Robert Lewandowski zdobył bramkę i miał dwie asysty, a Bayern Monachium pokonał w Londynie Chelsea 3:0 w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W zremisowanym 1:1 meczu Napoli u siebie z Barceloną asystę zaliczył pomocnik gospodarzy Piotr Zieliński. Rewanże w tych parach - 18 marca.

REKLAMA

Lewandowski trafił do siatki w 76. minucie. Polak wykorzystał znakomite podanie rozpędzonego Kanadyjczyka Alphonso Daviesa i trafił z bliska do pustej bramki. To jego jedenaste trafienie w obecnym sezonie Champions League, dzięki czemu prowadzi w klasyfikacji strzelców, wyprzedzając o jedno 19-letniego Erlinga Haalanda.

Jednocześnie to dziewiąty gol Lewandowskiego w LM na wyjeździe (nikt nie strzelił więcej, a dziewięć Portugalczyk Cristiano Ronaldo w 2013/14).

W klasyfikacji wszech czasów LM polski napastnik ma 64 bramki, dzięki czemu zrównał się z zajmującym czwarte miejsce Francuzem Karimem Benzemą. Liderem zestawienia jest Cristiano Ronaldo - 128 goli.

Lewandowski swoim golem ustalił wynik meczu w Londynie. Wcześniej dwie bramki dla Bawarczyków strzelił Serge Gnabry - w 51. i 54. minucie, obie po asystach Polaka. Podobać się mogła zwłaszcza pierwsza z nich, gdy Lewandowski wbiegł z lewej strony na pole karne i podał sprytnie do Gnabry'ego, który mimo opieki ze strony rywala skierował piłkę do siatki.

Polski napastnik w końcówce ponownie zapisał się w relacji z tego meczu. Po faulu na nim w 83. minucie czerwoną kartkę zobaczył Hiszpan Marcos Alonso.

Przed rewanżem w Monachium losy rywalizacji wydają się rozstrzygnięte, zwłaszcza że Chelsea wystąpi poważnie osłabiona. Oprócz Alonso nie będzie mógł zagrać m.in. pauzujący za żółte kartki włoski pomocnik Jorginho.

To była kolejna w tym sezonie bardzo udana potyczka Bawarczyków z przedstawicielem Premier League z Londynu - w fazie grupowej Bayern spotkał się z Tottenhamem Hotspur i oba mecze wygrał. Na wyjeździe aż 7:2, a u siebie 3:1.

Natomiast Chelsea nigdy wcześniej w europejskich pucharach nie przegrała u siebie z rywalem z Niemiec.

Pełne emocji spotkanie Neapolu z Barceloną

Więcej emocji było w drugim środowym meczu. W Neapolu gospodarze zremisowali z Barceloną 1:1. Do przerwy włoski zespół prowadził po ładnym golu Belga Driesa Mertensa w 30. minucie, a pochwały za tę akcję należą się także Piotrowi Zielińskiemu.

Polski pomocnik wywalczył piłkę ponad 30 metrów przed bramką Katalończyków, pobiegł w kierunku pola karnego i podał w lewo do Mertensa, który popisał się efektownym strzałem pod poprzeczkę.

Na rewanż do Barcelony piłkarze Napolu udadzą się jednak w gorszej sytuacji, ponieważ ostatecznie tylko zremisowali 1:1. W 57. minucie bramkę dla mistrzów Hiszpanii zdobył Francuz Antoine Griezmann. Tuż przed końcem czerwoną kartkę zobaczył Chilijczyk Arturo Vidal z Barcelony, ale wynik już się nie zmienił.

Zieliński grał cały mecz, a jego klubowy kolega Arkadiusz Milik pojawił się na boisku w 54. minucie.

Na środę zaplanowano mecze Realu Madryt z Manchesterem City oraz Olympique Lyon z Juventusem Turyn Wojciecha Szczęsnego.

W poprzednim tygodniu odbyły się cztery inne spotkania 1/8 finału. Bardzo blisko awansu do ćwierćfinału jest debiutująca Atalanta Bergamo, która pokonała Valencię 4:1. Broniący trofeum Liverpool przegrał na wyjeździe z Atletico Madryt 0:1. Kolejny z angielskich zespołów Tottenham Hotspur uległ RB Lipsk 0:1, zaś Borussia Dortmund, w składzie z Łukaszem Piszczkiem, po dwóch golach Haalanda pokonała Paris Saint-Germain 2:1. Rewanże w tych parach zaplanowano na 10 i 11 marca.