Zawieszenie reprezentanta Polski Mikołaja Sawickiego zostało uchylone - poinformowała Polska Agencja Antydopingowa POLADA w oświadczeniu. Siatkarz nie mógł uczestniczyć w rozgrywkach od maja, kiedy poinformowano, że w jego próbce wykryto niedozwoloną substancję.

REKLAMA

  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl

POLADA w stanowisku dotyczącym Sawickiego i tenisisty Jakuba Januchowskiego przekazała, że pierwotnie Polskie Laboratorium Antydopingowe w próbkach obu sportowców wykryło obecność zabronionego metabolitu modafinilu. Sprawę przekazano Światowej Agencji Antydopingowej. WADA ustaliła jednak, że metoda, jaką zastosowało polskie laboratorium, nie "dało wystarczających dowodów, aby zakwalifikować wynik jako AAF (niekorzystny analitycznie)".

WADA nie przesądziła zatem, czy ta zakazana substancja faktycznie znajduje się w próbkach.

Właśnie w związku ze stanowiskiem WADA zdecydowano, że Sawicki może wrócić do treningów. "Decyzje te mają na celu zapewnienie zawodnikom rzetelnego i sprawiedliwego postępowania do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy" - przekazano i dodano, że sprawą przyjmującego zajmuje się teraz Panel Dyscyplinarny I Instancji.

Sytuacja Januchowskiego wygląda inaczej ze względu na to, na jakim etapie proceduralnym się znajduje. Zawodnik musi się zwrócić do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu z wnioskiem o odwieszenie.

Zawieszenie Sawickiego

Mikołaj Sawicki, siatkarz drużyny z Lublina i jeden z wyróżniających się zawodników minionego sezonu PlusLigi, został w maju tymczasowo zawieszony po pozytywnym wyniku testu antydopingowego. Jak wówczas informowała Polska Agencja Antydopingowa, analiza próbki B potwierdziła obecność modafinilu - substancji należącej do grupy S6 (stymulanty) na liście zakazanych środków.

Kontrola antydopingowa została przeprowadzona 3 maja 2025 roku, tuż po zakończeniu drugiego finałowego meczu mistrzostw Polski, w którym drużyna Sawickiego walczyła o tytuł. Lublinianie, z Sawickim w składzie, sięgnęli po mistrzostwo kraju, pokonując w finałowej serii Aluron CMC Wartę Zawiercie 3:1. Dobra postawa przyjmującego zaowocowała powołaniem do reprezentacji Polski.

Po wykryciu niedozwolonej substancji Sawickiemu postawiono zarzut naruszenia przepisów antydopingowych. Za to grozić mogą nawet 4 lata dyskwalifikacji.