Bliski koniec wojny o stoki narciarskie w Szczyrku. Właściciele działek, przez które biegną wyciągi, porozumieli się z dzierżawcą. Wiele wskazuje więc na to, że już niebawem narciarze tłumnie będą odwiedzać Szczyrk; tak jak przed laty.

REKLAMA

Powodem tak długiej wojny były – oczywiście – pieniądze. Ponad 100 właścicieli działek nie mogło się dogadać z dzierżawcą – Gliwicką Agencją Turystyczną – co do wysokości opłat. Jednak wszystko wskazuje na to, że wczorajsze rozmowy doprowadziły choć do częściowego zawieszenia broni.

Właściciele gruntów i miasto będą mieć większość udziałów w spółce; co za tym idzie będą mieć wpływ na ustalenie wysokości opłat. A to zakończy odwieczny spór.

Niebawem mają ruszyć wyciągi od Soliska do Suchego, z czego cieszą się nie tylko narciarze, ale przede wszystkim górale, którzy zarabiali na obsłudze parkingów, wynajmie pokojów czy prowadzeniu barów.

Na razie jednak nie wiadomo, kiedy będzie można korzystać z kilku spornych tras. O zakończeniu kłótni o stoki narciarskie w Szczyrku oficjalnie nie wie jeszcze Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. A dodajmy, że goprowcy muszą jeszcze sprawdzić trasy i dopuścić je do użytku. Być może stanie sie to w ciągu kilku najbliższych dni.

11:35