Roger Federer znów udowodnił, że ma wielką klasę i nie zapomina o swoich kibicach. Tym razem dżentelmeńsko zachował się tuż po wygranym meczu 4. rundy. W internecie pojawił się film z tej sytuacji.

REKLAMA

Szwajcar tradycyjnie, jak po każdym meczu podszedł do kibiców czekających na jego autograf. Tłum był jednak wyjątkowo zdeterminowany i dosłownie przyciskał do barierek osoby stojące z przodu. Wśród nich był mały chłopiec, który nie mogąc znieść naporu dorosłych rozpłakał się. Tenisista ze Szwajcarii zauważył to i wraz z ochroniarzami poprosił by tłum się cofnął. Równocześnie jeden z ochroniarzy wziął chłopca na ręce i dosłownie wyciągnął go przed barierki.

Szwajcar na US Open może mieć jeszcze dwie okazje, by podpisać się po wygranych meczach. W Nowym Jorku Federer awansował do półfinału w którym zmierzy się ze swoim rodakiem Stanislasem Wawrinką.

(mn)