Trudno o większą wpadkę jak ostatnia wypowiedź ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny, który mówiąc w wywiadzie radiowym o oswobodzeniu w dniu 27 stycznia 1945 r. KL Auschwitz, czyli niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, stwierdził "Pierwszy Front Ukraiński i Ukraińcy wyzwalali, bo tam wtedy żołnierze ukraińscy byli, w ten dzień styczniowy, i to oni otwierali bramy obozu".

REKLAMA

Na czym polega fałsz tej wypowiedzi? Wspomniany obóz, jak i podobozy Birkenau (Brzezinka) i Monowitz (Monowice) rzeczywiście oswobodził Pierwszy Front Ukraiński, tyle tylko, że był on częścią składową nie wojska ukraińskiego, ale Armii Czerwonej. Poza tym, nazwy frontów, czyli grup kilku armii, pochodziły nie od ich składu narodowościowego, ale od terenu działań wojennych. Dla przykładu, w strukturze wojsk sowieckich działały fronty o nazwach Nadbałtycki, Krymski, Kaukaski czy Stepowy. Zmieniały one swoje nazwy wraz z przesuwaniem się teatru działań na zachód. Dlatego też w 1945 r. walczyły aż trzy Fronty Białoruskie i cztery Fronty Ukraińskie.

POLECAMY TAKŻE FELIETON JERZEGO BUKOWSKIEGO NA TEN TEMAT

Miliony Ukraińców walczyły w szeregach Armii Czerwonej, ale w okresie II wojny światowej po stronie aliantów nie było osobnego wojska ukraińskiego. Było ono jedynie po stronie Adolfa Hitlera. Wspomnijmy tutaj 14 Dywizję SS "Galizien", składającą się z obywateli polskich narodowości ukraińskiej, wywodzących się z terenów Wołynia i Małopolski Wschodniej, a także pułki SS, złożone z ukraińskich poborowych do tejże dywizji, odpowiedzialne za straszliwe masakry mieszkańców Huty Pieniackiej i wielu innych polskich wiosek na Tarnopolszczyźnie. Osobną sprawą jest liczna obecność Ukraińców wśród strażników w wielu niemieckich obozach koncentracyjnych i współudział w Holokauście Żydów, a także udział ukraińskiego Legionu Samoobrony (Legionu Wołyńskiego) płk. Petro Diaczenki w mordowaniu ludności Powiśla w czasie Powstania Warszawskiego.

Czy Grzegorz Schetyna o tym wszystkim wie? Przypuszczam, że tak i dlatego też jego powiedź to typowe naginanie historii do celów politycznych. W tym wypadku celem jest sojusz z nowymi władzami Ukrainy, które historię np. o ludobójstwie dokonanym przez UPA też naginają, ile się tylko da.