Panczeniści Katarzyna Bachleda-Curuś i Konrad Niedźwiedzki, zdobywcy medali w zawodach drużynowych igrzysk olimpijskich w Soczi, zostali uroczyście przywitani w Zakopanem. Spotkali się z młodzieżą. Radni podziękowali im natomiast za sportową promocję miasta i Podhala. Sportowcy rozmawiali z przedstawicielami władz o możliwości budowy pod Tatrami krytego toru do łyżwiarstwa szybkiego. "Tak naprawdę w rachubę wchodzi tylko Zakopane" - podkreśliła Bachleda-Curuś.

REKLAMA

Łyżwiarze oraz ich trenerzy przejechali ze stadionu lodowego COS przez miasto zaprzężonymi w konie landami. Przy Krupówkach odbyło się spotkanie z młodzieżą, w tym m.in. z uczniami Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego. W Soczi na 59 reprezentantów Polski było 19 absolwentów tej placówki, wśród nich sześcioro panczenistów, z Niedźwiedzkim na czele.

Podczas sesji rady miasta olimpijczykom i trenerowi Krzysztofowi Niedźwiedzkiemu wręczono okolicznościowe adresy. Podziękowano także m.in. byłemu panczeniście, trenerowi tej dyscypliny oraz współtwórcy i pierwszemu dyrektorowi ZSMS w Zakopanem Stefanowi Rogalskiemu oraz obecnie pełniącej tę funkcję Barbarze Sobańskiej. Tradycyjne "sto lat" wykonała kapela góralska.

Radni przyjęli uchwałą stanowisko, które m.in. zobowiązuje burmistrza miasta do podjęcia wszelkich niezbędnych starań, by Zakopane zostało wybrane na miejsce lokalizacji krytego toru do łyżwiarstwa szybkiego.

Upoważniono też burmistrza do przygotowania, w porozumieniu z Centralnym Ośrodkiem Sportu i Tatrzańskim Parkiem Narodowym, projektu takiej zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, aby możliwe było uzyskanie pozwolenia na przykrycie istniejącego już od pięciu lat toru.

/ Grzegorz Momot (PAP) / PAP
/ Grzegorz Momot (PAP) / PAP
/ Grzegorz Momot (PAP) / PAP
/ Grzegorz Momot (PAP) / PAP
/ Grzegorz Momot (PAP) / PAP

"W rachubę wchodzi tylko Zakopane"

Zdaniem panczenistów, uchwała rady to dobry krok w kierunku rozwoju łyżwiarstwa szybkiego, nie tylko pod Tatrami. Moim zdaniem jedynym miejscem, które tak naprawdę wchodzi w rachubę jest Zakopane. Polski nie stać na budowanie pomników, jakim byłby np. tor w Krakowie. W Zakopanem jest trenująca łyżwiarzy szybkich szkoła sportowa i tu jest odpowiednia dla jakości lodu wysokość nad poziomem morza - podkreśliła Bachleda-Curuś.

Niedźwiedzki poparł ją i dodał, że prócz toru zawodnicy mają do dyspozycji znajdujące się w sąsiedztwie zmodernizowane obiekty COS. Zadaszenie obiektu pozwoliłoby na znaczne ograniczenie treningowych wyjazdów zagranicznych.

Byłoby to dobre dla nas i dla budżetu szkoleniowego, ponieważ koszty wyjazdów to nie tylko podróże, ale i także znacznie wyższe ceny oferowane przez zagraniczne ośrodki - podsumował zawodnik LKS Poroniec Poronin.

Drużyna panczenistek wywalczyła w Soczi srebro, a ich koledzy stanęli na najniższym stopniu podium.

(MRod)