Psy i wilki są na tyle podobne do siebie genetycznie, że właściwie trudno zrozumieć, dlaczego jedne chętnie stają się najlepszymi przyjaciółmi człowieka, a drugie pozostają dzikie. Badaczka z University of Massachusetts Amherst sugeruje, że tak drastyczna różnica zachowań wiąże się z odmiennością najwcześniejszych doświadczeń zmysłowych szczeniaków i młodych wilczków. Pracę na ten temat opublikowało w najnowszym numerze czasopismo "Ethology".

REKLAMA

Do tej pory wnioski na temat rozwoju wilczków wyciągano zwykle na podstawie wyników badań szczeniąt. Czyniono tak mimo, że biolodzy zdawali sobie od dawna sprawę, że rozwój przebiega u obu tych gatunków odmiennie. Różnią się na przykład tym, jak szybko uczą się chodzić. Inaczej też rozwijają się ich zmysły.

W najnowszych badaniach analizowano zachowanie 7 wilczków i 43 szczeniaków, poddanych działaniu zarówno znajomych, jak i nieznanych zapachów, dźwięków i obrazów. Porównywano jak przyjmują tego typu bodźce w najważniejszym dla ich rozwoju okresie "uspołecznienia", który trwa przez mniej więcej cztery tygodnie życia. To w tym okresie poznają i bez lęku uczą się otaczającej rzeczywistości. W przypadku psów to oznacza kontakty z ludźmi, czy na przykład zwierzętami gospodarskimi.

Wilczki zaczynają poznawać otoczenie po dwóch tygodniach życia, gdy tak naprawdę w pełni rozwinięty jest u nich tylko zmysł węchu, dlatego z lękiem i nieufnością przyjmują docierające do nich potem bodźce słuchowe i wzrokowe. Szczeniaki uspołeczniają się dwa tygodnie później, odbierają otoczenie od razu wszystkimi zmysłami, dlatego łatwiej im obecność ludzi, czy zwierząt domowych uznać za coś normalnego.

Ta dostrzeżona po raz pierwszy różnica rozwoju psów i wilków ma prawdopodobnie kluczowe znaczenie dla możliwości "ucywilizowania" tych zwierząt. Zdaniem autorki pracy, Kathryn Lord, w przypadku szczeniaków, wystarczy 90 minut kontaktu z człowiekiem, koniem, czy innym zwierzęciem, w wieku od 4 do 8 tygodni, by pies się z nimi oswoił. W przypadku wilczka, konieczne byłoby około 24 godzin spędzonych w towarzystwie człowieka w wieku niespełna 3 tygodni, by zwierzę nie miało potem silnych reakcji lękowych. O "zaprzyjaźnieniu się" i tak jednak nie będzie mowy.