Były lider światowego rankingu tenisistów Rafael Nadal zapowiedział, że spróbuje wrócić do rywalizacji na początku przyszłego roku. Jak zaznaczył, będzie szczęśliwy jeśli zagra w turnieju Australian Open. Hiszpan z powodu kontuzji kolana pauzuje od czerwca.

REKLAMA

Miałem nadzieję, że uda mi się jeszcze w tym roku wrócić na kort. Będę szczęśliwy jeśli wystąpię w Australian Open. Prognozy pokazują, że powinienem być w stu procentach zdrowy, ale czas pokaże - powiedział urodzony na Majorce zawodnik.

O jego powrocie do gry krążą sprzeczne informacje. Spekulacji było sporo, a Nadal rzadko się wypowiadał. Po raz ostatni wyszedł na kort w trakcie czerwcowego Wimbledonu. Przegrał wówczas w drugiej rundzie i postanowił zająć się leczeniem oraz rehabilitacją. Kontuzja okazała się znacznie bardziej poważna niż przypuszczano.

Teraz już wiadomo, że zabraknie go na początku listopada w kończącym sezon turnieju masters - ATP World Tour Finals w Londynie oraz w finale Davis Cup, w którym Hiszpanie zmierzą się z Czechami w Pradze.

Przeanalizowaliśmy wszystko. Nie możemy sobie teraz pozwolić ani na występy przeciwko najlepszym tenisistom świata, ani na pięciosetowy pojedynek w Davis Cup. Oczywiście nie wiemy, czy do takiego by doszło, ale nie możemy ryzykować - powiedział wujek i trener Toni Nadal.

Jednocześnie podkreślił, że nie obawia się, iż ta kontuzja okaże się na tyle poważna, by jego podopieczny musiał kończyć karierę.



"Doskonale wiemy, skąd wziął się ten uraz i jak go leczyć. Zdecydowaliśmy, że dopóki całkowicie nie będzie wyleczone kolano, Rafael nie wyjdzie na kort; dlatego to tak długo trwa" - zaznaczył.



We wtorek udział w ATP World Tour Finals zapewnił sobie jego rodak David Ferrer. Już wcześniej awansowali lider światowego rankingu Szwajcar Roger Federer, Serb Novak Djokovic i Brytyjczyk Andy Murray.