​Armenia przegrała w Erywaniu z Danią 1:4 (1:2) w meczu grupy E eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Dzięki temu Duńczycy objęli prowadzenie w tabeli, spychając na drugie miejsce reprezentację Polski. Biało-czerwoni wygrali jednak następnie mecz z Kazachstanem dzięki czemu, po kilku godzinach, odzyskali pierwsze miejsce w grupie - z trzema punktami przewagi nad Danią oraz Czarnogórą.

REKLAMA

Armenia - Dania 1:4 (1:2).

Bramki: dla Armenii - Rusłan Korjan (6); dla Danii - Thomas Delaney trzy (17, 81, 90+3), Christian Eriksen (29).

Sędzia: Bobby Madden (Szkocja).

Armenia: Grigor Meliksetjan - Howhannes Hambartsumjan, Warazdat Harojan, Gael Andonjan - Kamo Howhannisjan, Artak Grigorjan, Henrich Mchitarjan, Artak Edigarjan, Lewon Hajrapetjan (38. Gagik Daghbaszjan) - Sargis Adamjan (58. Tigran Barseghjan), Rusłan Korjan (76. Aras Ozbiliz).

Dania: Kasper Schmeichel - Henrik Dalsgaard, Simon Kjaer, Andreas Bjelland, Jens Stryger Larsen - William Kvist, Christian Eriksen, Thomas Delaney, Pione Sisto (67. Viktor Fischer) - Andreas Cornelius (78. Lasse Schoene), Nicolai Joergensen.

Po piątkowym zwycięstwie nad biało-czerwonymi Duńczycy byli faworytami spotkania z Armenią. Tymczasem dali się zaskoczyć gospodarzom już w szóstej minucie. Wówczas efektownym strzałem z dystansu popisał się Rusłan Korjan.

Jednak już 11 minut później do wyrównania doprowadził uderzeniem głową Thomas Delaney, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie Henrika Dalsgaarda.

W 29. gwiazdor drużyny Christian Eriksen popisał się swoją specjalnością - bezpośrednim strzałem na bramkę z rzutu wolnego. Mimo że uderzał z ok. 30 metrów, nie dał bramkarzowi Grigorowi Meliksetjanowi żadnych szans.

Goście przypieczętowali zwycięstwo w końcówce drugiej połowy. W 81. minucie z dystansu Meliksetjana pokonał Delaney, zdobywając drugą bramkę tego wieczoru.

Hat-trick gracz Werderu Brema skompletował w doliczonym czasie, trafiając do siatki głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Eriksena. W piątek obaj piłkarze wpisywał się na listę strzelców w pojedynku z Polską.

Dzięki wygranej, Dania zrównała się z Polską pod względem liczby punktów - oba zespoły zgromadziły ich po 16, ale rywale biało-czerwonych mieli lepszą różnicę bramek (+11, a Polacy +4), dlatego zostali sklasyfikowani wyżej.

Podopieczni selekcjonera Adama Nawałki przywrócili jednak trzypunktową przewagę, gdy kilka godzin później pokonali Kazachstan w meczu rozgrywanym w Warszawie.

(ph)