"Rozpoczęcie ligowego sezonu już w sierpniu okazało się bardzo dobrą decyzją. Wszyscy już wiedzą, jak radzić sobie z Covid-19. Każdemu zależy na tym, żeby grać w koszykówkę. To budujące, co w klubach robią prezesi i zawodnicy. Ich ciężka praca i poważne traktowanie obostrzeń mają duże znaczenie" - mówi w rozmowie z RMF FM prezes Polskiego Związku Koszykówki Radosław Piesiewicz. RMF FM rozpoczyna współpracę medialną z PZKosz i Energa Basket Ligą.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Radosław Piesiewicz: "Mam nadzieję, że za kilka lat będziemy mogli z innej perspektywy spojrzeć na polską koszykówkę"

Kadra koszykarek wyruszyła dzisiaj do Turcji. Pierwotnie zawodniczki miały rozegrać tam dwa mecze eliminacji mistrzostw Europy z Białorusią i Wielką Brytanią. Białorusinki na miejsce jednak nie dotrą, w zespole wykryto bowiem koronawirusa. Jaki będzie los meczu, którego nie uda się w Turcji rozegrać?

"Jesteśmy w stałym kontakcie z FIBA. Zapoznajemy się z informacjami. Jeżeli rywalki nie dopełniły procedur, to należy nam się walkower. Odpowiednia komisja zbierze się w tym tygodniu, czekamy na decyzję" - wyjaśnia Radosław Piesiewicz w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Patrykiem Serwańskim.

"Lecimy do Turcji na jeden mecz. (...) Na miejscu drużyna przejdzie dwukrotnie testy na koronawirusa. Dwukrotnie zawodniczki były testowane także w trakcie zgrupowania" - dodaje.

Pod koniec listopada czekają nas natomiast dwa mecze z udziałem męskiej kadry koszykarzy. Biało-czerwoni polecą do Walencji na pojedynki z Izraelem i Rumunią.

Na mecze drużyny Mike’a Taylora czekamy już od blisko 9 miesięcy.

"Nie możemy się już doczekać tych meczów. W lutym sukcesem frekwencyjnym był mecz w Gliwicach, choć zakończyliśmy go porażką z Izraelem. Później wygrana z Hiszpanią na wyjeździe. To były wspaniałe chwile. Długo czekaliśmy na kolejne mecze kadry" - zaznacza prezes Polskiego Związku Koszykówki.

"Jestem po rozmowach z Mateuszem Ponitką, z jego klubem: jest szansa, że Mateusz zagra w Walencji. Na miejsce poleci najlepszych 12-13 zawodników. Celujemy w zwycięstwa nad Izraelem i Rumunią. To ustawiłoby nas w bardzo komfortowej sytuacji. Liga gra od sierpnia. Zawodnicy są w formie, są w gazie. Niektóre ligi dopiero się rozkręcają. Patrzę więc na te mecze kadry z optymizmem. Będziemy się starali, żeby zawodnicy mieli wszystko podane na tacy i nie musieli się niczym martwić" - podkreśla.

W rozmowie z RMF FM Radosław Piesiewicz opowiada także o trwającym sezonie Energa Basket Ligi. Rozgrywki mimo epidemii Covid-19 przebiegają bez większych problemów. Jakie są obecnie największe bolączki ligowych drużyn? To - jak zaznacza Piesiewicz - m.in. brak możliwości sprzedaży biletów, bo ligowe trybuny są oczywiście zamknięte.

"Dla niektórych klubów to ważna część budżetu. Brakuje też normalności. Zawodnicy w klubach spotykali się po meczach, po treningach. Dziś takie kontakty są maksymalnie ograniczane. To są bolączki dla klubów i zawodników. Liga radzi sobie jednak dobrze. Dopracowaliśmy terminarz, procedury i możemy powiedzieć, że idziemy w dobrym kierunku i gramy. Po prostu trzeba grać" - podsumowuje szef PZKosz.