Dworczyk bagatelizuje słowa Terleckiego. "W polityce często padają krwiste określenia"

Poniedziałek, 7 czerwca (08:02)
Aktualizacja: Poniedziałek, 7 czerwca (13:46)

"Z panem marszałkiem zgadzam się w krytyce prezydenta Trzaskowskiego. W polityce - nie tylko polskiej - padają często bardzo ostre, bardzo krwiste określenia. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, pytany o kontrowersyjne wypowiedzi wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego dotyczące współpracy prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i białoruskiej opozycjonistki Swiatłany Cichanouskiej. Gość RMF FM nie chciał wprost odpowiedzieć na pytanie, czy jego zdaniem Trzaskowski reprezentuje - jak pisał Terlecki "antydemokratyczną opozycję". "Wielokrotnie podejmuje działania, które są z punktu widzenia szeroko rozumianego sporu politycznego, jaki toczymy w Polsce, niewłaściwe" - stwierdził wymijająco.

Dworczyk bagatelizuje słowa Terleckiego. "W polityce często padają krwiste określenia" /RMF FM

Do tej pory nikomu by nie przyszło do głowy, żeby na partyjne spotkanie - PO, PiS, Lewicy czy jakiejkolwiek innej formacji - zapraszać przedstawicieli opozycji demokratycznej z Białorusi. To wzbudza niepotrzebne emocje - przekonywał w Porannej rozmowie w RMF FM szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, odnosząc się do zaproszenia przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego białoruskiej opozycjonistki Swiatłany Cichanouskiej do udziału w Campusie Polska Przyszłości.

Dworczyk bagatelizuje słowa Terleckiego. "W polityce często padają krwiste określenia"

To spotkanie o bardzo jasnym profilu politycznym. Samo sformułowanie tego zaproszenia wywołało dyskusję zupełnie niepotrzebną. W sprawach Białorusi powinniśmy być wszyscy razem. Polityka państwa polskiego w tej sprawie się nie zmieniła od lat - tłumaczył Dworczyk. Nie będę komentował wpisu marszałka Terleckiego. Nie dam się wciągnąć w dyskusję, która podgrzewa tylko polityczny spór w Polsce. To nie służy sprawie białoruskiej - zastrzegł. 

Dworczyk: W polityce padają ostre i krwiste określenia /RMF FM

Dworczyk: Jestem zaskoczony działaniami NIK-u /RMF FM

Dworczyk o zarzutach NIK: Jestem zaskoczony

Uważam, że jest to sytuacja niekomfortowa. Jestem zaskoczony - powiedział w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM minister Michał Dworczyk, odnosząc się do zarzutów Najwyższej Izby Kontroli skierowanych pod jego adresem. Politykowi zarzuca się przekroczenie uprawnień w związku z organizacją wyborów kopertowych w 2020 roku. Posiadam wystąpienie pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli w którym jest wyraźnie napisane, że nie zostaną podjęte tego typu działania. Co się zmieniło w ciągu kilkunastu tygodni od momentu, kiedy to wystąpienie zostało przesłane do KPRM do momentu, kiedy pan prezes Banaś ogłosił złożenie zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie? Trudno mi ocenić - powiedział szef kancelarii premiera.

Gość RMF FM odniósł się też do wniosku Koalicji Obywatelskiej, która chce odwołania wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego za jego internetowe komentarze dot. białoruskiej opozycjonistki Swiatłany Cichanouskiej. Nie wierzę w to, że wniosek o odwołanie Ryszarda Terleckiego z funkcji marszałka Sejmu znajdzie większość w polskim parlamencie - ocenił Michał Dworczyk. Polska jest krajem, który wspiera Białoruś od lat w jej dążeniach do suwerenności i niepodległości - zapewnił.

W internetowej części Porannej Rozmowy w RMF FM Michał Dworczyk odniósł się także do wciąż obowiązujących obostrzeń epidemicznych.

Jeszcze kilka form funkcjonowania życia społecznego jest objętych obostrzeniami. Te zostaną zlikwidowane pod koniec miesiąca - zapowiedział. Na pytanie o obowiązujący zakaz zgromadzeń spontanicznych szef KPRM odpowiedział: "wynika to z faktu, że tego typu rodzaju zgromadzenia nie mają swojego organizatora. Nie ma w związku z tym osoby, która by przypilnowała, ile osób bierze udział w takim zgromadzeniu i czy są przestrzegana reguły sanitarne".

Pełny tekst rozmowy:

Robert Mazurek, RMF FM: Czy Swiatłana Cichanouska miesza się w wewnętrzne sprawy Polski?

Michał Dworczyk: Polityka państwa polskiego była, jest i jestem przekonany że będzie, bardzo jednoznaczna. Wspieramy niepodległą i suwerenną Białoruś. Nic się w tej kwestii nie zmienia.

"Mieszanie przedstawicieli opozycji białoruskiej do wewnętrznego sporu politycznego jest nieetyczne. Takiej sytuacji nie powinny mieć miejsca" - to pańskie słowa. Jak rozumiem, Rafał Trzaskowski miesza Swiatłanę Cichanouską do wewnętrznego sporu. Zapytam więc, czy ona się dała wmieszać i wmanipulować?

Chciałbym zwrócić uwagę na bardzo niedobre zdarzenie, które miało ostatnie miejsce. Do niedawna panował pewien konsensus polityczny ponad podziałami partyjnymi. Sprawy związane z suwerennością i niepodległością Białorusi są poza nawiasem politycznym bieżącego sporu w Polsce. Respektowały to wszystkie siły polityczne.

Aż przyszedł Ryszard Terlecki i to zmienił.

Zaczynając od pana Biedronia w Parlamencie Europejskim, Roberta Tyszkiewicza, który od lat angażuje w sprawy białoruskie, czy naszego środowiska politycznego. W ostatnich dniach niestety nastąpiła zmiana. Nie wiem, czy to w sposób zamierzony, czy nie, ale pan prezydent Trzaskowski wykonał ruch.

Zaraz, zaraz. Rafał Trzaskowski zaprosił Swiatłanę Cichanouską na spotkanie Campus Polska Przyszłości, które będzie odbywało się pod koniec sierpnia w Olsztynie. Zaprosił też inne osoby.

Do tej pory nikomu nie przyszło do głowy, żeby na spotkanie partyjne Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości czy Lewicy...

Ale to nie jest spotkanie partyjne.

Panie redaktorze, jest to spotkanie o bardzo jasnym profilu politycznym.

Oczywiście, dlatego że zaprasza polityk. Chciałby pan, by to był obóz hippiczny?

Dobrze pan wie, że samo sformułowanie tego zaproszenia wywołało dyskusję zupełnie niepotrzebną. W sprawach Białorusi powinniśmy być wszyscy razem.

Panie ministrze, jeśli pan chce zagadać tę rozmowę, żeby nie spytać o Ryszarda Terleckiego i jego skandaliczny wpis, to nie wyjdzie z tego rozmowa. Jednak spróbuję. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie" - to słowa Ryszarda Terleckiego. Ja nie słyszałem z pańskich ust potępienia takiego wpisu....

Nie będę komentował wpisu pana marszałka Terleckiego,

Zwłaszcza, że się z nim zgadzam?

Zwłaszcza, że tego tweeta w mediach społecznościowych potem tłumaczył. Nie dam się wciągnąć w dyskusję, która podgrzewa tylko polityczny spór w Polsce. To nie służy sprawie białoruskiej.

Panie ministrze, proszę pozwolić zadawać sobie pytania.

Z najwyższą przyjemnością.

To bardzo proste pytanie. Czy zdaniem Prawa i Sprawiedliwości Rafał Trzaskowski jest przedstawicielem antydemokratycznej opozycji?

Bardzo krytycznie oceniamy prezydenta Trzaskowskiego i działania, które podejmuje na scenie politycznej w Polsce.

Czy Rafał Trzaskowski jest przedstawicielem antydemokratycznej opozycji?

Ale ja panu odpowiedziałem na to pytanie.

Nie. Nie odpowiedział pan na nie.

Mogę powtórzyć, że bardzo krytycznie go oceniamy.

A co to znaczy "antydemokratyczne"?

Ale panie redaktorze, czy pan chce przeprowadzić w tej chwili analizę słownikową określenia "antydemokratyczne"?

Jeśli pan jest w stanie, to proszę.

Nie, nie jestem w stanie. Myślę, że musi pan filologa zaprosić.

To jeśli nie, to polityczna.

Uważam, że pan prezydent Trzaskowski wielokrotnie podejmuje działania, które są z punktu widzenia szeroko rozumianego sporu politycznego, jaki toczymy w Polsce, niewłaściwe.

Niewłaściwe? Czyli pan jest krytyczny wobec Rafała Trzaskowskiego. To jest normalne, natomiast ja zadaje pytanie, czy on jest politykiem antydemokratycznym. Tak twierdzi Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu, szef klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

Ja z panem marszałkiem zgadzam się w krytyce prezydenta Trzaskowskiego.

Nazywając go antydemokratyczną opozycją?

Doskonale pan sobie zdaje sprawę, że w polityce i nie tylko polskiej padają często bardzo ostre, bardzo krwiste określenia. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

Sekundę. Nazwanie kogoś antydemokratyczną opozycją...

Nazywanie kogoś Białorusią, jak wielokrotnie czynili to przedstawiciele opozycji, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Każdy, kto tak powie tym studiu, spotka się z moją mocną zdecydowaną reakcją.

Panie redaktorze, no i teraz będziemy każdą wypowiedź analizować pod tym kątem? Chciałbym, by język debaty politycznej w Polsce był bardziej wyważony.

Tak, jak Ryszarda Terleckiego. Jak rozumiem, to tutaj lojalność wobec partii jest dla pana nadrzędna. To może porozmawiamy o szczepionkach. Może w tej sprawie zgodzimy się z czymkolwiek. Panie ministrze, szczepienie dzieci zaczynają się od dzisiaj. Szczepienia dzieci ze szkół podstawowych. Czemu szkoły będą mogły szczepić dzieci dopiero od września? Czy dlatego że nie są gotowe, czy są jakieś inne powody?

Po dyskusjach m.in. na forum Komisji Wspólnej rządu i samorządu, na wniosek samorządowców uznaliśmy, że szczepienia w samych szkołach czy organizowane przez szkoły, warto uruchomić dopiero we wrześniu ze względu na to, że w tej chwili jeszcze nie są wykorzystane wszystkie możliwości np. punktów szczepień powszechnych.

A to samorządy chciały?

Na forum komisji rządu i samorządu, to był postulat strony samorządowej.

Niepełnosprawne dzieci będą mogły wejść poza kolejnością? Tak jak niepełnosprawni dorośli?

Tak jest. Dokładnie ten sam przepis obowiązuje dzieci niepełnosprawne i ich opiekunów.

Jakich wyników tych szczepień pan się spodziewa? Ile dzieciaków w wieku 12-15 lat powinno się pana zdaniem zaszczepić?

"Powinno" to jest trudne do określenia. Chcielibyśmy, żeby oczywiście jak najwięcej. Mogę powiedzieć coś, co mam już policzone. Między 16. a 18. rokiem życia jest nieco ponad 17% osób zarejestrowanych i zaszczepionych.

To bardzo niewiele.

Przypomnę, że od niedawna te osoby mogą się rejestrować i szczepić. Oczywiście chcielibyśmy, żeby było ich więcej. Wierzę, że podobnie jak ze starszymi grupami wiekowymi, które wcześniej miały uruchomioną rejestrację, tu również będzie następował konsekwentny przyrost.

Czy posłowie PiS poprą prof. Marcina Wiącka na Rzecznika Praw Obywatelskich? Czy będą tacy posłowie, którzy będą głosować za panem profesorem?

Według mojej wiedzy nic się nie zmieniło i kandydatką na Rzecznika Praw Obywatelskich, klubu Prawa i Sprawiedliwości jest pani senator Staroń.

Ale posłowie Porozumienia, ale także np. Zbigniew Girzyński czyli poseł PiS-u, podpisali się pod kandydaturą prof. Wiącka.

Trudno mi komentować decyzję Porozumienia, czyli naszego koalicjanta.

A doszło tu do jakiegoś dealu z PSL-em? To znaczy, my PiS pozwolimy opozycji wybrać prof. Wiącka na Rzecznika Praw Obywatelskich, a wy nam wybierzecie Karola Nawrockiego na szefa IPN-u w Senacie.

Nie mam wiedzy, żeby takie rozmowy się toczyły. Naszą kandydatką jest Lidia Staroń.

Artykuł pochodzi z kategorii: Poranna rozmowa w RMF FM

Maciej Nycz

Robert Mazurek

Jonasz Jasnorzewski

Bartłomiej Wasilewski