Rozmowy Ministerstwa Sportu i Turystyki z Polskim Związkiem Piłki Nożnej nie będą kontynuowane, dopóki FIFA i UEFA nie wycofają gróźb pod adresem Polski - poinformował przedstawicieli PZPN Adam Giersz szef gabinetu politycznego ministra sportu podczas wieczornego spotkania w siedzibie resortu. UEFA zaczyna tracić cierpliwość.

REKLAMA

Giersz dodał jednak, że ministerstwo jest w bezpośrednim kontakcie z FIFA i prowadzi rozmowy poza strukturami Polskiego Związku Piłki Nożnej. PZPN w środę przedstawił ministerstwu sportu swoje stanowisko dotyczące odwołania przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przy PKOl kuratora. Związek uznał większość zarzutów z wniosku ministerstwa o powołanie kuratora za zasadne i zobowiązał się je w najszybszym możliwym terminie załatwić.

W środę w piśmie skierowanym do Ministerstwa Sportu i Turystyki FIFA podtrzymała swoje stanowisko dotyczące powołania kuratora uznając je za niezasadne. FIFA nadal uznaje, że powołanie kuratora jest niezgodne z jej przepisami i swojego stanowiska, wbrew niektórym spekulacjom, nie zmienia. A PZPN nie ma w tej chwili żadnych możliwości oddziaływania na ewentualną zmianę jej stanowiska w sprawie wycofania kuratora. Teraz jedyną nadzieją na rozwiązanie patowej sytuacji są rozmowy jakie ministerstwo prowadzi z FIFA poza PZPN- em, o czym zostaliśmy poinformowani w ministerstwie - przyznał wiceprezes PZPN Jerzy Engel.

Rzecznik PZPN Zbigniew Koźmiński przeprosił kibiców piłki nożnej za zaistniałą sytuację, na którą - jego zdaniem - PZPN nie miał wpływu. Dodał też, że zaplanowane od poniedziałku zgrupowanie kadry przed meczami eliminacji mistrzostw świata z Czechami i Słowacją nie zostanie odwołane.

Zarówno Koźmiński, Engel jak i Kręcina są zdziwieni zerwaniem rozmów, ponieważ rano przedstawili ministrowi sportu sposoby naprawienia wszystkich nieprawidłowości, które były powodem powołania kuratora. Wtedy ten plan został zaakceptowany. Wieczorem miał być podpisany.

W tej chwili jedyne rozwiązanie tego sporu, to uzgodnienia pomiędzy resortem a FIFA. Podobno takie rozmowy już trwają.

UEFA traci cierpliwość. Zabiorą nam Euro?

Nasza cierpliwość ma swoje granice. Jesteśmy blisko tych granic - oświadczył dyrektor komunikacji UEFA William Gaillard, komentując kryzys wokół PZPN, który - jego zdaniem - może zaważyć na organizacji w Polsce i na Ukrainie piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. W jednej z klauzul w dokumencie potwierdzającym organizację Euro-2012 na Ukrainie i w Polsce stwierdzono, że obie federacje piłkarskie mają dobre relacje z własnymi rządami. W przypadku Polski ten warunek już nie jest spełniony - powiedział Gaillard agencji AFP.

Doradca Michela Platiniego dodał, że odwołanie kierownictwa polskiej federacji i mianowanie kuratora jest ingerencją rządową, której UEFA nie może tolerować, a ponadto polski rząd dorzucił do tej prowokacji anulowanie wyborów władz federacji.

FIFA postawiła ultimatum do poniedziałku, 6 października, do godz. 12.00. Jeśli do tego czasu kurator nie zostanie odwołany i nie będą przywrócone statutowe władze PZPN, to polscy piłkarze nie rozegrają meczów eliminacyjnych mistrzostw świata z Czechami i Słowacją.

Ze strony UEFA grozi ponadto wycofanie polskich klubów z europejskich pucharów. Do fazy grupowej Pucharu UEFA awansował w czwartek Lech Poznań.