Cinque Terre to pięć niewielkich miasteczek położonych na riwierze liguryjskiej. Dzieli je zaledwie kilkanaście kilometrów. Riomaggiore, Manarola, Corniglia, Vernazza i Monterosso zachwycają architekturą, klimatem i pięknymi widokami. Kolorowe domki położone tuż nad urwiskami, otoczone tarasami, na których rośnie winorośl czy drzewka oliwne. To wszystko przyciąga od lat turystów z całego świata.

REKLAMA

/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM
/ Patryk Serwański / RMF FM

Od ponad 20 lat Cinque Terre figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Oczywiście historia pięciu miasteczek jest zdecydowanie dłuższa. Przez stulecia były one praktycznie odcięte od świata. Właściwie jedynie droga morska gwarantowała dotarcie na miejsce. Wszystko zaczęło się zmieniać pod koniec XIX wieku, kiedy Cinque Terre zyskało połączenie kolejowe. Trasa kolejowa wiedzie przez liczne tunele. Właściwie jadąc do kolejnych miasteczek czujemy się jak w metrze. Do kolejnych stacji dojeżdżamy w ciągu kilku minut i tylko na peronach wyłaniamy się z tuneli. Kolej pozostała zresztą najwygodniejszym sposobem, by dotrzeć do Cinque Terre.

Malowniczy fragment włoskiego wybrzeża zwiedzimy łatwo jadąc choćby z Genui czy Pizy. Na miejsce można dotrzeć także decydując się na dłuższą podróż koleją z Mediolanu czy Bolonii, a do tych miast (w przypadku Mediolanu lotnisko w niedalekim Bergamo) można niedrogo dolecieć z wielu polskich miast.

Samo Cinque Terre to nie tylko pięć malowniczych miasteczek, ale także park narodowy, który przyciąga miłośników trekkingu. Obecnie z powodu osuwisk nie wszystkie szlaki się czynne. Zamknięta od kilku lat jest choćby Droga Miłości łącząca Riomaggiore z Manarolą. Jeśli jednak mamy więcej czasu i chcemy zrezygnować z kolei, to śmiało możemy przemierzać kilometry szlaków łączących poszczególne miejscowości. Trasa nie należy do łatwych. Schody, kamienie to nie najłatwiejszy teren, ale spacer wzdłuż tarasów porośniętych winoroślą lub drzewami oliwnymi może przynieść sporo satysfakcji.

Każde z pięciu miasteczek zachowało swój odrębny klimat i choć odległości pomiędzy nimi są niewielkie, to łatwo odróżnić poszczególne miejscowości. Oczywiście niemal każdy turysta rozpoczyna przygodę z kolejnymi miasteczkami od wizyty na wybrzeżu, ale warto po prostu zagłębić się miniaturowe uliczki i niezliczone ilości schodów, by wspiąć się w wyższe rejony każdej z pięciu części Cinque Terre.

Położone najbardziej na południe Riomaggiore jest często pierwszym punktem wycieczek. Miasteczko podzielone jest właściwie na dwie części - połączono je tunelem. Kolorowe kamieniczki zdają się tu wręcz wchodzić do morza.

Pięknymi widokami zaskoczy nas Manarola, którą możemy obserwować z położonego na obrzeżu miasteczka cypla. Wyjątkowa jest za to Corniglia, która jako jedyna nie jest położona bezpośrednio nad morzem, ale na wzgórzu. Jako jedyna nie posiada też przystani morskiej. Do miejscowości prowadzą schody - dokładnie 377 schodów. Z dworca kolejowego do miasteczka można dojechać także autobusem. Jest to chyba najspokojniejsze z miasteczek - często omijane przez turystów, którzy z powodu braku czasu muszą z czegoś zrezygnować. A to właśnie z położonej wysoko Corniglii roztacza się piękny widok na całe wybrzeże.

Vernazza słynie z kolei z kościoła położonego na samym brzegu morza, tuż przy niewielkiej, kamienistej plaży. To kościół św. Małgorzaty Antiocheńskiej pochodzący z przełomu XI i XII wieku. Cinque Terre zamyka Monterosso z największą pośród okolicznych miasteczek plażą. To też jedyna piaszczysta plaża w Cinque Terre.

Jeden dzień w zupełności wystarczy, by odwiedzić każde z pięciu miasteczek. Pociągi jeżdżą w najgorszym razie co pół godziny, a już w ciągu kilku minut otrzemy do kolejnej atrakcji. Warto jednak poświęcić Cinque Terre więcej czasu, by móc poczuć klimat i atmosferę miasteczek. Łatwiej o to poza głównym sezonem, a także pod wieczór, gdy większość turystów odjechała już w kierunku Genui czy La Spezii.

Do korzystania ze szlaków turystycznych upoważnia Cinque Terre card. Można wykupić opcję uwzględniającą jedynie szlaki do pieszych wędrówek lub kartę, która jednocześnie upoważnia nas do przejazdów koleją czy przejazdów autobusowych (choćby do Corniglii). Cinque Terre można zwiedzać także od strony morza. Łodzie kursują praktycznie przez cały dzień.

Na Wybrzeżu Liguryjskim z pewnością znajdziecie wiele ciekawych miejscowości zaskakujących widokami, plażą czy historią. Jednak bez wątpienia Cinque Terre - choć w sezonie trzeba się liczyć z wysokimi cenami - zachwyci was widokami, architekturą i atmosferą. Niewielkie, bajkowe wręcz miejscowości pozwalają poczuć klimat starych, rybackich osad. Choć oczywiście dziś mocno zmieniły już swój wizerunek. Każdą z miejscowości możemy przejść spacerem dosłownie w kilkanaście minut. Chyba, że zdecydujemy się na dłuższy spacer po miniaturowych uliczkach.

Każda z miejscowości zaskoczy nas zabytkami, ale także kulinariami. Jedna z restauracji w Manaroli słynąca z pięknego widoku może pochwalić się stojącą niemal przez cały dzień kolejką. W Cinque Terre z łatwością znajdziemy też lokalne produkty. Słodkie wino sciacchetra, likier cytrynowy limoncino (nie mylić z limoncello), dżem cytrynowy, owoce morza na czele z acciuga, czyli sardelą. Warto pamiętać także, że właśnie w tym regionie powstało pesto. To dodatek popularny w całej Ligurii. A kiedy będziecie przemierzać trasy spacerowe wokół Cinque Terre i oglądać rosnące obok winne krzewy, pamiętajcie, że większość ścieżek stworzyli w przeszłości miejscowi rolnicy chcący dotrzeć do swoich upraw. Dziś najczęściej przemierzają je turyści.