Ekstraklasa: Niemoc Górnika, trzy punkty dla Warty

Poniedziałek, 5 kwietnia (16:19)

Ekstraklasowi piłkarze Górnika Zabrze przegrali w poniedziałkowym spotkaniu, na swoim stadionie z Wartą Poznań 1:2. W pierwszej połowie grali tak, jakby dopiero co wstali od świątecznego stołu. Byli nieporadni i ani razu poważnie nie zagrozili bramce rywala.

Warta już w 3. minucie mogła objąć prowadzenie. Jednak po strzale Mateusza Kuzimskiego piłka  trafiła tylko w boczną siatkę.

Zespół z Wielkopolskiego pokonał Martina Chudego w 30. min. Wówczas także z dobrej strony pokazał się Kuzimski. Tym razem jednak nie uderzał piłki, a wyłożył ją Janowi Grzesikowi. Ten celnie strzelił z 10 metrów.

Warta powinna podwyższyć prowadzenie w 35. min. Wtedy sam na sam z golkiperem zabrzan był Maciej Żurawski, ale jedyną korzyścią dla zespołu atakującego był rzut rożny.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił, a gol na 0:2 padł w 50. min. Wówczas Mateusz Kupczak, będąc w okolicy linii pola karnego dobrze uderzył.

Dwie minuty później Górnik mógł mówić o szczęściu gdyż po zagraniu Żurawskiego piłka odbiła się od słupka.


Zespół z Górnego Śląska w końcu zaczął śmielej atakować i przejął inicjatywę, ale zdołał zdobyć tylko honorową bramkę. W 69. min pięknym strzałem popisał się Jesus Jimenez.

Zabrzanie zagrali w strojach stylizowanych na te, w jakich grali kilkadziesiąt lat wcześniej. W ten sposób uczczono jubileusz 65-lecia pierwszego ich meczu w najwyższej klasie rozgrywkowej.

"Przypomnijmy, że 18 marca 1956 był wyjątkowym dniem w historii zabrzańskiego futbolu. Przy komplecie blisko 30 000 widzów Górnik rozegrał pierwszy ligowy mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej. Rywalem był Ruch, wtedy potęga krajowej piłki, 8-krotny mistrz Polski. Górnik wygrał 3:1 po dwóch golach Edwarda Jankowskiego oraz Manfreda Fojcika" - wyjaśniono na oficjalnej stronie drużyny z Górnego Śląska.  

Górnik Zabrze - Warta Poznań 1:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Jan Grzesik (30), 0:2 Mateusz Kupczak (50), 1:2 Jesus Jimenez (69).

Żółta kartka - Górnik Zabrze: Alasana Manneh, Przemysław Wiśniewski, Adrian Gryszkiewicz.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Mecz bez udziału publiczności.


Artykuł pochodzi z kategorii: Piłka Nożna

Nicole Makarewicz