W takie dni jak dziś, przy tak niskiej temperaturze, rano tęsknie spoglądamy w stronę eleganckich samochodów, które uprzyjemniają kierowcom jazdę między innymi dzięki podgrzewanym siedzeniom. Okazuje się jednak, że nasza zazdrość nie jest do końca uzasadniona. Podgrzewane siedzenia mogą być bowiem źródłem kłopotów.

Przy okazji tych chłodów przypomniała mi się przeczytana kilka tygodni temu praca niemieckich naukowców, sugerująca, że podgrzewane siedzenia mogą być dla mężczyzn niebezpieczne. Niebezpieczne, gdyż znacząco podnoszą temperaturę ciała w miejscu, w którym podnosić jej nie wolno. W ten sposób mogą poważnie obniżać naszą, męską płodność. Wygoda i luksus w tym przypadku mogą doprowadzić do tego, że populacja mężczyzn-jeżdżących-samochodami-z-podgrzewanymi-siedzeniami nie będzie się gwałtownie zwiększać. Badania są wstępne, ale na wszelki wypadek, jeśli już stać nas na taki samochód, lepiej kupmy go żonie... Jej niczym to nie grozi...

Z Małgorzatą Świtałą i Tomaszem Staniszewskim zazdrościmy, z tym, że... nie tak bardzo.