Przemyskie fajki są znane na całym świecie. "Fajka wykonana przez mistrza może służyć przez pokolenia" - mówi mistrz fajkarski Henryk Worobiec w rozmowie z Krzysztofem Kotem.

REKLAMA

Krzysztof Kot: Skąd w Przemyślu wzięła się tradycja wyrobu fajek?

Henryk Worobiec: Pierwsza wzmianka na ten temat pojawiła się w kronikach przemyskich w 1860 roku, czyli ponad półtora wieku temu. Natomiast udokumentowana informacja jest z 1905 roku, kiedy przyjechał Czech Wincenty Sobota i założył pierwszą ich wytwórnię w Przemyślu.

Ilu fajkarzy jest w Przemyślu?

W tej chwili jest sześć firm, z tego cztery samodzielnie prowadzą mistrzowie. Jest nas jednak coraz mniej: w 1994 roku było nas tutaj 15, teraz jest kilku, czyli wykruszają się starzy mistrzowie, a młodych nie jest za dużo.

Młodzi nie mogą się tego nauczyć?

To jest specyficzny, niszowy i ciężki zawód. Wykonując go trzeba mieć przede wszystkim wyobraźnię przestrzenną - nauka trwa kilka lat i nie można się tego nauczyć w ciągu pół roku.

Czy taką fajkę jak ta, którą ma Szwejk z przemyskiego rynku, trudno jest zrobić?

Dla mistrza to jest łatwe zadanie, ale temu, który dopiero zaczyna w tym zawodzie, jest dużo trudniej.

XIX-wieczne forty pod Przemyślem / fot. Józef Polewka, RMF FM /
Przemyśl bywa nazywany stolicą fajek i dzwonów. Na zdjęciu fajkarz Henryk Worobiec / fot. Józef Polewka, RMF FM /
XIX-wieczne forty pod Przemyślem / fot. Józef Polewka, RMF FM /
Dworzec PKP / fot. Józef Polewka, RMF FM /
Przemyśl bywa nazywany stolicą fajek i dzwonów. Na zdjęciu fajki wykonane przez Henryka Worobca / fot. Józef Polewka, RMF FM /
Dworzec PKP / fot. Józef Polewka, RMF FM /
XIX-wieczne forty pod Przemyślem / fot. Józef Polewka, RMF FM /
Dworzec PKP / fot. Józef Polewka, RMF FM /
Dworzec PKP / fot. Józef Polewka, RMF FM /
Przemyśl bywa nazywany stolicą fajek i dzwonów. Na zdjęciu fajki wykonane przez Henryka Worobca / fot. Józef Polewka, RMF FM /

Dlaczego fajki są robione właśnie tutaj, a nie gdzieś indziej? Przemyskie fajki są przecież eksportowane na cały świat.

Nasze fajki można spotkać w różnych zakątkach świata: w Singapurze, Tajwanie, Abu Dhabi, Brazylii czy Australii. Jest to część naszej przemyskiej tradycji, ale ciężko powiedzieć, dlaczego to właśnie my jesteśmy stolicą polskiej fajki. I chociaż w innych częściach Polski one także powstają, to tradycja wiąże je jednak z Przemyślem.

Może w Przemyślu jest specyficzne drewno?

To nie jest ten sekret. My wytwarzamy fajki głównie z drewna pochodzącego z basenu Morza Śródziemnego, to jest z wrzośca. Charakteryzuje się tym, że zawiera dużo soli, bo aż 37 proc. soli kwasu krzemowego. To jest właśnie decydujący czynnik, który powoduje, że fajka się nie przepala tylko opala. W ten sposób powstaje nagar, który pozwala tej fajki używać nawet przez wnuki czy prawnuki - o ile oczywiście jest dobrze palona i przechowywana.

Jak dużo czasu zajmuje zrobienie fajki?

Są różne fajki, więc i czas ich wykonania nie jest taki sam. Są fajki standardowe, których można zrobić setki w fabryce. Są jednak i te wykonywane przez mistrzów - czas ich zrobienia jest więc o wiele dłuższy.