Michał Goczał i Szymon Gospodarczyk zajęli trzecie miejsce na 7. etapie Rajdu Dakar w kategorii pojazdów UTV. Nieznacznie z nimi przegrali Aron Domżała i Maciej Marton, którzy nadal prowadzą w klasyfikacji generalnej. Jakub Przygoński pozostaje czwarty w rywalizacji samochodów.

REKLAMA

Goczał z Gospodarczykiem radzą sobie w Dakarze znakomicie, po raz trzeci znaleźli się w czołowej trójce w klasie T4. Na prowadzeniu umocnili się Domżała z Martonem. Bardzo dobrze spisuje się też trzecia polska załoga UTV Marek Goczał, Rafał Marton, która na niedzielnym etapie uzyskała siódmy czas w swojej klasie.

Kolejny pewny etap zaliczył Przygoński (Toyota). Jadący z niemieckim pilotem Timo Gottschalkiem kierowca Orlen Teamu był piąty i nadal zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Wygrał Saudyjczyk Yazeed al Rajhi (Toyota) przed prowadzącym w rajdzie Stephanem Peterhanselem (Mini). Po siedmiu etapach legendarny Francuz ma niespełna osiem minut przewagi nad Katarczykiem Nasserem Al-Attiyah (Toyota), który w niedzielę był czwarty. Przygoński traci do lidera 1:22.48.

Nowym liderem rywalizacji motocyklistów został Chilijczyk Jose Ignacio Cornejo (Honda), który zaledwie o sekundę wyprzedza Australijczyka Toby'ego Price'a (KTM). W niedzielę najszybszy był Amerykanin Ricky Brabec (Honda). Maciej Giemza uzyskał 22. czas, a Konrad Dąbrowski 40. Polacy zajmują, odpowiednio, 20. i 39. miejsce. W kategorii Dakar Experience jedzie Jacek Bartoszek, który wycofał się z rajdu po awarii motocykla, ale po naprawie usterki kontynuuje jazdę już poza klasyfikacją generalną.

Siódme miejsce w rywalizacji quadów zajął Kamil Wiśniewski, a wśród ciężarówek tradycyjnie na czele znalazły się trzy Kamazy.

Siódmy etap prowadził z Ha’il do Sakaki (737 km - 471 km odcinek specjalny). Była to pierwsza część dwudniowego etapu maratońskiego, co oznacza, że na biwaku nie można korzystać z pomocy serwisu i wszelkich napraw trzeba dokonywać samemu.