Kto spadnie z piłkarskiej Ekstraklasy? To pytanie coraz głośniej możemy sobie zadawać, choć dopiero rozpoczęła się wiosenna część sezonu, a do jego zakończenia drużyny rozegrają po kilkanaście spotkań. Sytuacja w dole ligowej tabeli robi się bardzo ciekawa. Dziś, na zamknięcie 20. kolejki, powalczą ekipy, które spadku chcą uniknąć.

REKLAMA

Piłkarze Korony Kielce i ŁKS-u wybiegną na murawę o 19. Obie ligową wiosnę zaczynają pod kreską.

Łodzianie zanotowali bardzo słabą jesień. 10 punktów w 18 spotkaniach to wynik, który oznacza, że jeśli ŁKS nie rozpocznie drugiej części sezonu z przytupem, szybko pomacha Ekstraklasie na pożegnanie. Korona punków ma 18 i może być jej łatwo wskoczyć na bezpieczne miejsce. No chyba, że zacznie przegrywać. Wtedy może zrobić się gorąco.

Naprawdę gorąco powinno być połowie ligi. Sporo drużyn musi bacznie oglądać się za siebie, a seria kilku porażek może spowodować naprawdę poważne problemy. Dlatego także ważna są bezpośrednie pojedynki pomiędzy zespołami myślącymi o utrzymaniu.

W piątek Stal Mielec wygrała 2:1 z Puszczą Niepołomice i tym zwycięstwem kupiła sobie trochę spokoju. Bardzo cenne punkty zdobyła też Warta Poznań. Pokonanie 2:1 Rakowa Częstochowa znacząco poprawia sytuację ekipy Dawida Szulczka.

Nerwowo robi się za to w drużynach, które w pierwszych wiosennych meczach zawiodły. Radomiak po porażce 0:6 z Cracovią będzie musiał się szybko podnieść, bo strefa spadkowa może zapukać do drzwi.

Kłopoty ma też Widzew Łódź. Domową porażkę z Jagiellonią pewnie można wrzucić w koszty, bo białostoczanie to w tym sezonie ligowa czołówka, ale dla Widzewa to już czwarta z rzędu porażka. Dodatkowo będące za tą drużyną Puszcza czy Korona rozegrały mniej meczów.

Spokoju na starcie wiosny nie ma także w Gliwicach, choć przecież Piast przegrał w sobotę dopiero po raz trzeci w sezonie (1:3 z Górnikiem). Mimo to piłkarze Aleksandara Vukovicia mają tylko 6 punktów zapasu nad strefą spadkową, bo na koncie drużyny jest aż 12 remisów i tylko 4 zwycięstwa. Zagłębie Lubin prowadzone przez byłego szkoleniowca Piasta Waldemara Fornalika w czterech ostatnich spotkaniach ugrało tylko punkt.

Zwycięstw potrzebuje chorzowski Ruch. Porażka z Legią na start wiosny niczego nie przekreśla, ale "Niebiescy" w tym sezonie wygrali tylko raz. 10 remisów sytuacji nie ratuje. Już w kolejny weekend Ruch powalczy o punkty z Wartą. Będą też derby ŁKS-u z Widzewem.

Rozkręcają się piłkarska wiosna będzie więc bardzo interesująca nie tylko z perspektywy walki o tytuł i europejskie puchary. Walka o utrzymanie zapowiada się pasjonująco, a ostatecznie rozstrzygnięcia mogą zapaść dopiero w ostatniej chwili. Warto pamiętać, że w maju 2023 do samego końca o utrzymanie walczyły Śląsk Wrocław i Jagiellonia. Obecnie numery 1. i 2. ligowej tabeli. Teraz wiosna może być w dole tabeli równie ekscytująca.