Awans na Euro 2020 już mamy. Piłkarska kadra chce zdobywać kolejne punkty, by wygrać grupę eliminacyjną i zapewnić sobie miejsce w wyższym koszyku podczas losowania turnieju finałowego. Ale sztab reprezentacji musi już myśleć o Euro i możliwe, że wieczorem selekcjoner Jerzy Brzęczek zdecyduje się na małe eksperymenty.

REKLAMA

Oczywiście w drużynie jest kilku pewniaków. W bramce stanie Wojciech Szczęsny, a na środku obrony zobaczymy Kamila Glika oraz Jana Bednarka. W środku pola wystąpi zapewne Grzegorz Krychowiak, choć z drużyną po raz pierwszy ćwiczył w czwartek. To efekt urazu jakiego doznał w ostatnim meczu ligowym w Rosji. Po wstrząśnieniu mózgu nie ma już śladu, a będący w dobrej formie Krychowiak ma być liderem naszej linii pomocy. W ataku oczywiście Robert Lewandowski, który jest w wybornej, strzeleckiej dyspozycji. Dla kapitana kadry wieczorny mecz będzie już 111 spotkanie w narodowych barwach.

Na pozostałych pozycjach można stawiać niewielkie znaki zapytania. Na lewej obronie za swojej kadencji Brzęczek stawiał już na Arkadiusza Recę, Bartosza Bereszyńskiego, Macieja Rybusa i Artura Jędrzejczyka. Rybus leczy teraz kontuzję i - jak powiedział wczoraj selekcjoner - na pewno wieczorem nie zagra. Jędrzejczyk to opcja rezerwowa, a Bereszyński więcej da drużynie na swojej nominalnej pozycji, czyli na prawej stronie obrony. Zostaje Reca. Brzęczek powoływał go, gdy ten, przyspawany do ławki rezerwowych Atalanty Bergamo, w ogóle nie grał w klubie. Teraz piłkarz wypożyczony do SPAL Ferrara występuje w Serie A regularnie i zbiera całkiem niezłe recenzje. Na prawej stronie zagra raczej wspomniany Bereszyński, niż Tomasz Kędziora.

Pytanie kto będzie partnerem w środku pola obok Krychowiaka? W październiku w meczu z Macedonią Północą dobrze spisał się Jacek Góralski. Piłkarz bułgarskiego Łudogorca to zawodnik grający bardzo defensywnie, przerywający głównie akcje rywali. Brzęczek może postawić od pierwszej minuty na Krystiana Bielika, który potrafi zagrać prostopadłą piłkę i włączyć się do akcji ofensywnej. Bielik udanie debiutował w kadrze we wrześniu a w październiku leczył uraz. Na ławce rezerwowych pozostanie też dotychczasowy pewniak u Brzęczka - Mateusz Klich. Pomocnik Leeds United zdaje sobie sprawę, że w kadrze nie gra tak dobrze jak w klubie. Być może dziś dostanie szansę jako zmiennik. Środek pola uzupełnić powinien Piotr Zieliński.

Na prawym skrzydle kolejną okazję do gry powinien dostać Sebastian Szymański. Młody zawodnik dobrze odnalazł się w rosyjskich realiach. Został piłkarzem października swojego klubu. Strzelił też niedawno pierwszego gola w lidze rosyjskiej. 20-latek wydaje się być coraz bliżej tego, by zostać na dłuższy czas pierwszym wyborem Brzęczka na tej pozycji. Drugim skrzydłowym powinien być oczywiście Kamil Grosicki, choć niewykluczone, że selekcjoner zdecyduje się na inne rozwiązanie i w obliczu posiadanego już awansu pośle do boju kogoś innego. Szansę od pierwszej minuty może dostać Przemysław Frankowski. Skrzydłowy Chicago Fire w październiku strzelił gola Macedonii Północnej. To właśnie przeciwko tej drużynie - w czerwcu Frankowski zagrał ostatnio od pierwszej minuty, ale Brzęczek zdjął go z boiska już w przerwie. Być może piłkarz grający w MLS dostanie kolejną szansę. Warto jeszcze dodać, że w klubie Frankowski nie grał od ponad miesiąca, bo wtedy jego drużyna zakończyła ligowy sezon.

Mecz Izrael-Polska o 20:45. Sędzią pojedynku będzie fiński arbiter Mattias Gestranius, który po raz pierwszy poprowadzi mecz z udziałem biało-czerwonych. Dziś w naszej grupie także pojedynki Austrii z Macedonią Północną i Słowenii z Łotwą.