„My nie mieliśmy ani ochoty, ani intencji blokować środków europejskich. Wręcz odwrotnie – zaakceptować je z formułą, która dotyczyła tylko i wyłącznie monitoringu i transparentnego wydatkowania tych pieniędzy” – mówił senator KO Bogdan Zdrojewski w Popołudniowej rozmowie w RMF FM. Komentując odrzucenie przez Senat poprawki KO i PSL, która zakładała wprowadzenie do ustawy preambuły regulującej sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy, stwierdził, że była to „po prostu wpadka”.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Bogdan Zdrojewski o przegranym głosowaniu w Senacie: Po prostu wpadka

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Bogdan Zdrojewski o przegranym głosowaniu w Senacie: Po prostu wpadka


Marcin Zaborski dopytywał, kto może być kandydatem na premiera z ramienia Koalicji Obywatelskiej w razie przedłożenia wotum nieufności. Nie ma jeszcze tej decyzji w tym momencie, a nie będę spekulować - odpowiedział Zdrojewski. Bez wątpienia będzie to ktoś z liderów - dodał, przekonując, że Platforma Obywatelska ma ich wielu. Mogę być pewny, że z pewnością wszyscy członkowie partii zagłosują na, rekomendowanego przez Koalicję Obywatelską, kandydata - mówił Zdrojewski.

Marcin Zaborski przytoczył wyniki sondażu dla "Super Expressu", dotyczący tego, kto powinien przewodniczyć Platformie. Borys Budka uzyskał 4 proc wskazań, najmniej ze wszystkich wymienionych, najwięcej - 42 proc. miał Rafał Trzaskowski Ja nigdy nie lekceważę takich sygnałów. Uważam, że rankingi zaufania mają znaczenie, natomiast nie przywiązuję do nich nadmiernej rangi. Bez wątpienia są to wskazówki. Bardzo istotne wskazówki, ale tylko wskazówki - skomentował Bogdan Zdrojewski.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Zdrojewski o przegranym głosowaniu w Senacie: Po prostu wpadka

Zdrojewski: To nie jest dobry moment na zmianę lidera w PO

Uważam, że czas na podsumowanie i wyciąganie wniosków będzie na półmetku kadencji Borysa Budki. To nie jest dobry moment na zmianę lidera w PO - ocenił w RMF FM Bogdan Zdrojewski. To co nas istotnego czeka, to wybory do wszystkich szczebli PO jesienią tego roku. Według mnie, te zmiany są bardzo oczekiwane. Oczekiwany jest także pewien rebranding samej partii. Potrzebne jest nam odzyskiwanie wiarygodności - dodał senator PO. Jego zdaniem proces weryfikacji przywództwa Borysa Budki będzie naturalny. Są tacy, którzy uważają, że w tej chwili powinna nastąpić zmiana szefa partii politycznej, ja do tej grupy nie należę. Są tacy, którzy uważają, że kadencja powinna trwać 4 lata, ja też do tej grupy nie należę. Należę jednak do grupy, która uważa, że każdy moment w którym będziemy podejmować taką decyzję, powinien być dobrze wyważony, dobrze przemyślany i korzystny dla formacji politycznej w której jesteśmy - podkreślił.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"Są tacy, którzy uważają, że w chwili obecnej powinna nastąpić zmiana szefa partii politycznej. Ja do tej grupy nie należę"

Zdrojewski: Liderzy PO doprowadzali do sytuacji, że miały miejsce nieracjonalne wychylenia

Na wskutek okoliczności zewnętrznych sama Platforma jest targana od ściany, do ściany. Na pewnym etapie sami liderzy jej nie pomagali - mówił gość Popołudniowej Rozmowy w RMF FM. Liderzy doprowadzali, że te wychylenia były nieracjonalne, albo źle uzasadnione. Z mojego punktu widzenia każde takie hasło jak "totalna opozycja", albo "aborcja jest ok" jest błędem. Jest wchodzeniem w niszę, z której potem z trudem, z utratą dużej energii wychodzimy. Platforma to partia wciąż o ogromnym potencjale, z elektoratem, który jest zawiedziony, ale o który trzeba walczyć. PO, to formacja, która wybiega wyraźnie w XXI wiek - dodał Bogdan Zdrojewski

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"Liderzy PO doprowadzali do sytuacji, że miały miejsce nieracjonalne wychylenia"

Senator Bogdan Zdrojewski odniósł się także do kandydatury Karola Nawrockiego na szefa IPN. Ja pana dyrektora pamiętam z czasów przejęcia Muzeum II Wojny Światowej. To było w warunkach absolutnie skandalicznych (...) Doceniam jednak jego pewne osiągnięcia, ale uważam, że dziś nie daje on gwarancji by IPN był zarządzany w sposób apolityczny (...) IPN wypełnił swoją rolę i powoli powinien kończyć swój byt - powiedział gość Marcina Zaborskiego.

Przeczytaj całą rozmowę:


Marcin Zaborski, RMF FM: Wpadka, plama, blamaż. Jak pan nazywa to, co wydarzyło się w Senacie?

Bogdan Zdrojewski: Wpadka, po prostu wpadka.

Po prostu... 3 tygodnie prac nad preambułą do ważnej ustawy o wielkich pieniądzach z Unii Europejskiej, prężenie muskułów, piękne słowa, wielkie górnolotnie hasła. Na koniec z własnej winy przegrywacie głosowanie w Senacie, choć w Senacie macie większość.

W Senacie mamy kruchą większość, bo to jest jeden głos. Wpadki zdarzały się także wcześniej z problemów technicznych, rozmaitych także innych, czasami ratowali nas senatorowie PiS, bo oni także zaliczali wpadki.

Tak, tak, ale kiedy posłowie zaliczyli wpadkę i pomogli PiS-owi wygrać głosowanie w sprawie miliardów dla TVP, to pan w rozmowie ze mną mówił tak "sytuacja niewybaczalna, niewytłumaczalna, nie do zrozumienia, potrzeba sztabu kryzysowego".

Nie zmieniam zdania odnośnie tamtej sytuacji.

A ta jest inna?

Ta jest odrobinę inna. Trzeba pamiętać, że my nie mieliśmy ani ochoty, ani intencji blokować środków europejskich, wręcz odwrotnie. Chcieliśmy zaakceptować je z formułą, która dotyczyła tylko i wyłącznie monitoringu i transparentnego, sprawiedliwego wydatkowania tych środków.

Właśnie mówili państwo, że ta preambuła jest po to, żeby zabezpieczyć dla Polaków pieniądze z Unii Europejskiej, żeby te pieniądze były wydawane w sposób jasny, transparentny, sprawiedliwy i rzetelny. Ten plan w waszym wydaniu spalił w jednej chwili...

Proszę zwrócić uwagę na pewną istotną różnicę. Otóż członkowie koalicji chcieli wprowadzić do tej preambuły, aby środki finansowe były wydatkowane transparentnie, sprawiedliwie i bez kryteriów politycznych. Natomiast senatorowie PiS chcieli to odrzucić, czyli zakładają wydawanie tych środków nietransparentnie, politycznie i niesprawiedliwe. Jeżeli ktoś się pomylił, to przede wszystkim senatorowie PiS. Oni powinni zagłosować za tą preambułą, podpisując się pod wydatkowaniem tych środków w sposób sprawiedliwy, transparentny i niebudzący wątpliwości.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

"Jeżeli ktoś się pomylił, to przede wszystkim senatorowie PiS"

Jest pan politykiem Platformy i to oczywiste, że odwraca panu uwagę od Platformy Obywatelskiej w tej sytuacji. Ale np. gdyby taki sam błąd w Senacie popełnili senatorowie lewicy, mówili by państwo, że lewica zagłosowała z PiS-em, że szła pod rękę z PiS-em, że rozbiła opozycję.

Widzę, że pan zna nas lepiej niż ja sam.

Staram się was słuchać po prostu dzień po dniu.

Bardzo dziękuję to cenne albo bezcenne. Natomiast dodam, że mieliśmy przy okazji także drugą uchwałę, w której te zapisy, których nie udało się wprowadzić elemencie preambuły, znalazły się w rozszerzonej formule przyjętej większością Senatu. One mają o tyle istotne znaczenie, że podkreślają wszystko to, co w tej preambule miało się znaleźć w wersji skrótowej. Ja dodam, że miałem pewne wątpliwości co do formuły prawnej, czy rzeczywiście ten akt ratyfikacyjny można modyfikować. To wiedziałem, że można. Natomiast do jakiego stopnia, w jakim stopniu, tu już miałem pewne wątpliwości, bo prawnicy się w tej materii podzielili. Jednak nie mam wątpliwości w jednej pryncypialnej sprawie. Te środki finansowe, które są zapisane w programie odbudowy, niestety cały czas są zagrożone poprzez no właśnie głosowanie senatorów, ale także pewną niechęć posłów koalicji rządowej do tego, aby wprost wpisywać, że środki finansowe na pewno będą wydatkowane.

Jeśli jest takie zagrożenie, to senatorowie Koalicji Obywatelskiej temu zagrożeniu nie zapobiegli i taki jest fakt.

Ale powiem jeszcze jedną rzecz. Także tą preambułą byśmy na 100% tego nie zagwarantowali. To jest wskazywanie dla opinii publicznej, dla potomności, że przede wszystkim zarówno w tej uchwale, jak i w preambule już na tym etapie zwracamy uwagę na konieczność wykorzystania tej niepowtarzalnej szansy, jaką Polska otrzymała z Unii Europejskiej na odbudowę naszej gospodarki po pandemii.

Panie Senatorze, kto będzie kandydatem na premiera w waszym wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Mateusza Morawieckiego?

Nie ma jeszcze tej decyzji.

Nie ma odpowiedzi na to pytanie? Jak się mówi, że premier powinien odejść, to we wniosku musicie wpisać, kto go powinien zastąpić. Inaczej się nie da.

Na pewno wpiszemy, ale podkreślam jeszcze raz, nie ma tej decyzji w dniu dzisiejszym. W tym momencie nie będę spekulował.

A to nie jest oczywiste, że lider partii największej w Sejmie ma aspirację, żeby być kandydatem na premiera?

Ma pan duże doświadczenie w polityce, w recenzowaniu polityki i wie pan, że różnie z tym bywało. Pamiętam, jak Marian Krzaklewski bardzo długo sprawował rozmaite funkcje, ale nigdy nie chciał być kandydatem np. na premiera.

A ja pamiętam Platformę Obywatelską, która mówiła, że jak się jest liderem, to trzeba być premierem, bo nie wolno z tylnego fotela sterować rządem. Tak mówiliście np. o Jarosławie Kaczyńskim. To było nie tak dawno jeszcze. Pamiętam to doskonale.

I na pewno tak nie będzie. Nie będzie sterowań z tylnego fotela ewentualnym rządem, jeżeli takiego powołania dojdzie.

To dlaczego nie powie pan dzisiaj - Borys Budka jest naszym kandydatem na premiera, bo jest naszym liderem i to oczywista sprawa?

Trzeba pamiętać, że w gronie Platformy Obywatelskiej tych liderów jest więcej.

Pan jest przewodniczącym ugrupowania, nie jest inaczej przynajmniej dzisiaj.

Tego nie kwestionuje. Nie sądzę żebyśmy mieli kandydata w tej chwili kompletnie wyciągniętego z kapelusza. Będzie to ktoś z liderów bez wątpienia. Natomiast na tym etapie, jeszcze raz podkreślę, taka decyzja jeszcze nie zapadła.

Ale to inaczej zapytam, czy jest pan pewien Panie Senatorze, że wszyscy posłowie Platformy Obywatelskiej zagłosowaliby dzisiaj w Sejmie przy okazji wniosku o konstruktywne wotum nieufności za tym, żeby Borys Budka był premierem?

Mogę być pewny, to panu potwierdzę, że z pewnością wszyscy członkowie Platformy Obywatelskiej zagłosują za rekomendowanym kandydatem na premiera.

Nie powie pan, że zagłosują za Borysem Budką, wszyscy jak jeden mąż jedna żona?

Bez względu na to, czy to będzie Borys Budka, Rafał Trzaskowski, Radosław Sikorski, czy inny lider, zagłosujmy wszyscy za tym liderem.

No chyba, że ktoś się zatrzaśnie w windzie, albo straci połączenie na chwilę. Tak jak to widzieliśmy przed chwilą w Senacie?

Przypadków szczególnych nie da się wykluczyć. Ja tu jestem szczególnie ostrożny. Natomiast interpretacja, że ktoś się zatrzasnął w windzie, a dotyczy to przypomnę osoby niepełnosprawnej, jest według mojej oceny nie fair.

Widział pan sondaż Pollster dla Super Expressu? Kto powinien stanąć na czele Platformy Obywatelskiej? Tam Borys Budka zdobył 4% wskazań, najmniej ze wszystkich wymienionych kandydatów. Najwięcej Rafał Trzaskowski 42%.

A widział pan ranking zaufania Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego? Proszę zwrócić uwagę na ogromną rozpiętość.

Tak, w tym rankingu zaufania Borys Budka no w nie ma czego szukać...

No ma.

W rankingu nieufności? Ma bardzo słaby wynik...

Słaby wynik, to prawda. Jarosław Kaczyński ma bardzo słaby wynik, a jest de facto prezydentem premierem, i szefem partii. To nie przeszkadza formacji politycznej w budowaniu hołdów dla tego polityka

Ale to nie jest ważny sygnał? Borys Budka 4% wskazań odpowiedzi na pytanie, kto powinien być liderem Platformy Obywatelskiej?

Ja nigdy nie lekceważę takich sygnałów. Uważam, że rankingi zaufania mają znaczenie, natomiast nie przywiązuje do nich nadmiernej rangi. Natomiast bez wątpienia są to wskazówki, bardzo istotne wskazówki, ale tylko wskazówki.