Dostałem od prezydenta Krakowa profesora Jacka Majchrowskiego budzącą nadzieję odpowiedź na list otwarty, jaki wystosowałem do niego 11 marca (był tutaj publikowany) w imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie oraz jako były reprezentant prasowy śp. pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, w którym poparłem kolejną prośbę prezesa Towarzystwa Parku im. dr. Henryka Jordana Kazimierza Cholewy o objęcie stałą ochroną - w formie monitoringu lub całodobowej obecności patroli Straży Miejskiej - znajdującej się na terenie tego parku Galerii Wielkich Polaków XX wieku.

REKLAMA

"W obliczu regularnie powtarzających się aktów wandalizmu w postaci czterokrotnego zbezczeszczenia przez nieznanych sprawców znajdującego się tamże popiersia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego oraz jeden raz Danuty Siedzikówny-"Inki" zachodzi pilna potrzeba zabezpieczenia niewielkiego przecież fragmentu parku Jordana" - napisałem w swoim liście, wyrażając ufność w to, że prezydent Majchrowski "jako osoba powszechnie znana z troski o pamięć historyczną i dziedzictwo narodowe" pozytywnie załatwi prośbę prezesa Cholewy i moją.

W odpowiedzi czytam, że "Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie w najbliższym okresie czasowym zamontuje monitoring w szczególności obejmujący rejon <Pomników>", a "niezależnie od powyższego zadaniami fizycznego patrolowania terenu Parku Jordana zajmuje się Straż Miejska Miasta Krakowa i funkcjonariusze Policji".

Bardzo dziękuję za tak konkretną reakcję i trzymam za słowo, Panie Prezydencie!