Napięcie rośnie. Zbigniew Boniek wie, ale nie powie (cóż, nie on jeden w Polsce cierpi na tę przypadłość). To znaczy powie, ale jeszcze nie teraz. Być może we wtorek. Ale w sumie – czy to nie wszystko jedno, kto będzie trenerem piłkarskiej reprezentacji? Nawałka, Engel, sir Alex Ferguson, ba! – chyba nawet sam David Copperfield niewiele by wyczarował z naszych Orłów. Choć ten ostatni przynajmniej stworzyłby jakąś iluzję…

REKLAMA

Ale nie jest znów u biało-czerwonych tak źle. Na przykład Adrian Mierzejewski, pomocnik tureckiego Trabzonsporu, podobno kupił sobie Bugatti Veyron, warte jedyne 5 milionów złotych. No i super, można powiedzieć: kto bugattiemu zabroni? Poza tym skoro Mierzejewski nie poleci do Rio, niech przynajmniej sobie trochę pojeździ, prawda? A w Bugatti może się rozpędzić nawet do 400 km/h! Tak szybkiego zawodnika z Polski Turcy nie widzieli chyba od czasów Jana III Sobieskiego...

Kto wybrał Katar do tych mistrzostw?! - chciałoby się sparafrazować klasyczkę. Podobno FIFA, ale pewności nie ma. Bo oto właśnie panowie z FIFA skrytykowali panów z FIFA za przyznanie Katarowi organizacji mundialu w 2022 roku. Doszli do wniosku, że ci (panowie z FIFA), którzy zgodzili się na mundial w kraju bez tradycji piłkarskich, bez kibiców i - co już w ogóle przechodzi ludzkie pojęcie - bez alkoholu (państwo muzułmańskie), chyba musieli wziąć solidną łapówkę! W dodatku któryś (z panów z FIFA) poniewczasie sprawdził na mapie, gdzie leży Katar i wyszło, że latem to tam może być prawdziwe piekło. No cóż, jak wiemy, szejkowie arabscy mogą wiele, ale nawet oni nie są w stanie zmienić u siebie klimatu na, powiedzmy, bardziej szwedzki. Padł zatem pomysł, by mundial zorganizować w styczniu. Jednak na samą myśl o Katarze w zimie ligi europejskie dostają prawdziwej gorączki!

Gdyby powstał spektakl o Cristiano Ronaldo, nie byłoby lepszego kandydata do głównej roli niż sam Cristiano Ronaldo. Ten yyy... facet po prostu kocha teatr! Pole karne to dla niego idealne pole - do popisu. Nikt tak spektakularnie nie potyka się o powietrze ani nie cierpi po brutalnym ataku ze strony źdźbła trawy. Ostatnie przedstawienie dał w meczu z Juventusem... Sędziego tak wzruszył grymas na twarzy Ronaldo po kontakcie z Chellinim, że bez zastanowienia pokazał Włochowi czerwoną kartkę. Brawo, Cristiano! To było wyjątkowo udane - by nie powiedzieć udawane - zagranie.


(A co do tego spektaklu o CR7: w razie gdyby Ronaldo miał jakiś poważny problem z występem - typu niekorzystna fryzura - może go wyręczyć Arturo Vidal).