"Nieoficjalne wyniki referendum są jednoznaczne: tylko około 30 procent mieszkańców opowiedziało się za organizacją przez Kraków igrzysk olimpijskich" - mówi RMF FM prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. "Musimy wycofać kandydaturę. To jeden z fundamentalnych warunków, jakie stawia Międzynarodowy Komitet Olimpijski - poparcie społeczne" - podkreśla.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

majchrowski

Małgorzata Steckiewicz, Tomasz Staniszewski, RMF FM: Panie prezydencie, po pierwsze: czy ma pan już ostateczne, oficjalne wyniki wczorajszego referendum?

Jacek Majchrowski: Oficjalnych nie mam, ale nieoficjalne są jednoznaczne: tylko około 30 procent mieszkańców opowiedziało się za organizacją igrzysk.

I co w takiej sytuacji? Wycofamy kandydaturę?

Musimy wycofać kandydaturę, bo to jest jeden z fundamentalnych warunków, jakie stawia Międzynarodowy Komitet Olimpijski: poparcie społeczne. My zaczęliśmy tę całą inicjatywę w momencie, kiedy były prowadzone badania, zresztą nie tylko przez nas, i które wskazywały na to, że jest spore poparcie, ponad 60 procent w Krakowie, a w Polsce nawet więcej. Potem się to zaczęło zmieniać i doszedłem do wniosku, że musimy zapytać mieszkańców, co oni na ten temat sądzą. No i wyrazili swoje zdanie.

W takim razie kiedy wycofujemy kandydaturę?

Dzisiaj porozumiemy się z Polskim Komitetem Olimpijskim, w jaki sposób należy to zrobić. I będziemy to robić.

Ile pieniędzy do tej pory zostało wydanych?

Nie wiem, ile dokładnie zostało wydane w tej chwili na przygotowania. Muszę to sprawdzić, o godzinie 10:30 będzie taki briefing generalny, to już będę wiedział.

Będzie pan rozmawiał z Polskim Komitetem Olimpijskim, a czy będą prowadzone negocjacje ze stroną rządową?

Tak prawdę mówiąc my zostaliśmy sami. Strona rządowa była za, a nawet przeciw. Cały czas sygnały, jakie płynęły z ministerstwa sportu, od pana premiera były takimi niejednoznacznymi sygnałami, mimo że oficjalne poparcie otrzymaliśmy.

Kiedy w takim razie możemy spodziewać się finansowego rozliczenia całej tej kampanii?

Sądzę, że teraz będziemy to robić, bo jak się skończył projekt, trzeba będzie dokonać rozliczenia. Żeby postawić jeszcze kropkę nad i - chciałem powiedzieć, że akurat skończyła nam się w urzędzie miasta kontrola ministerstwa sportu w sprawie rozliczenia tych wszystkich rzeczy i z tego, co wiem to jest protokół, w którym nie ma zastrzeżeń co do sposobu rozliczania.

W takim razie na koniec jeszcze jedno pytanie referendalne - kiedy Kraków zbuduje ścieżki rowerowe skoro 85 procent poparło taką opcję?

Kiedy Kraków zbuduje ścieżki rowerowe... Gdybym pani odpowiedział, że w przyszłym tygodniu, to będzie to zła odpowiedź. To trzeba włożyć pewne rzeczy do budżetu. Trzeba sobie też powiedzieć bardzo wyraźnie, że po to, by rozszerzyć budowę ścieżek rowerowych po pierwsze musi być wiadomo, gdzie te ścieżki mają być, bo to jest pewien problem, polegający chociażby na strukturze własnościowej, a po drugie - trzeba zrobić i projekt. To będzie dopiero do następnego budżetu włożone...

Myślałam, że skoro prezydent pyta o to, czy chcemy, to prezydent już zaplanował. Stąd pytanie.

Nie, nie. To jest referendum konsultacyjne. To nie jest referendum stanowiące. My się dostosowujemy do tego, co mieszkańcy powiedzieli i będziemy to robić.