich tych drgających zjawiskach, ważne jest obserwowanie przesuwania się poparcia albo spadku poparcia. Także zobaczymy. Natomiast to, że rząd dostaje taką ostrogę, taki sygnał, to pewnie dobrze, dlatego, że każda władza musi być świadoma odpowiedzialności. Jeżeli akurat przypominają o tym sondaże, to i taka droga dobra.

Widać na razie dwie rzeczy: PiS-owi na razie niewiele spada tak naprawdę. To poparcie się utrzymuje. Natomiast zdecydowanie wzrosła PO. Proszę, jaki sprawny pan Grzegorz...

Nowoczesną dotknął syndrom Palikota. Są takie zjawiska, które można wylansować albo nawet same się wylansują, jeżeli towarzyszy temu jakaś energia. Istnieją przez chwilę i zaczynają schodzić w cień.

I taki jest los Nowoczesnej? Nowoczesna jak Palikot?

To jest zupełnie normalne. Myślę, że jeżeli mamy do czynienia ze zjawiskami sztucznymi - taki zaawansowany socjalliberalizm - bo oni trochę weszli w te buty... Takiej partii, która chce być postępowa. Nawiązali kontakt z Verhofstadtem, tam pielgrzymowali do Brukseli. Chcieli pokazać, że są najbardziej liberalni i potem to zjeżdża.

Oni pielgrzymowali do Verhofstadta, a pan do Pinocheta.

Nie no. Odwiedzanie więźniów to jest zupełnie inna kategoria.

Dobrze, zostawmy te pielgrzymki razem z Michałem Kamińskim, dzisiaj bardzo postępowym posłem. Natomiast pan powiedział, że Nowoczesną czeka los Palikota. Czy to już jest przesądzone? To już jest - przepraszam - schyłek tej formacji?

To jest tylko sygnał, że jednorazowy sukces - każdemu ugrupowaniu politycznemu grozi taki syndrom jednorazowego sukcesu - po którym jest przekonanie, że teraz musi być już tylko lepiej. To tak naprawdę niczego nie przesądza.

Niech pan zauważy, że wszyscy wróżyli ten los prędzej Kukizowi. Tymczasem oni się wzmocnili. Są na trzecim miejscu w sondażach. I to raczej w górę poszli.

Paweł Kukiz jest obrońcą głosu zdrowego rozsądku w życiu politycznym. Pokazał w wyborach prezydenckich, że Polaków nie można wpychać do szufladki. Dlatego, że jak pan porozmawia z ludźmi, to w Polsce naprawdę są setki tysięcy ludzi, którzy są przekonani, że jeżeli ktoś krytykuje PiS to na pewno popiera PO. I pewnie odwrotnie. Jeżeli popiera PO, to pewnie popiera PiS.

Żyjemy w takim zwariowanym świecie.

A Paweł Kukiz pokazał, że Polacy mają swoje własne poglądy, których nawet nie narzuca swoim posłom każdorazowo. Ale jakoś ludzie to doceniają i bardzo dobrze. Myślę, że po prostu Polacy popierają go dlatego, że jest to głos samodzielny. Głos niekierowany jakąś jednością przekazu. To jest trochę tak, jak z Lechem Kaczyńskim w 2005 roku. Ja byłem wtedy absolutnie przekonany, że siłą prezydenta była jego autentyczność. Niektórzy mówili, że w kampanii jest nieporadny, itd. A ta autentyczność była dla ludzi bardzo przekonująca. Dlatego, wydaje mi się, że opinia publiczna ma instynkt, że potrafi odróżnić zjawiska sztuczne od autentycznych i oczywiście woli autentyczne niż podróbki.

To są takie satelity opozycyjne. Główną siłą opozycyjną jest Platforma Obywatelska i to widać w sondażu. To widać wszędzie. To niebywałe jednak, że Grzegorz Schetyna, o którym wszyscy mówili "nie... gdzie tam, taki niecharyzmatyczny Schetyna". No bo wszystko można powiedzieć o Kukizie, ale to jest charyzma, a Grzegorz Schetyna? No umówmy się... A jednak.

Pewien mój nieżyjący przyjaciel, który zginął pod Smoleńskiem, mówił nam w 1979 roku - lata temu - jak byliśmy jeszcze w głębokiej opozycji - że można różne strategie wymyślać, a najważniejsza w życiu jest cierpliwa praca i konsekwentne powtarzanie tego samego. To jest charyzma Grzegorza Schetyny.

W czy w takim razie Platforma Obywatelska rośnie teraz dlatego, że cierpliwa praca, czy też dlatego, że pomógł jej efekt Tuska.

Ja myślę, że rzeczywiście upór Grzegorza Schetyny, który postanowił konkurować z Nowoczesną, nie poddać się jakimś... Jakoś to działa. Tusk? Trudno powiedzieć. Jest bardzo lansowany w kraju ostatnio. I niestety...

Widział pan triumfalny przyjazd?

...PiS mu przynajmniej raz, jako partia, bardzo pomógł.

Ale kiedy?

Przy wyborach przewodniczącego Rady Europejskiej. Dlatego, że już te działania... Nigdy nie lubię - jak mamy swoje podejrzenia, to możemy je komentować w kuluarach - czy mówić o przypuszczeniach. Ale powiedzmy, prokuratura działa tak, jak chce, chociaż ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego zrobili mu taki show podczas gdy można było to rozegrać zupełnie inaczej.

Mogli pojechać do Brukseli, albo do Gdańska. Tak?

Wie pan, ten kabaret z Pendolino. To są rzeczy niepoważne. Donald Tusk powinien uważać, ponieważ on takie zabawy urządzał parokrotnie parę lat temu. Ja pamiętam np. tą jego pierwszą wyprawę samolotem kursowym do Stanów Zjednoczonych. I wiadomo czym się skończyły te gry o samoloty... i tak dalej. Pamiętam te skandaliczne dla mnie wypowiedzi. Oni urządzili kiedyś...Prezydent Kaczyński zwołał taką radę gabinetową z rządem PO i wszyscy poszli na piechotę. Późniejsza premier Kopacz komentowała potem: skoro woła, skoro chce się zobaczyć, to możemy do niego iść. Ale to była taka demonstracja: nie jedziemy limuzynami, nie stawiamy się natychmiast do prezydenta...

Dość o polityce.

I dlatego ja naprawdę uważam, że Donald Tusk z tym swoim sprytem powinien uważać, bo go to równie szybko wykończy jak...

Dość o polityce. Naprawdę, piękna listopadowa aura za oknem i wszyscy marzą o tym, żeby pojechać na majówkę.

Życie jest od kwietnia do października, a tu nam się listopad pojawił.

No właśnie. O meczu, który jest najważniejszym meczem dzisiejszego dnia, czyli Polonia - Radomiak - Radom porozmawiamy później. W drugiej części. Natomiast, gdzie na majówkę?

Ja radziłbym zostać w Warszawie. Jest finał pucharu Polski, drugiego maja.

Polonia nie gra.

Ale finał Pucharu Polski. Ja uważam, że...

... wszyscy mają chodzić na mecze?

Prezes Boniek świetnie jednak to zorganizował, że to jest zawsze 2 maja. Stała data, to jest bardzo ważne. Stałe miejsce, czyli tutaj mamy jedność akcji.

Gdyby, ktoś przypadkiem był takim egzemplarzem, co to nie specjalnie?

Jeśli z rodzicami przyjedzie no to wokół Warszawy.. Myśmy kiedyś przez lata chodzili z rodziną właśnie w te święta majowe na pielgrzymki do Czerwińska, ale co jest ciekawe, że przez Puszczę Kampinowską. Naprawdę niezwykłe miejsce. A po drodze można i Żelazową Wolę odwiedzić...

Proszę pamiętać, że słuchają nas też ludzie w Krakowie. Zaraz nas zamordują...

W Polsce jest masa ciekawych rzeczy. Z Krakowa to polecałbym pojechać do Ojcowa. Wspaniała wycieczka, Ojcowski Park Narodowy. Kraków też ma park narodowy bardzo blisko... Jerzy Hoffman tam "Ogniem i mieczem robił". Tyniec...

Marek Jurek zachęca, żeby rozglądać się dookoła. A gdyby komuś się zamarzył wyjazd za granicę, to dokąd?

Jeżeli ktoś jest w pracy, np. nie wrócił z Brukseli, ja wracam 2 maja... Moje - wstyd powiedzieć - odkrycie: ale pierwszy raz mieliśmy w tym roku po drodze do parlamentu z ISO Akwizgran. Godzina jazdy od Brukseli.

Grób Karola Wielkiego.


Grób Karola Wielkiego, ale kaplica Ludwika Węgierskiego. Król Polski zrobił kaplicę w jednym z miejsc, które jest sercem Europy. Warto odwiedzić, warto zobaczyć. Miasto jako miasto - małe miasteczko niemieckie, ale w stylu niderlandzkim bardziej.

Marek Jurek w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM: Orban jest gwarancją jakiejś przyszłości Europy

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"Tacy politycy jak Orban są gwarancją tego, że Europa pozostaje związkiem państw i ma jakąś przyszłość jako wspólnota zdolna do politycznej współpracy, a przynajmniej jako obszar pokoju" - mówił w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Marek Jurek. Europoseł Prawicy Rzeczpospolitej zwracał uwagę na "bezsensowne i nielegalne konflikty z Polską" instytucji europejskich, mających pozostawać pod wpływem amerykańskiego miliardera George’a Sorosa. "W Polsce operatorem Funduszy Norweskich, które - powiedzmy jasno - nie są żadną akcją charytatywną, tylko należą się Polsce również za to, że otwieramy nasz rynek dla państw spoza Unii Europejskiej. Oni nam za to dają pieniądze, które powinny być wspierane na wspieranie społeczeństwa obywatelskiego. (...) Natomiast te pieniądze fundacja Batorego, czyli główna agenda Sorosa w Polsce, setkami milionów złotych rozdaje organizacjom politycznego ruchu homoseksualnego, również w szkołach" - krytykował Jurek dodając, że rozdzielanie funduszy powinno zostać przekazane innej, "niepisowskiej", organizacji.