Atmosfera naszej planety pochodzi... z kosmosu. Prawdopodobnie tak samo jak ziemskie oceany. Tak twierdzą na łamach czasopisma "Science" brytyjscy i amerykańscy naukowcy.

Badacze z Uniwersytetów w Manchesterze i Houston publikują wyniki badań, które wskazują na to, że powietrze i woda nie pochodzą z wnętrza naszej planety. Precyzyjne pomiary obecności gazów szlachetnych, miedzy innymi kryptonu w wyziewach wulkanicznych pokazały, że występuje tam dużo ciężkich izotopów (krypton-86, krypton-84) i stosunkowo mało lekkich (krypton-82). To wskazuje na istotny wpływ meteorytów na kształtowanie się skorupy ziemskiej. W przypadku atmosfery ziemskiej jest inaczej. Tu lekki izotop jest znacznie bardziej powszechny. Ponieważ atmosfera z czasem może stać się tylko bogatsza w ciężkie izotopy, jej pochodzenie musi być "pozaziemskie", prawdopodobnie "przywędrowała" z uderzającymi w Ziemię kometami. Jesli tak, dotychczas obowiązującą teorię o tym , że atmosfera powstała w wyniku wybuchów wulkanów, trzeba wyrzucić do kosza.

Z Ewą Kwaśny (i nie tylko) oddychamy atmosferą... z kosmosu. Kto by pomyślał...