Kropiwnicki: Głosy rządowe mówią, że Gowin jest już w opozycji. Witamy, czekamy!

Środa, 21 kwietnia (08:02)
Aktualizacja: Środa, 21 kwietnia (11:39)

„Coraz częściej głosy rządowe mówią, że Jarosław Gowin jest już w opozycji, więc witamy” – powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Robert Kropiwnicki. „Czekamy po prostu na to, żeby Gowin powiedział jednak, że przechodzi i wtedy w trybie konstytucyjnym robimy konstruktywne wotum nieufności, wymieniamy ten rząd i idziemy na wybory” – dodał wiceprzewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej.

Kropiwnicki: Głosy rządowe mówią, że Gowin jest już w opozycji. Witamy, czekamy! /RMF FM

Zbawcą będzie każdy, kto będzie ratował Polskę przed złym rządem. Dzisiaj Gowin i jego ludzie mają szansę odegrać bardzo ważną rolę. Jak uratują Polskę przed rządem Morawieckiego i PiS-u, to umniejszy ich wcześniejsze błędy - oświadczył w Porannej rozmowie w RMF FM Robert Kropiwnicki. 

"Głosy rządowe mówią, że Gowin jest w opozycji. Witamy, czekamy i robimy wybory! Gowin ratując Polskę przed rządem PiS-u ma szansę umniejszyć swoje błędy" /RMF FM

Tak jest skonstruowany rząd PiS-u, że liczy się tylko Kaczyński. Odsunięcie go od władzy i wpływu na Polskę będzie dobre dla nas wszystkich - dodał wiceprzewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej. 

Kropiwnicki: Głosy rządowe mówią, że Gowin jest już w opozycji. Witamy, czekamy!

"Chcemy umożliwić Polakom wybory. Najlepiej jesienią w tym roku"

Chcemy umożliwić Polakom wybory. Zrobić tak, żeby tuż po pandemii, najlepiej jesienią w tym roku, odbyły się wybory. To jest możliwe - powiedział wiceprzewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej. 

Kto miałby być technicznym premierem opozycji? - dopytywał swojego gościa Robert Mazurek. 

Nie pokłócimy się. Myślę, że będzie zgoda, co do tego, żeby był to rząd na krótki okres. Rząd, który ma przygotować Polskę do wyborów, czyli maksymalnie pół roku. Nie będzie miało większego znaczenia, kto będzie premierem - odpowiedział polityk. Nie przegramy tych wyborów. Wygra zjednoczona opozycja - zapewnił. 

Robert Kropiwnicki skomentował również ostatnie postulaty, które pojawiają się w Platformie Obywatelskiej, mówiące o wymianie przewodniczącego Borysa Budki. Na tym stanowisku mógłby zastąpić go np. notujący wyższe wyniki w sondażach Rafał Trzaskowski. 

To są dyrdymały. Tym różni się demokratyczna partia, że raz na jakiś czas są wybory i to one legitymizują władzę na określoną kadencję. W Platformie przewodniczącego wybierają członkowie Platformy - skomentował gość Roberta Mazurka. 

"Czuję zażenowanie, że po 11 latach próbuje się grać kartą smoleńską"

Zażenowanie czuję tym, że po 11 latach ciągle próbuje się grać tą kartą, że wyciąga się jakieś zdjęcia i mówi się: "to jest dowód". Na co?" - mówił w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Robert Kropiwnicki o ujawnionych ostatnio zdjęciach Ewy Kopacz z rosyjskiego prosektorium.

"Czuję zażenowanie, że po 11 latach próbuje się grać kartą smoleńską" /RMF FM

W programie padło też pytanie o nominację na szefa warszawskiego MPO dla Zdzisława Gawlika - szefa PO na Podkarpaciu. Uważam, że prof. Zdzisław Gawlik ma naprawdę wysokie kwalifikacje i nada się w spółce, która ma przed sobą do zawarcia wiele ważnych kontraktów. Trzeba tam specjalisty - cywilisty, od kontraktów właśnie. A takim jest Gawlik. Popatrzmy na kwalifikacje - powiedział polityk. 

"Uważam, że Gawlik ma wysokie kwalifikacje na szefa warszawskiego MPO – spółka ma do zawarcia wiele ważnych kontraktów, a Gawlik jest cywilistą" /RMF FM

Robert Mazurek poruszył w programie też temat braku poparcia PO dla Piotra Ikonowicza w głosowaniu na RPO. Pan Ikonowicz jest jednak bardzo wyrazistą postacią, który ma sporo krytyków wśród ludzi PO. On jest jednak radykalnym socjalistą, żeby nie powiedzieć - komunizującym. RPO powinien być spoza polityki - powiedział wiceprzewodniczący klubu PO.

Przeczytaj całą rozmowę Roberta Mazurka z Robertem Kropiwnickim

Robert Mazurek, RMF FM: Gdybym był w XIX w. powieściopisarzem, napisałbym z tego jakąś sagę. A tak, to codziennie będę teraz pytał każdego mojego gościa o nieustające kuszenie Gowina. Czas start. Pierwszy jest Robert Kropiwnicki z Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry, panie pośle.

Robert Kropiwnicki: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Dzień dobry premierowi Gowinowi.

No właśnie, kusicie tego premiera i kusicie. Moglibyście już wreszcie skończyć. Albo go weźcie do tej opozycji raz a dobrze albo już sobie dajcie z nim spokój.

Coraz częściej głosy rządowe mówią, że Jarosław Gowin jest już w opozycji, więc witamy, czekamy po prostu na to, żeby powiedział jednak, że przechodzi. I wtedy w trybie konstytucyjnym robimy konstruktywne wotum nieufności. Wymieniamy ten rząd, idziemy na wybory. Bo naprawdę uważam, że jak najszybciej powinny się odbyć w Polsce wybory.

Jasne. Tylko że wie pan, tak sobie myślę, przecież tyle kpin, ja nie mówię - pomyj, ale kpin przede wszystkim. Tyle żartów z tego Gowina było, a teraz go witacie jak zbawcę?

Zbawcą będzie, każdy, kto będzie ratował Polskę przed złym rządem. A dzisiaj Gowin i jego ludzie mają szansę naprawdę odegrać bardzo ważną rolę, która na pewno w jakiś sposób umniejszy ich wcześniejsze błędy, jak uratują Polskę przed rządem Morawieckiego i rządem PiS-u. To jest rząd, który się rozpada, trzeba to zakończyć.

Bliska wam "Gazeta Wyborcza" twierdzi, że nie tylko Gowina, ale nawet Ziobrę powitalibyście na pokładzie, że odbywają się podchody pod Zbigniewa Ziobrę, że może by tak zagłosował jak opozycja - częściej niż raz. Czy to prawda? Czy Ziobro też mógłby zmazać swoje winy i stać się szlachetnym, dobrym bojownikiem o demokrację, gdyby się do was przyłączył?

Każdy, kto pomoże zakończyć tę kadencję parlamentu, na pewno odegra ważną rolę w Polskiej polityce i w polskiej historii. To naprawdę będzie historyczne głosowanie.

To właściwie bardzo prosta wizja świata. Jest jeden zły człowiek - to Kaczyński. A cała reszta może zmazać swoje winy.

Tak jest skonstruowany rząd PiS-u, że liczy się tylko Kaczyński. I on im to wszystkim pokazuje. Więc naprawdę odsunięcie Kaczyńskiego od władzy, od wpływu na Polskę będzie na pewno dobre dla nas wszystkich. Dzisiaj rząd się rozpadł. Dzisiaj rząd nie ma większości i to widać gołym okiem.

Czyli w związku z tym jesteście w stanie zarówno Jarosława Gowina jak i Zbigniewa Ziobrę przyjąć z otwartymi ramionami, tak?

Umożliwić Polakom wybory. Czyli zrobić tak, żeby tuż po pandemii, jesienią, najlepiej w tym roku odbyły się wybory. I to jest możliwe. Więc każdy ma szansę się wykazać, jeżeli tylko będzie wniosek w trybie konstytucyjnym o wotum nieufności, każdy może zagłosować za nim.

To jest jeszcze jeden problem, bo trzeba wskazać premiera, a kandydatów na tego technicznego premiera jest mnóstwo. Borys Budka był pierwszym, który podniósł palec i powiedział, jeszcze w lutym: "Jestem gotowy, by stworzyć w tym parlamencie rząd techniczny". Ale teraz Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu, mówi, że premierem technicznym, to oczywiste, byłby Władysław Kosiniak-Kamysz. Nie pokłócicie się o to, kto miałby być tym technicznym premierem?

Nie, nie pokłócimy się. Uważam, że tu będzie zgoda, co do tego, żeby był to rząd na krótki okres. Rząd, który ma przygotować Polskę do wyborów, czyli na kilka miesięcy, maksymalnie pół roku, żeby zrobić jak najszybciej wybory w Polsce. I tu naprawdę nie będzie miało większego znaczenia, kto będzie premierem.

Platformie się w tej chwili bardzo spieszy do wyborów, bo bardzo chciałaby kolejny raz przegrać?

Nie, nie przegramy tych wyborów. Uważam, że wygramy te wybory. Wygra je zjednoczona opozycja. I to jest najważniejsze.

Jak patrzę na te sondaże, to w tej chwili, sondaże są oczywiście różne, ale Marcin Palade, badacz, robi taką średnią sondażową. No i z tego wychodzi, że w kwietniu spośród zdecydowanych wyborców 37 proc. Polaków chce głosować na PiS, a wy jesteście na trzecim miejscu. Przegrywacie nawet z Szymonem Hołownią.

Ale chyba o pół proc., jeżeli dobrze pamiętam.

Dokładnie o 3 punkty procentowe.

Po odsianiu niezdecydowanych. Razem ze zdecydowanymi to jest pół procent, więc to są naprawdę niewielkie liczby. Kluczem jest dzisiaj zjednoczenie opozycji.

Tak czy owak, Mirosław Suchoń, poseł Koalicji Obywatelskiej ostatnio, czyli wczoraj, przeszedł do Szymona Hołowni. Wam tak ciurka na razie tych posłów, a nie rośnie.

Raptem dwóch, a tak naprawdę z PO tylko Joanna Mucha, bo proszę pamiętać, że 2 posłów odeszło z Nowoczesnej. Ja rozumiem zniecierpliwienie. Pandemia naprawdę wykańcza psychicznie społeczeństwo, wykańcza ludzi, ale też i posłów, którzy mają coraz mniej takiej cierpliwości, którzy bardzo chcą coś zrobić. I to jest dość naturalne. Aczkolwiek uważam, że to błąd.

Pojawia się w PO trochę inny postulat. Pojawia się też taki postulat, że wszystko byłoby lepiej, gdyby wymienić przewodniczącego. I gdyby Borysa Budkę zastąpił Rafał Trzaskowski. Pan uważa, że to byłby dobry pomysł, żeby podążyć za sondażami, które pokazują, że Trzaskowski ma prawie 41 proc. poparcia, a Borys Budka 18, czyli mniej niż nawet Jacek Sasin. I to znacznie mniej.

To są dyrdymały, mówiąc wprost.

Co jest dyrdymałem? Ten sondaż?

Tym się różni demokratyczna partia, że raz na czas w niej są jakieś wybory, które się odbywają. I one legitymizują władzę na określoną kadencję, a nie że nawet najbardziej życzliwi komentatorzy wybierają przewodniczącego. W Platformie przewodniczącego wybierają członkowie Platformy. I to jest ważne.

Wasi posłowie, o tym głośno mówią, że trzeba dokonać zmiany. Paweł Poncyljusz ostatnio mówił, że potrzebna byłaby zmiana nie tylko programowana, ale i personalna.

Ale Paweł Poncyljusz nie jest członkiem Platformy.

Ja wiem. Zawsze można to jakoś wytłumaczyć.

Jak się zapisze do Platformy, serdecznie go zapraszam, będzie mógł brać udział w wyborach i będzie mógł wtedy współdecydować. Naprawdę, uwielbiam takie komentarze życzliwych przyjaciół, którzy mówią: "a weście wymieńcie sobie, a zróbcie coś". Ok, zapiszcie się, głosujcie, płaćcie składki i będziecie wybierać.

To nie przyjaciele, to wasi członkowie. A propos, pan jest jednym z tych, którzy znają nazwę ruchu Trzaskowskiego, prawda?

Tak, znam nazwę. Ruch "Wspólna Polska".

Tak. Jak widzi pan, jest to dość rzadka przypadłość w gronie posłów Koalicji Obywatelskiej, bo co rusz któryś okazuje się, że nie zna. Np. ostatnio Bogdan Zdrojewski, w zeszłym tygodniu okazało się, że nie zna.

To pan testuje, rozumiem, wszystkich po kolei?

Tak, bo tak się zastanawiam, wie pan, bo jeżeli ktoś podchodzi do tego serio, i teraz ja mówię poważnie, i chce Polakom przedstawić jakąś propozycję, to chociaż mógłby wiedzieć, jak się to nazywa. A serio, to wygląda tak, że ostatni wpis na stronie ruchu Trzaskowskiego "Wspólna Polska" jest z 27 stycznia i brzmi: "Wspierajmy Strajk Kobiet". Od października, odkąd powstała ta strona jest raptem 8 wpisów w aktualnościach. No, to rzeczywiście powiedziałbym, jak na bogate życie polityczne opozycji dość ubogo.

Ale jest to jeden z elementów. Proszę spojrzeć na wpisy na stronie Platformy Obywatelskiej, tam chyba jest żywiej i są bieżące stanowiska Platformy w wielu sprawach.

Panie pośle, czy śledzi pan losy swoich kolegów z Platformy Obywatelskiej, swoich kolegów z byłego rządu? Pytam, bo baron podkarpacki, pan Zdzisław Gawlik, były wiceminister skarbu przez całe lata rządów Platformy, tam z rokiem, kiedy sobie dorabiał w spółce Energia Jądrowa i budował nam elektrownię atomową, został teraz, uwaga, szefem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie. Rzeszowski działacz w Warszawie będzie teraz śmieci wywoził? A zastąpił na tym stanowisku kogoś to kogóż? Włodzimierza Karpińskiego byłego ministra, który to pan Włodzimierz Karpiński został sekretarzem Warszawy. Przepraszam, czy Warszawa stała się takim miejscem, gdzie można niańczyć byłych polityków Platformy? Takim miejscem, gdzie mogą sobie dorobić?

Myślę, że w Warszawie zatrudnienie znajduje wielu ludzi z całej Polski. Chyba nie ma pan tego za złe ludziom, że przyjeżdżają do pracy do Warszawy?

Nie, nie. A może mi pan powiedzieć, jakim cudem jeden kolega z rządu załatwia drugiemu koledze z rządu to, że on wygrywa konkurs?

Ale proszę pamiętać, że prof. Zdzisław Gawlik jest naprawdę doświadczonym menadżerem. Jest profesorem, jest znanym cywilistą. Zna się naprawdę świetnie na kontraktach, na prawie cywilnym.

I co? I rynki się nie biły o tego specjalistę, że cały czas musi pracować w publicznych posadach?

Wiem, że pracował na uczelni, jednej czy dwóch.

Jakoś rynki się nie biły.

Artykuł pochodzi z kategorii: Poranna rozmowa w RMF FM

Robert Mazurek

Jonasz Jasnorzewski

Katarzyna Wójcik

Bartłomiej Wasilewski