19. edycja międzynarodowego maratonu Drezno-Wrocław rozkręciła się na dobre. Motocykliści, kierowcy quadów, samochodów terenowych i ciężarówek zmierzyli się w poniedziałek z 200-kilometrową trasą wytyczoną na terenie drawskiego poligonu. Z błotnistymi drogami czołgowymi i głębokimi przeprawami wodnymi najszybciej poradziła sobie załoga RMF 4racing Team - Robert Kufel i Dominik Samosiuk.

REKLAMA

Trasa była bardzo ciężka i trudna nawigacyjnie - mówi Robert Kufel, zawodnik RMF 4racing Team. Samochód spisywał się bez zarzutu. Nie jest przygotowany do długich odcinków maratońskich, pojemność baku opracowaliśmy z myślą o 150-kilometrowych odcinkach, mimo to dojechaliśmy praktycznie bez problemu do mety. Na koniec dzisiejszego odcinka organizatorzy zaserwowali nam kilka wodnych przepraw z miękkim podłożem, wyjeżdżonym przez ciężki sprzęt wojskowy - dodaje.

To właśnie na tych przeprawowych odcinkach jadąca w barwach RMF 4racing Team załoga niebieskiego GRata wywalczyła ponad 20-minutową przewagę do prowadzącego dotąd w klasyfikacji samochodów Pawła Oleszczaka.

Nasz samochód powstał z myślą o rajdach przeprawowych. Im odcinki są cięższe terenowo, tym my czujemy się pewniej i jedziemy sprawniej od reszty stawki - tłumaczy Kufel. Rywalizacja na międzynarodowym rajdzie Drezno-Wrocław zakończy się w sobotę.