Warto znać obce języki. Wiemy o tym od dawna. Okazuje się jednak, że posługiwanie się nimi nie tylko pomaga nam się porozumieć, ale i... zwiększa możliwosci naszego mózgu.

Nie chodzi tylko o zdolność uczenia się i zapamiętywania, ale też rozwiązywania problemów i twórczego myślenia. Jak informuje portal "Science Daily", nie koniec na tym. Przeprowadzona na zlecenie Komisji Europejskiej analiza wyników badań prowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowców pokazuje, że posługiwanie się więcej, niż jednym językiem poprawia elastyczność mózgu, rozwija zdolność rozumienia emocji innych, wreszcie opóźnia szkodliwe skutki starzenia się mózgu. Co ważne, pożyteczne skutki wywołuje nie tylko zaawansowana dwujęzyczność, czy wielojezyczność, ale też uczenie się języków na poziomie wstępnym. To wyraźnie znakomity trening dla mózgu, któremu powinnismy go jak najczęściej poddawać. Owszem my Polacy nie gęsi, ale nikomu nic nie musimy udowadniać i jak nauczymy się mówić nie tylko swoim językiem, to nic złego nam się nie stanie.

Z Bogdanem Zalewskim mówimy zgodnie, ale jednak każdy swoim językiem.