Jeżdżący na Ferrari Michael Schumacher zapewnił sobie po raz siódmy w karierze tytuł mistrza świata Formuły 1. Niemiec zajął drugie miejsce w wyścigu na torze Spas-Francorchamps w Belgii.

REKLAMA

Wygrał Fin Kimi Raikkonen, Schumacher był drugi, a trzeci Brazylijczyk Rubens Barrichello.

Ostatni wyczyn Schumachera jest tym bardziej godny podziwu, że do zakończenia tegorocznej rywalizacji pozostały jeszcze cztery wyścigi.