Piłkarze 14-krotnego mistrza Polski Ruchu Chorzów spadli trzeci raz z rzędu, tym razem do 3. ligi. W sobotę zremisowali u siebie z Błękitnymi Stargard 1:1 w przedostatniej kolejce sezonu 2. ligi i stracili szansę na utrzymanie.

REKLAMA

Jeszcze dwa lata temu "Niebiescy" grali w ekstraklasie, a latem 2014 roku byli blisko awansu do fazy grupowej Ligi Europejskiej. W 1989 roku Ruch zdobył swoje ostatnie w historii mistrzostwo Polski. To był ostatni tytuł wywalczony przez śląską drużynę.

W tym sezonie Ruch po raz pierwszy w swoje 99-letniej historii klubu grał na trzecim poziomie rozgrywkowym. W roku jubileuszowym będzie występował jeszcze niżej.

W kwietniu 2017 po zakończeniu sezonu zasadniczego ekstraklasy rozstał się z klubem trener Waldemar Fornalik. Sam zrezygnował z pracy i podkreślał, że zostawia zespół na miejscu "bezpiecznym". Zastąpił go ściągnięty z Grecji inny były gracz "Niebieskich" Krzysztof Warzycha - piłkarska ikona klubu, jednak bez doświadczenia trenerskiego. Za jego kadencji chorzowianie spadli do pierwszej ligi.

Po spadku klub zmagał się z potężnym zadłużeniem, dochodziło do sporów między udziałowcami, zmieniali się prezesi i trenerzy. Zamiast szybkiego powrotu do elity i tam świętowanie setnych urodzin, chorzowianie ponownie spadli, tym razem do II ligi.

W tym sezonie Górnik zdobył w 33 meczach ligowych tylko 32 punkty.

Po zakończeniu sobotniego spotkania z Błękitnymi Stargard, kibice zgromadzeni na widowni stadionu wykrzyczeli swoje niezadowolenie, pretensje i żal. Domagali się zmiany prezesa. Jedynie słowacki trener Jan Kocian, pracujący od niedawna w klubie jako menedżer, usłyszał ciepłe słowa. Chorzowianie nie wykorzystali przy stanie 0:0 rzutu karnego, potem przegrywali, ostatecznie zremisowali i pożegnali się z drugą ligą.