Piłkarz reprezentacji Walii i Tottenhamu Gareth Bale, za którego Real Madryt chce zapłacić ok. 85 milionów funtów, z powodu kontuzji nie wystąpi do początku września. Informację przekazał trener londyńskiej drużyny Andre Villas-Boas.

REKLAMA

Bale, mający problemy zdrowotne od połowy lipca, nie zagra co najmniej dwa tygodnie z powodu odnawiającej się kontuzji stopy. Nieobecność zawodnika oznacza, że prawdopodobnie powróci do składu dopiero na ostatni mecz Tottenhamu przed końcem okienka transferowego. Trener Villas-Boas ma nadzieję, iż jego skrzydłowy zdoła zagrać z Arsenalem 1 września.

24-latek nie wystąpi w pierwszej kolejce Premier League przeciwko Crystal Palace, w meczu Ligi Europejskiej z Dinamem Tbilisi ani spotkaniu ligowym na własnym stadionie ze Swansea City 25 sierpnia.

W meczach przeciwko Palace, Tbilisi i Swansea Gareth nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. On leczył kontuzję przez większość okresu przygotowawczego
- powiedział w piątek cytowany przez brytyjskie media Villas-Boas.

Bale nie wystąpił w meczu Tottenhamu od 16 lipca, kiedy Spurs grali towarzysko ze Swindon Town, podczas przygotowań do rozpoczynającego się w sobotę sezonu Premiership. Od tamtego czasu leczył uraz ścięgna uda oraz kontuzjowanej stopy. Skrzydłowy pojechał na zgrupowanie reprezentacji Walii, która w środę w Cardiff zremisowała bezbramkowo w Irlandią, ale nie był w stanie zagrać.

Zobaczymy jak Gareth będzie się czuł po powrocie ze zgrupowania reprezentacji. Wtedy ocenimy, czy ustał ból nogi i czy sam zawodnik jest w stanie powrócić do treningów z pierwszym zespołem. Oczywiście jeszcze daleka droga, aby wrócił do podobnej formy fizycznej, jaką prezentują jego koledzy z drużyny - kontynuował Portugalczyk.

Jeżeli chodzi o planowany transfer do Realu, portugalski szkoleniowiec powiedział, że idealnie by było, gdyby Bale, uznany Piłkarzem Roku w Anglii, pozostał w zespole z White Hart Lane.

Naprawdę liczymy na Garetha. Chcielibyśmy żeby został, jednak mamy świadomość zainteresowania naszym graczem ze strony Realu - zakończył 35-letni trener.