17 maja 2021 roku Fundacja Między Niebem a Ziemią kończy 10 lat. Przez ostatnią dekadę dzięki niej wiele rodzin, w których znajdują się nieuleczalnie chore dzieci, otrzymało pomoc. Każdego roku Fundacja pokrywa koszty rehabilitacji stacjonarnej oraz wysyła swoich podopiecznych na turnusy rehabilitacyjne, kupuje sprzęt rehabilitacyjny, pokrywa koszty lekarstw, operacji, zatrudnia profesjonalne opiekunki, które zajmują się ciężko chorymi dziećmi w ich domach, odciążając w ten sposób rodziców. Oprócz tego Fundacja bardzo wspiera matki nieuleczalnie chorych dzieci organizując dla nich cykliczne spotkania dające im możliwość wyjścia z domu i wzięcia udziału w warsztatach psychologicznych. Pokrywa także koszty indywidualnych terapii.

REKLAMA

"Żyje między dwoma światami, tym duchowym, niebiańskim, a tym realnym, przyziemnym" - mówi radiu RMF FM Sylwia Zarzycka, prezes Fundacji Między Niebem a Ziemią. Ponad 10 lat temu poznała Alę, dziewczynkę z czterokończynowym porażeniem mózgowym i szeregiem chorób towarzyszących oraz jej mamę Elizę. Była wtedy radcą prawnym, prowadziła kancelarię i nigdy wcześniej nie miała do czynienia z tak ciężko chorymi dziećmi. To spotkanie zmieniło jej życie. Obok pracy zawodowej, postanowiła założyć fundację, która będzie pomagała najciężej chorym dzieciom i ich rodzinom. O historii powstania Fundacji mówiła w wywiadzie dla RMF FM rok temu.

Mówi, że pomaganie jest jak narkotyk. Zdrowy narkotyk. Gdy zacznie się to robić, to po prostu nie można przestać. Pomaganie zmienia nas samych i nasze życie, otwiera na innych ludzi, którzy z przyczyn od siebie niezależnych (takich jak choroba) nie są w stanie samodzielnie funkcjonować. Pomaganie rozwija naszą wrażliwość i empatię.

Agnieszka Czerwony, mama niepełnosprawnego Dawida i zmarłego Dominika jest związana z Fundacją niemalże od samego początku jej istnienia:

"Pamiętam, jak w 2011 roku za zgodą pracodawcy na służbowe skrzynki mailowe korporacji, w której wówczas pracowałam, kadrowa wysłała moją prośbę o wsparcie w leczeniu Dawida. Byliśmy zaledwie kilka miesięcy po stracie Dominika. Wszystko wtedy było takie trudne... Jakież było moje zdziwienie gdy w odpowiedzi na ten mail otrzymałam informację od Sylwii Zarzyckiej. Napisała, że niedawno założyła fundację i chętnie nam pomoże. W taki oto sposób Dawid, a w zasadzie cała nasza rodzina została wzięta pod anielskie skrzydła Między Niebem a Ziemią. Leczenie i rehabilitacja Dawida od zawsze były dla nas wyzwaniem, ale z Fundacją wiele tych codziennych zmagań stało się prostszych. Nasz syn mógł wyjeżdżać na turnusy, znalezienie pieniędzy na zaopatrzenie ortopedyczne było dużo łatwiejsze. To dzięki Fundacji odważyliśmy się poszukać opiekunki dla Dawida. Ona daje nam wytchnienie, jako rodzice mamy wtedy czas dla siebie - wcześniej nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, jakie to dla nas ważne. Wsparcie finansowe Fundacji, która opiekuje się nami w sposób ciągły, to coś bezcennego. Czujemy się zaopiekowani i bezpieczni, bo ... od Fundacji dostajemy coś znacznie większego. Nie jesteśmy kolejnym numerkiem, któremu trzeba pomóc. Tu czujemy się ważni, odzyskaliśmy swoją godność. Przez te 10 lat poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, mogliśmy doświadczyć cudownych chwil, choćby tych na fundacyjnych wyjazdach. Odnoszę wrażenie, że od czasu, gdy jesteśmy objęci pomocą Fundacji, z roku na rok moje życie przechodzi przemianę..."

W pomaganie chorym dzieciom Fundacja angażuje środowisko prawnicze i biznesowe, które w każdym roku uczestniczy w unikatowych akcjach charytatywnych w różnych miastach na terenie Polski. Wokół Fundacji dziś skupionych jest kilkuset stałych darczyńców, którzy wspierają jej działania. Tradycją Fundacji stały się także wieczory charytatywne organizowane w czterech miastach w Polsce na koniec każdego roku: we Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku i Warszawie, podczas których prezentowane są filmy o podopiecznych Fundacji oraz prowadzone licytacje na ich rzecz.

"Od pierwszego spotkania z Sylwią Zarzycką czułem, że pragnę wesprzeć Fundację Między Niebem a Ziemią - przestrzeń, która napędzana jest jej niesamowitą energią i entuzjazmem. Miejsce tworzone prosto z serca. Przez dekadę mogłem być świadkiem wielu pięknych i wzruszających momentów, chwil, w których czułem, że niesienie pomocy to magiczne międzyludzkie spotkania. Początek działania Fundacji zbiegł się z rozpoczęciem funkcjonowania naszego hotelu Hilton Garden Inn w Krakowie. Pod rękę, stawiając pierwsze kroki, stworzyliśmy przyjazną przestrzeń, w której możliwe było spotkanie się ludzi o wielkich sercach - tych wszystkich, dla których los ludzki ma znaczenie. Przez ten czas obserwowanie działania Fundacji przyniosło mi wiele inspiracji i radości. Dzięki wieczorom charytatywnym, które każdego roku mają miejsce w naszym hotelu poczułem i zrozumiałem, ile jako wspólnota możemy zdziałać i że pomagając innym, pomagamy także sobie. Razem możemy czynić świat lepszym" - powiedział Maciej Sikorski - inwestor, prezes Zarządu Hilton Garden Inn w Krakowie.

"Bardzo pozytywnym przeżyciem było zaproszenie mnie w 2017 roku wraz z rodziną na spotkanie z ojcami dzieci, którym pomaga Fundacja Między Niebem a Ziemią. To wydarzenie było organizowane w ramach akcji "Męski Świat" pokazującej ojców ciężko chorych dzieci. Nie ukrywam, że bałem się tego spotkania, nie wiedziałem, jak taki wyjazd wygląda, co będzie się działo, generalnie jak się zachować... Głupio to zabrzmi, ale niezręcznie było mi, że moje dzieci są zdrowe. Co ja tu robię, co ja wiem o takim życiu, o czym rozmawiać? Mam wrażenie, że nie poradziłbym sobie z ułamkiem problemów tych ludzi. A było super... Zwykłe rozmowy, wysłuchanie problemów, udział w warsztatach psychologicznych i spotkaniach. W niedzielę nie chciało się wyjeżdżać..." - powiedział Michał Korwek, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

"Przez ostatnie dziesięć lat staram się wspierać Fundację Między Niebem a Ziemią, która pomaga nie tylko dzieciom, ale również bliskim tych dzieci. Organizuje wyjazdy dla mam, które choć przez chwilę mogą się oderwać od codziennej walki, nabrać tchu i energii do dalszych zmagań. Środki finansowe, które pozyskuje Fundacja przeznaczane są na kompleksową pomoc nie tylko ciężko chorym dzieciom, ale i ich rodzinom. Pieniądze są ważne, ale ważniejsze jest zdrowie psychiczne rodziców chorych dzieci - aby emocjonalnie mogli dać szczęście swoim dzieciom. Jestem szczęśliwa, pomagając Fundacji, patrząc, jak się rozwija i robi coraz więcej, poznając ludzi, którzy ją tworzą i tych, którzy pomagają" - powiedziała Anna Izydorek - Brzoska, wieloletnia przedsiębiorczyni, inwestorka.

Fundacja nie zwalnia tempa i zamierza pomagać przez co najmniej kolejną dekadę. W rozmowie rocznicowej dla RMF FM snuje najbliższe plany:

"Przede wszystkim chcemy w naszej Fundacji rozszerzyć wsparcie dla rodziców, których dzieci odeszły. Przez ostatnie dziesięć lat odeszło czternaścioro naszych podopiecznych. W takich przypadkach nie chcemy pozostawiać rodziców samych i obecnie myślimy o tym jak najskuteczniej zorganizować dla nich pomoc. Nie każdy bowiem radzi sobie z odejściem ukochanego dziecka. Chcemy również więcej uwagi poświęcić mężczyznom - ojcom nieuleczalnie chorych dzieci. Coraz częściej zdarza się, że wielu z nich samotnie zmaga się z chorobą swoich ciężko chorych dzieci. Dotychczas wiele robiliśmy dla matek, w najbliższych latach wsparcie otrzymają także samotni ojcowie." - mówi Sylwia Zarzycka, a na pytanie czy nie jest dla niej trudne życie między Niebem a Ziemią odpowiada, że absolutnie nie. Wciąż jest radcą prawnym, który obsługuje przedsiębiorców i stąpa twardo po ziemi w świecie biznesu, natomiast praca w Fundacji pozwala jej zbliżyć się do tematów nieba. "Taka równowaga jest niesamowita - wyznaje - i sprawia, że nie skupiam się tylko na tym, co widoczne i realne, ale też na tym co niewidzialne, bo tam dzieje się wiele pięknych rzeczy - miłość, wrażliwość, empatia, dobro."

Z okazji dziesiątych urodzin Fundacji życzymy kolejnych tak skutecznych lat w pomaganiu innym i wspaniałych i hojnych darczyńców!

Rozmowa z Sylwią Zarzycką z okazji 10-lecia Fundacji Miedzy Niebem a Ziemią.