Do gry wraca piłkarska Ekstraklasa. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy prezesi starali się jak najlepiej wzmocnić kadry swoich drużyn. W lidze nie brakowało ciekawych transferów. Kilku piłkarzy wróciło z zagranicy, kilku po raz pierwszy spróbuje sił w Ekstraklasie. Nie brakowało też interesujących przenosin pomiędzy polskimi klubami.

REKLAMA

Najciekawsze transfery przeprowadziła zimą bez wątpienia Legia Warszawa. Wydaje się, że klub załatał wszystkie najpoważniejsze dziury w składzie. Oczywiście transfer numer jeden to zakontraktowanie Kaspara Hamalainena, który zdecydował się podpisać umowę z Legią po tym, jak wygasł jego kontrakt z Lechem Poznań. Fin w Wielkopolsce może się na razie nie pokazywać. Dla kibiców "Kolejorza" stał się persona non grata. W Legii od dawna szukano też lewego obrońcy. Zimą problem chyba rozwiązano. Czech Adam Hlousek z VfB Stuttgart ma teraz rywalizować z Tomaszem Brzyskim. Właściwie na każdej pozycji w defensywie może wystąpić wypożyczony z FK Krasnodar Artur Jędrzejczyk. Listę zamyka wracający po kilku latach do Legii Ariel Borysiuk. Transferowa ofensywa Legii nie dziwi - w końcu na setne urodziny klubu w Warszawie chcą zdobyć mistrzostwo.

W Lechu też trochę zmian. Kłopoty z grą w ataku ma zakończyć Duńczyk Nicki Bille Nielsen. To prawdziwy, piłkarski obieżyświat. Grał już w kilkunastu klubach - m.in. we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Norwegii i oczywiście Danii. W barwach "Kolejorza" będą grać także Hiszpan Sisi, którego trener Jan Urban zna z Osasuny, a także Władimir Wołkow - Czarnogórzec wypożyczony z belgijskiego Mechelen ma zastąpić w składzie Barry’ego Douglasa.

Lider, czyli Piast Gliwice - wzmocnił się czterema zawodnikami. Dość łatwo udało się wyciągnąć z Wisły Kraków Macieja Jankowskiego. Z zagranicznego "zaciągu" najciekawiej wygląda pozyskanie młodego Słowaka Martina Bukaty. Za transferem tego zawodnika bardzo lobbował trener Radoslav Latal. Bukata ma być alternatywą w środku pola dla Kamila Vacka.

W Cracovii też ruch. Kontrakt z zespołem podpisał młody Hubert Adamczyk, który ostatnio uczył się futbolu w juniorskich drużynach Chelsea Londyn. W ekipie "Pasów" występować będzie też bułgarski skrzydłowy Anton Karaczakanow - były reprezentant tamtejszej młodzieżówki. Drugi krakowski klub, czyli Wisła wzmocniła między innymi atak - Czech Zdenek Ondraszek ma wspomóc Pawła Brożka. W ekipie "Białej Gwiazdy" po raz kolejny odbudować spróbuje się Patryk Małecki, który przyszedł z Pogoni. W Szczecinie na pewno nie rozpaczają, bo szybko znaleźli bardzo szybkiego zawodnika - Adam Gyurcso - węgierski skrzydłowy ma być nowym objawieniem ligi. Ciekawe, czy do ligi wniesie coś nowy obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała Josef Piacek. Doświadczony zawodnik w barwach słowackiej Żyliny występował nawet w Lidze Mistrzów.

W Koronie Kielce też mają nowych piłkarzy - na liście między innymi Bartosz Rymaniak (kupiony z Cracovii) czy Kanadyjczyk Charlie Trafford, który ostatnio grał w Finlandii.

We Wrocławiu dużo obiecują sobie po Japończyku Ryocie Morioce, który podpisał umowę z dołującym na jesieni Śląskiem Wrocław. Drużynę trenera Szukiełowicza wzmocni też Robert Pich. Jesienią Słowak wyjechał do Kaiserslautern, ale w drugiej Bundeslidze prawie nie grał i teraz wraca na Dolny Śląsk.

Wracają też inni, którzy nie zawojowali zagranicy. Z Belgii do Zagłębia Lubin trafił Filip Starzyński (wypożyczony z Lokeren). Z Holandii do Górnika Zabrze przeniósł się Sebastian Steblecki (kupiony z Cambuur).

Po raz kolejny na zakupy poszła też Lechia Gdańsk. Z rezerw Werderu Brema trafił do klubu Martin Kobylański. Po dłuższych perypetiach już teraz do klubu trafił też Flavio Paixao. Pytanie, czy ze swoim bratem - Marco, który ma za sobą nieudany okres w Sparcie Praga stworzy w Gdańsku równie zabójczy duet jak w Śląsku. Zatrudnienie portugalskich bliźniaków to jedno z ciekawszych zimowych wydarzeń na naszym rynku transferowym.