​Aresztowania w Arabii Saudyjskiej - zaostrzający się konflikt kuzynów

Wtorek, 7 listopada 2017 (12:32)

Aresztowanie 11 książąt w ramach kampanii antykorupcyjnej w Arabii Saudyjskiej jest wyznacznikiem radykalnych zmian politycznych, które zachodzą w królestwie. Tym razem, konflikt polityczny dotknął najważniejszą instytucję polityczną królestwa - rodzinę panującą.

Nadzór nad aresztowaniami prominentnych członków saudyjskich elit sprawuje nowo powołana instytucja - Komitet ds. walki z korupcją, kierowana przez księcia Mohammeda bin Salmana - następcę tronu a zarazem ministra obrony. Bezprecedensowa jest nie tylko skala aresztowań - dotknęły one kilkudziesięciu osób - ale również fakt, że wśród aresztowanych znajduje się aż jedenastu prominentnych książąt. 


Dotychczasową praktyką było rozwiązywanie konfliktów wewnątrz rodziny królewskiej w sposób dyskretny, bez angażowania państwowych organów ścigania. Wydarzenie to można traktować jako przejaw zaostrzającej się walki politycznej wewnątrz saudyjskiego rodu panującego.

Zarzuty korupcyjne wysuwane pod adresem członków rodziny królewskiej nie muszą być niewiarygodne. Jednak należy mieć świadomość, że w monarchii absolutnej zdominowanej przez jedną rodzinę, rozdział pieniędzy pomiędzy kasą państwową a funduszami prywatnymi należącymi do poszczególnych jej członków był historycznie raczej słaby. Wydaje się, że dla dobrego zrozumienia przełomowego znaczenia najnowszych wydarzeń w Arabii Saudyjskiej warto nakreślić, jak dotychczas funkcjonowała rodzina Saudów - najważniejsza instytucja polityczna w tym państwie.

Jak dotychczas funkcjonowała rodzina Saudów

Z uwagi na szczególną strategię reprodukcyjną założyciela królestwa - Abd al-Aziza Ibn Sauda (który był ojcem ponad setki dzieci, w tym ponad czterdziestu synów) rdzeń rodziny królewskiej stanowili przez ostatnie pół wieku jego liczni synowie. Po jego śmierci to właśnie oni - książęta (umara) przejęli stery państwa, podejmując najważniejsze decyzje polityczne w oparciu o zasadę konsensusu. Mimo że kraj jest monarchią absolutną, to praktyką władzy ostatnich czterech królów było konsultowanie decyzji w kręgu swoich braci.

Nie wszyscy jednak spośród umara mieli istotny wpływ na politykę królestwa. Ta toczy się od lat w ramach grupy kilkudziesięciu najważniejszych książąt nader często sprawujących też funkcję ministrów rządu, na czele którego stoi król. Saudyjska polityka dotychczas prowadzona była za zamkniętymi drzwiami pałaców i sprowadzała się do pozyskiwania sojuszników, przekonywania do swoich racji i negocjowania kompromisów. Wśród grupy umara panowała zgoda co do tego, że zachowanie wrażenia jedności rodziny jest wartością nadrzędną, warunkującą przetrwania systemu władzy absolutnej w królestwie.

Sytuacja zaczęła ulegać zmianie w ostatnich latach, wraz z wykruszaniem się pokolenia synów pierwszego króla Abd al-Aziza Ibn Sauda. Wraz z upływem lat i narodzeniem się następnego pokolenia wnuków założyciela królestwa, liczba osób wchodzących w skład ścisłej rodziny panującej urosła do ponad tysiąca osób. Aby zapobiec walkom frakcyjnym w znacznie liczniejszej grupie książęcych wnuków, poprzedni król Abdullah powołał wewnątrz rodziny Komitet Lojalności - ciało, w którym mieli być reprezentowani wszyscy synowie założyciela królestwa albo bezpośrednio (o ile jeszcze żyli) albo poprzez jednego, wskazanego przez siebie syna. W ten sposób król miał nadzieję podtrzymać dotychczasowy system władzy, oparty na konsensie wąskiej grupy książąt.

Po śmierci króla Abdullaha w 2015 roku władzę objął jego brat przyrodni - król Salman i nader szybko wydał dekret o likwidacji Komitetu Lojalności. Ponadto w czerwcu 2017 roku nowy król powołał na następcę tronu swojego syna - księcia Mohammada, który w opinii wielu obserwatorów skoncentrował w swoich rękach bezprecedensowo duży zakres władzy.

Gwałtowne zmiany w polityce wewnętrznej i zagranicznej

Ostatnie dwa lata w dziejach Arabii Saudyjskiej to okres gwałtownych zmian w polityce wewnętrznej i zagranicznej. Saudyjska polityka, którą przez lata charakteryzowały powolne, lecz przewidywalne procesy decyzyjne, stała się niezwykle zmienna. Kraj uwikłał się w kosztowną wojnę w Jemenie i wszedł w ostry spór dyplomatyczny z Katarem. W polityce wewnętrznej podjęto kampanię aresztowań zarówno działaczy praw człowieka jak i tych podejrzanych o ekstremizm muzułmański. W ostatnim czasie głośnym echem odbiło się także uchylenie zakazu prowadzenia aut przez kobiety. Decyzje polityczne, które w poprzednich latach zapadały w gronie siedemdziesięcio- i osiemdziesięcioletnich braci obecnie podejmowane są prawdopodobnie przez podupadającego na zdrowiu króla i jego trzydziestodwuletniego syna. Reszta rodziny panującej wydaje się  zmarginalizowana w procesie decyzyjnym państwa.

Koncentracja władzy w rękach jednego spośród wnuków Abd al-Aziza Ibn Sauda jest tym scenariuszem zmiany generacyjnej w elicie królestwa, której zapobiec chciał poprzedni król - Abdullah. Ostatnie aresztowania można odczytywać jako dążenie księcia Mohammeda bin Salmana do umocnienia swojej pozycji lub jako uderzenie prewencyjne, mające zapobiec tworzeniu się wspólnego frontu kuzynów przeciwko niemu.

Niezależnie od motywacji Mohammeda bin Salmana, w Arabii Saudyjskiej toczy się proces bezprecedensowej zmiany politycznej, redefiniującej dotychczasowe wzorce uprawiania polityki. W schodzącym ze sceny pokoleniu synów Ibn Sauda możliwe było uprawianie polityki na drodze zawierania konsensusu. Ostatnie wydarzenia wskazują na to, że w pokoleniu wnuków polityka w rodzinie Saudów będzie się toczyć w sposób znacznie bardziej konfliktowy.

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Łukasz Fyderek - Felietony

Łukasz Fyderek