Girzyński nazywa wpis Terleckiego "błędem", za jego odwołaniem nie zagłosuje

Wtorek, 8 czerwca (08:02)

"Wpis nie był fortunny, nie będę go bronił" – mówi poseł PiS Zbigniew Girzyński, komentując żądania opozycji dymisji wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. Jednocześnie zastrzega, że nie będzie głosował za odwołaniem Terleckiego. "Nie wydaje mi się, żeby z tego tytułu tak daleko idące konsekwencje polityczne powinny być wyciągane" – argumentuje gość Porannej rozmowy w RMF FM.

Girzyński nazywa wpis Terleckiego "błędem", za jego odwołaniem nie zagłosuje /RMF FM


Chodzi o wpis wicemarszałka na Twitterze, który brzmiał: "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników".

"Wpisy były złe, ja bym nigdy takich wpisów nie zrobił, to był błąd ze strony pana profesora" - przyznaje rozmówca Roberta Mazurka.

Zbigniew Girzyński: Wypowiedź Ryszarda Terleckiego była fatalna /RMF FM


Girzyński o kandydacie opozycji na RPO: Z przyjemnością udzieliłem mu poparcia

"Prof. Wiącek jest dobrej klasy konstytucjonalistą, fachowcem. Z przyjemnością udzieliłem mu poparcia" - mówi Zbigniew Girzyński, który jako jedyny poseł Prawa i Sprawiedliwości poparł kandydata opozycji na Rzecznika Praw Obywatelskich i w rozmowie z RMF FM zapowiada głosowanie za jego kandydaturą w Sejmie. 

Zbigniew Girzyński o kandydacie opozycji na RPO: Z przyjemnością udzieliłem mu poparcia /RMF FM


Co z kandydaturą Lidii Staroń, zgłoszonej przez PiS? "Być może się wstrzymam. Jeszcze tego nie przemyślałem do końca" - przyznaje gość Roberta Mazurka i przypomina, że tak właśnie zrobiła senator Staroń w sprawie kandydatów PiS na RPO Bartłomieja Wróblewskiego i Piotra Wawrzyka - wstrzymała się od głosu.

Girzyński nazywa wpis Terleckiego "błędem", za jego odwołaniem nie zagłosuje

Girzyński w RMF FM: Adam Bielan posiada koncesję od Jarosława Kaczyńskiego

"Z wiedzy, którą posiadam, to środowisko Adama Bielana reprezentowane w Sejmie przez Kamila Bortniczuka czy Jacka Żalka posiada koncesję od Jarosława Kaczyńskiego na to, by stworzyć nową formację polityczną. Takie pojęcie "koncesja" pojawia się w rozmowach" - powiedział w RMF FM Zbigniew Girzyński. Zdaniem posła PiS-u, nie jest możliwe, by Adam Bielan podejmował działania polityczne bez wiedzy Jarosława Kaczyńskiego. " Znając relację wzajemną tych polityków, a także ich wzajemne doświadczenia - nie zawsze pozytywne, to dziś nie wierzę, żeby Adam Bielan podejmował tak daleko idące działania bez co najmniej wiedzy Jarosława Kaczyńskiego" - dodał.

Zbigniew Girzyński: Środowisko Adama Bielana posiada koncesję od Jarosława Kaczyńskiego na stworzenie partii /RMF FM


Zbigniew Girzyński był pytany także przez Roberta Mazurka o to, czy jego zdaniem toczy się gra o wypchnięcie Jarosława Gowina z koalicji Zjednoczonej Prawicy. "Być może tak się dzieje. To jest jednak bardzo ryzykowna gra i ona się nie opłaca ani Jarosławowi Kaczyńskiemu, ani tym bardziej Zjednoczonej Prawicy. Przewaga w parlamencie naszego obozu jest tak minimalna w tej chwili, że nie stać nas na tego typu eksperymenty. Ja bym takich działań nie podejmował" - uzasadnił poseł PiS-u.

Muzeum Niepodległości w Pałacu Saskim

"Tam powinno być muzeum, które będzie zwieńczeniem naszej drogi do niepodległości" - powiedział o zapowiedzi odbudowy Pałacu Saskiego w Warszawie zawartej w Polskim Ładzie Zbigniew Girzyński. Zdaniem gościa Roberta Mazurka, odbudowany pałac byłby najlepszym miejsce na Muzeum Niepodległości. "Byłoby ono naszym podziękowaniem za wysiłek sprzed ponad 100 lat dla pokolenia, które tego dokonało. (...) Mnie najbardziej ucieszy to, że ktoś ten pałac zacznie odbudowywać. Ten pałac mógłby już stać" - zaznaczył.

Poniżej pełen zapis rozmowy.

Robert Mazurek: Panie Pośle, czy Prawo i Sprawiedliwość będzie bronić jak niepodległości wicemarszałka Ryszarda Terleckiego? Jego odwołania chce już cała opozycja.

Zbigniew Girzyński: To zależy, w jakim aspekcie będziemy go obronić. Z całą pewnością wpis na Twitterze pana marszałka nie był fortunny. Wpisu tego ani ja, ani pewnie wielu moich kolegów bronić nie będziemy. Natomiast cytując Zemstę: "znaj proporcję mocium panie" - wcale nie będzie to oznaczało, że będziemy głosowali - przynajmniej ja - za odwołaniem

Pan nie będzie głosował za jego odwołaniem. Ale co to znaczy? To znaczy, że pana nie bulwersują te wpisy?

Z całą pewnością one były złe. Ja bym nigdy takich wpisów nie zrobił. Uważam, że to był błąd ze strony pana marszałka i w tym aspekcie absolutnie nie podzielam jego opinii.

To nie był zwyczajny błąd. W ten błąd została wplątana Swiatłana Cichanouska, uznawana przez nas za legalnie wybranego prezydenta Białorusi. To jest coś więcej niż po prostu pomyłka miłego, sympatycznego pana profesora. To jest skandal, który wywołał. Za skandal w polityce się płaci.

Dlatego powiedziałem, że z mojej strony absolutnie nie popieram tego typu wypowiedzi. Krytycznie się o tym wypowiedziałem i krytycznie się wypowiem wielokrotnie, jeśli będę o to pytany.

Wie pan, to jest powrót do słów pani, która również nosi to wspaniałe nazwisko, Mazurek. Otóż pani Beata Mazurek powiedziała, że ona nie popiera, ale rozumie. To były słowa o innej rzecz jasna sytuacji. Wie pan to jest taka sytuacja, w której okazuje się, że - jak rozumiem idąc tokiem pańskiego rozumowania - można powiedzieć dowolną rzecz, dowolne głupstwo. I to oznacza, że włos z głowy nie spadnie, jeśli jest się lojalnym członkiem PiS-u?

Nie. Wielokrotnie także zdarzało się, że były przypadki głosowania dotyczące osób z innych ugrupowań, które także nie zawsze wypowiadały się w sposób przeze mnie akceptowany, ale znam pewne realia polityki parlamentarnej. To że to ugrupowania określone wystawiają swoich kandydatów na wicemarszałków...

Panie pośle, wie pan, to nie o to chodzi, czy nam podoba się, co mówi jakiś polityk. Rzecz naprawdę nie w tym przecież. Ma pan rację, są wicemarszałkowie z różnych partii, można się z nimi zgadzać lub nie, ale dobrym obyczajem Sejmu jest to, że oni są z różnych partii. Tylko tutaj wicemarszałek Terlecki nazwał opozycję w Polsce antydemokratyczną, co jako żywo jest językiem o standardzie białoruskim. To jest standard białoruski nazywanie opozycji antydemokratyczną. Co to znaczy? To opozycja jest faszystowska zdaniem marszałka Terleckiego?

Ale to jak się wzajemnie w Polsce opozycja i partia rządząca nazywają, to jest zupełnie odrębna kolej rzeczy.

Pan jest historykiem, to jak pan wytłumaczy myśl kolegi historyka - "jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce" - tak napisał Ryszard Terlecki. Czy uważacie, że Rafał Trzaskowski to antydemokratyczna opozycja?

Ja tak nie uważam. Tak jak powiedziałem, nie mam zamiaru tłumaczyć się z tej wypowiedzi. Ona jest fatalna i absolutnie zamknijmy ten temat. Natomiast, jeżeli pan mnie się pyta, czy jeżeli dojdzie do tego głosowania, to czy będę popierał ten wniosek, to nie wydaje mi się, żeby tak daleko idące konsekwencje powinny być wyciągane polityczne. Tu się różnimy co do oceny tej sytuacji.

Różni się pan z niektórymi kolegami z Porozumienia? Oni wahają się, czy nie poprzeć tego wniosku. Za tydzień będzie kolejne głosowanie nad wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich. Pan jest jedynym posłem PiS-u, który wsparł prof. Marcina Wiącka. To jest kandydat opozycji. Pan się podpisał pod tą kandydaturą. Dlaczego pan jest nielojalny wobec PiS-u, który popiera Lidię Staroń?

No widzi pan, to tak jak w tym pierwszym pytaniu. Jeżeli uważam, że coś warte jest wsparcia, to to robię bez względu na to, czy dotyczy kogoś z PiS, czy nie. Pan prof. Marcin Wiącek zgłoszony przez Polskie Stronnictwo Ludowe, także potem przez inne ugrupowania poparty, jest dobrej klasy konstytucjonalistą, fachowcem. Myślę, że będzie stwarzał szansę na to, aby urząd Rzecznika Praw Obywatelskich miał właściwą obsadę. Jeżeli jest szansa, a myślę, że jest szansa, abyśmy tego rzecznika wybrali, to z przyjemnością udzieliłem mu poparcia. Jeśli do tego głosowania dojdzie...

To proste pytanie, pan będzie głosował za Marcinem Wiąckiem?

Jeżeli dojdzie do tego głosowania, to tak. Poprę pana prof. Marcina Wiącka.

A będzie pan głosował za Lidią Staroń?

A tu będę się zastanawiał. Wczoraj wysłałem życzenia pani senator, bo miała urodziny. Oddzwoniła potem. Rozmawialiśmy i pytała również w tej sprawie. Nie udzieliłem jednoznacznej odpowiedzi.

Dlatego pan nie udzielił senator Lidii Staroń jednoznacznej odpowiedzi?

Bo chętnie skorzystam z tych rozwiązań, które ona stosuje w Senacie i być może się wstrzymam. Mówię być może, bo jeszcze tego nie przemyślałem do końca.

Czy członkowie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości myślą podobnie jak pan? Czy są gotowi poprzeć Marcina Wiącka i nie są ochoczy do poparcia Lidii Staroń?

Nie mam pojęcia, nie rozmawiałem na ten temat z nikim. Natomiast, gdy tak się złożyło, że były głosowane w mojej opinii dwie bardzo dobre kandydatury, zarówno pana dr Bartłomieja Wróblewskiego, a wcześniej prof. Piotra Wawrzyka, to pani senator wstrzymała się od głosu. Ja żałuję, to było dobre kandydatury.

Rozumiem, że teraz za karę pan nie będzie popierał kandydatury Lidii Staroń. Zapytam pana teraz o nowo powstającą partię Adama Bielana. Ta partia powstaje, ale już zanim powstała jest źródłem pewnego konfliktu. Adam Bielan zapewnia, że to on będzie czwartym koalicjantem Zjednoczonej Prawicy, a jego dotychczasowi koledzy partyjni z Porozumienia Jarosława Gowina uważają, że to nonsens. To niech pan powie, jak to jest. Kto będzie koalicjantem, a kto nie?

Z tej wiedzy, którą posiadam, bo odbywają się różnego rodzaju rozmowy, to środowisko Adama Bielana w Sejmie reprezentowane chociażby przez posłów Kamila Bortniczuka czy Jacka Żalka, posiada, jak to określają właśnie koledzy, koncesję od Jarosława Kaczyńskiego na to, aby taką formację stworzyć.

Koncesję od Jarosława Kaczyńskiego?

Tak. Takie pojęcie pojawia w rozmowach.

To będzie partia koncesjonowana?

Generalnie te partie wchodzące w skład tzw. Zjednoczonej Prawicy mają charakter koncesjonowany. Funkcjonują na zasadzie takiego doproszenia do nieformalnej koalicji.

Ale koalicja to nie jest wydawanie koncesji. Koalicja to jest umowa dwóch różnych partii, które się ze sobą dogadują. Tak przynajmniej mnie uczono, ale może coś przeoczyłem. Natomiast mówi pan, że powstaje partia koncesjonowana przez Jarosława Kaczyńskiego. Adam Bielan będzie szczęśliwy, gdy to usłyszy.

Ale pana uczono doskonale. Koalicję mamy wówczas, jeżeli dwa, trzy czy cztery ugrupowania zawierają formalną koalicję i rejestrują ją w Państwowej Komisji Wyborczej.

/
/
Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego nowego internetowego Radia RMF24.pl

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24.pl na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.


Artykuł pochodzi z kategorii: Poranna rozmowa w RMF FM

Joanna Potocka

Robert Mazurek

Jonasz Jasnorzewski

Bartłomiej Wasilewski