​Historia Armii Andersa opowiedziana przez pryzmat losów misia Wojtka - to nowa propozycja IPN dla najmłodszych. 50 spektakli dla ponad 5 tys. dzieciaków z przedszkoli zorganizuje lubelski oddział IPN. Pierwszy z nich wystawiono dzisiaj w Lublinie.

REKLAMA

Spektakl "Historia Misia Wojtka" opracowany przez Biuro Przystanków Historia Instytut Pamięci Narodowej przybliża dzieciom losy niedźwiedzia Wojtka - żołnierza 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Władysława Andersa. Został tak wymyślony, że odbiorcy mogą poczuć się współuczestnikami wydarzenia. Liczne piosenki, zmieniająca się scenografia czy pacynki angażują dzieci, które wchodzą w interakcje z aktorami.

Miś Wojtek został uznany przez żołnierzy za brata-żołnierza i przemierzył z Armią Andersa cały szlak bojowy. Od sowietów przez Palestynę aż do Włoch. Żołnierze uwielbiali tego misia. Stał się symbolem Armii gen. Andersa - mówi dr Robert Derewenda, dyrektor lubelskiego oddziału IPN.

Miś, co wiemy z opowieści żołnierzy pomagał w noszeniu amunicji. Żeby przekroczyć z nim granicę, został wciągnięty na listę jako członek korpusu. Posiadał nawet stopień wojskowy kaprala. Jak rozmawiać o Armii gen, Andersa z najmłodszymi dziećmi? Myślę, że to najlepszy sposób - dodaje Derewenda.

Spektakl odwiedzi ponad 20 miejscowości na Lubelszczyźnie. Łącznie ma odbyć się 50 spektakli, które obejrzy ponad 5 tys. dzieci. Podczas tego spektaklu poznają skondensowaną historię misia Wojtka. Dowiadują się, w jakiej jednostce służył, co lubił jeść, co lubił robić w wolnym czasie. Przy okazji historii misia poznają historię całego oddziału 22 Kompanii zaopatrywania artylerii. Poznają jego opiekunów, którzy byli oczywiście żołnierzami i razem przemierzali cały szlak od Iranu przez Syrię, Palestynę, Egipt po Włochy z Monte Cassino - mówi Katarzyna Syska z IPN w Lublinie.

Przedstawienie wywoływało bardzo żywiołowe reakcje dzieciaków. Co chwilę były one wciągane w interakcję przez aktorów.

Bardzo mi się podobało. Myślę, że bajka i wiadomości historyczne zostaną w pamięci naprawdę na długo. Przekaz jest jak najbardziej dopasowany do poziomu przedszkolaków - podkreśla Marta Marcinek z Przedszkola nr 56 w Lublinie.