To było słodko-gorzkie pożegnanie Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną. Robert Lewandowski w swoim 193. i ostatnim meczu dla "Dumy Katalonii" zdobył 120. bramkę, choć jego zespół przegrał na wyjeździe z Valencią 1:3 na zakończenie sezonu La Liga. "To zaszczyt móc podziwiać twoją wielkość w barwach Barcy" - napisali o Lewandowskim przedstawiciele klubu w mediach społecznościowych.

  • Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Na mecz z Valencią Robert Lewandowski został desygnowany przez trenera Hansiego Flicka do podstawowej jedenastki. Dziennikarze Radia Marca oraz rozgłośni SER odnotowują, że "Lewy" w ostatnim meczu dla "Dumy Katalonii" mógł od początku spotkania grać w składzie ze swoim długoletnim kolegą z reprezentacji Polski - Wojciechem Szczęsnym.

Najpierw słupek, później bramka

Mistrzowie Hiszpanii od początku nie forsowali tempa i walcząca o udział w europejskich pucharach drużyna z Walencji była równorzędnym rywalem. W pierwszej połowie po jednej z akcji "Lewy" trafił w słupek. W 61. minucie był już bardziej precyzyjny - po strzale Ferrana Torresa znalazł się w odpowiednim miejscu, dostawił nogę i zmieniając kierunek lotu piłki, umieścił ją w siatce.

Polakowi gol wyraźnie sprawił radość, ale z prowadzenia goście nie cieszyli się długo - w 66. minucie wyrównał Javi Guerra, a pięć minut później Luis Rioja ponownie nie dał szans Szczęsnemu. Tuż przed końcowym gwizdkiem rezultat ustalił Argentyńczyk Guido Rodriguez.

Ostatecznie ambitna postawa gospodarzy nie przyniosła happy endu i zajęli oni dziewiątą lokatę, pierwszą, jaka nie premiowała udziałem w Lidze Konferencji.

Barceloński rozdział pełen sukcesów

Lewandowski 16 maja ogłosił, że po sezonie opuści Barcelonę. W jej barwach występował od 2022 roku. Zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar Króla (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii. Był pierwszym piłkarzem, który 22 listopada 2025 roku strzelił gola na zmodernizowanym Camp Nou.

Łącznie rozegrał 193 spotkania, w których uzyskał 120 bramek, co daje mu 14. miejsce w klubowej klasyfikacji strzelców wszech czasów. Dwóch trafień zabrakło mu do wyprzedzającego go bezpośrednio Holendra Patricka Kluiverta.

W tym sezonie piłkarz, który w sierpniu skończy 38 lat, strzelił w Primera Division 14 goli. To jego najmniejszy dorobek ligowy od 15 lat, kiedy w pierwszym sezonie (2010/11) w Borussii Dortmund odnotował w Bundeslidze osiem trafień. W cyklu 2025/26 cztery dodał w Lidze Mistrzów i jeden w finale rywalizacji o Superpuchar Hiszpanii.

W minionych miesiącach odgrywał coraz mniejszą rolę w zespole. Rozegrał dotychczas 31 meczów, ale aż w 14 wchodził z ławki rezerwowych. Nie pomagały mu też na pewno kłopoty zdrowotne.

Co teraz?

Trener Flick przyznał tydzień temu, że odejście Lewandowskiego po tym sezonie jest "dobre" dla zawodnika, który spełni swoje pragnienie rozpoczęcia nowego rozdziału w karierze, a także dla klubu, ponieważ będzie mógł "zrestrukturyzować drużynę".

Nie wiadomo jeszcze, gdzie kapitan reprezentacji Polski zagra w przyszłym sezonie. Bardzo możliwe, że opuści Europę i wybierze grę w Arabii Saudyjskiej lub za oceanem w amerykańsko-kanadyjskiej MLS.

Szczęsny, który prawdopodobnie w roli rezerwowego pozostanie w Barcelonie na kolejny sezon, po raz ósmy zagrał w lidze w tym sezonie.

Barcelona z 94 punktami pewnie zajęła pierwszą pozycję w tabeli. O osiem wyprzedziła Real Madryt, który w sobotę wygrał z Athletikiem Bilbao 4:2. Francuz Kylian Mbappe 25. golem przypieczętował tytuł króla strzelców, po który w sezonie 2022/23 sięgnął Lewandowski.

Szeregi ekstraklasy opuściły zespoły Oviedo, Girony i Mallorki.