Piłkarze Śląska Wrocław przegrali z FC Sevilla 1:4 (1:1) w pierwszym meczu 4. rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Europejskiej. Wrocławianie kończyli mecz w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Dudu Paraiba. Rewanż odbędzie się za tydzień we Wrocławiu.

REKLAMA

Wrocławianie przystąpili do meczu w najmocniejszym składzie i z nadzieją na dobry występ przeciwko dużo wyżej notowanym rywalom. W hiszpańskim zespole doszło przed sezonem do sporych zmian kadrowych, a z powodu kontuzji trener Sevilli Unai Emery miał kłopoty z ustawieniem linii obrony.

Obie drużyny rozpoczęły z dużym animuszem. Już w drugiej minucie Kevin Gameiro znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Śląska, ale Rafał Gikiewicz zdołał sparować piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi wrocławianie przeprowadzili szybką akcję, Dudu Paraiba dośrodkował w pole karne, ale Przemysław Kaźmierczak uderzył minimalnie niecelnie.

W 16. minucie gospodarze nie mieli już tyle szczęścia. Waldemar Sobota dośrodkował na szósty metr, a tam najwyżej wyskoczył Marco Paixao i strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Podrażnieni piłkarze Sevilli rzucili się do ataku, ale bardzo dobrze w bramce Śląska spisywał się Gikiewicz, który obronił m.in. groźne strzały Marko Marina i Gameiro.

W 36. minucie spotkania bramkarz Śląska popełnił jednak błąd przy strzale z rzutu wolnego Ivana Rakitica i piłka wpadła do siatki. Wrocławianie nie zrezygnowali z ataków i tuż przed przerwą ponownie bliscy byli zdobycia drugiego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Sebastiana Mili i strzale Sebino Plaku piłka o centymetry minęła bramkę Sevilli.

Po zmianie stron napór gospodarzy wzrósł, a podopieczni trenera Stanislava Levego bronili się bardzo umiejętnie i szans na zdobycie bramki szukali w kontratakach. Sytuacja zmieniła się diametralnie w 56. minucie spotkania, gdy czerwoną kartką za faul na wychodzącego na czystą pozycję Gameiro ukarany został Dudu Paraiba.

Od tego momentu kibice mogli oglądać prawdziwe oblężenie bramki gości i w 67. minucie Hiszpanom udało się przełamać obronę Śląska. Po sporym zamieszaniu w polu karnym Marin płaskim strzałem pokonał Gikiewicza. Gospodarze poszli za ciosem i pięć minut przed końcem spotkania Gameiro strzałem głową zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu. Wynik spotkania ustalił Marin w 89. minucie meczu. Pomocnik Sevilli minął obrońców, zwodem "położył" bramkarza i skierował piłkę do siatki.