Zawodnik NHL Wojtek Wolski zagra w zespole mistrza Polski Ciarko PBS Bank Sanok! „Wszystko wskazuje na to, że 14 października Wojtek wystartuje z Toronto do Polski, i mam nadzieję, że po kilkunastu godzinach będziemy go witali w Sanoku” - powiedział dziennikarzowi RMF FM Maciejowi Jermakowowi Piotr Krysiak, prezes sanockiego klubu. Furtkę do transferowego hitu w Polskiej Lidze Hokejowej otworzył lokaut w NHL.

REKLAMA

Jeszcze parę lat temu w Sanoku niewielu ludzi myślało i marzyło o tym, że zdobędziemy dwa razy Puchar Polski i mistrzostwo Polski. Kiedy pojawiła się taka sytuacja (po ogłoszeniu lokautu w NHL - RMF FM), że zawodnicy z innych krajów zaczęli wracać do swoich lig, pomyślałem, iż taki pomysł mógłby funkcjonować także u nas. Dlatego zadzwoniłem do ojca Wojtka, rozmawialiśmy wiele razy i udało się przekonać go i samego zawodnika do tego, żeby przyjechał tutaj i zaczął nową erę hokeja w Polsce - mówił w rozmowie z RMF FM Krysiak. Podkreślił, że zawodnicy sanockiego zespołu czekają na Wolskiego z niecierpliwością. Oczekują go w drużynie, już ma swoje miejsce w szatni i że będą zaszczyceni, gdy on przyjedzie - stwierdził.

Pytany, kiedy Wolski mógłby po raz pierwszy zagrać w barwach sanockiej drużyny, odpowiedział: Wszystko będzie zależeć od tego, na ile będzie zdolny do tego, aby przygotować się do warunków, które są w Polsce. Myślę, że poczekamy do pierwszych treningów na lodzie i wtedy zdecydujemy, kiedy zagra w pierwszym meczu. Wydaje mi się, że wszyscy oczekujemy, iż to będzie jak najszybciej.

Zadowolenie z transferu Wolskiego podkreśla kapitan zespołu z Sanoka. Będziemy mieć możliwość grać z zawodnikiem, który gra z najlepszymi. Dla nas będzie to duże doświadczenie, będziemy mogli nauczyć się wielu rzeczy, podpatrzyć. Na pewno wyjdzie nam to na plus - powiedział w rozmowie z naszym dziennikarzem Marcin Kolusz. To też fajna sprawa dla promocji hokeja, więcej ludzi zainteresuje się przyjściem na lodowisko, być może większa ilość dzieci będzie chciała iść w tym kierunku. To będzie świetny zabieg - marketingowy i sportowy - dodał.

Informację o transferze potwierdził na łamach "Super Expressu" Wolski. Do Polski prawdopodobnie polecę z rodzicami. (...) Najważniejsze, że zagram w Polsce i jestem bardzo podekscytowany tym faktem - powiedział. Nie zdecydowałem się na grę w Polsce dla pieniędzy. Dzięki grze w Sanoku nie będę miał przerwy w hokeju, utrzymam formę i zdobędę nowe doświadczenia. Cieszę się też, że będę miał okazję pracować z polską młodzieżą grającą w hokeja - mówił. Martwię się o swój polski język. Niewiele wiem też o Sanoku, muszę to nadrobić. Muszę też przyzwyczaić się do polskich lodowisk, w Kanadzie mają najlepsze lodowiska na świecie, mam nadzieję, że w Polsce będzie równie dobrze - dodał.

Zależało mu na grze w reprezentacji Polski

O transferze Wolskiego mówiło się niemal od momentu ogłoszenia lokautu w NHL. Sam zawodnik przyznawał, że dostał wiele ofert gry w europejskich klubach. Jedna z nich nadeszła z Sanoka. Rozmawiałem z ojcem zawodnika i ustaliliśmy szczegóły. Wojtek ma się u nas zjawić do 5 października. Nie chcę na razie przesądzać, kiedy rozegrałby pierwszy mecz, ale to przecież profesjonalista, który na pewno od razu będzie mógł nam pomóc - mówił we wrześniu "Super Expressowi" Piotr Krysiak.

Pojawiły się jednak komplikacje. Wolskiemu zależało na grze w reprezentacji Polski, a na to nie pozwalają mu w obecnej sytuacji przepisy Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF). Zawodnik ma wprawdzie dwa paszporty - polski i kanadyjski, ale by zagrać w kadrze, musiałby występować przez dwa lata w Polskiej Lidze Hokejowej. W jednym w wywiadów Wolski stwierdził, że nie wie, czy jest sens przyjazdu do Polski, jeśli nie będzie mógł grać w reprezentacji Polski. Zapowiadał podjęcie ostatecznej decyzji w tym tygodniu.