Neymarowi grozi sześciomiesięczna dyskwalifikacja. Takiej kary domaga się jego były klub Santos.

REKLAMA

Santos zarzuca Neymarowi, że złamał regulamin Międzynarodowej Federacji (FIFA) w tajemnicy rozpoczynając rozmowy o transferze do Barcelony, w której barwach obecnie gra.

Światowe władze futbolu rozpoczęły już śledztwo w tej sprawie. Postępowanie przeciwko Neymarowi może wszcząć także tamtejszy wymiar sprawiedliwości, który podejrzewa manipulacje podatkowe.

23-letni napastnik "Canarinhos" odrzucił zarzuty na łamach hiszpańskich mediów. Twierdzi, że otrzymał pisemną zgodę na pertraktacje z Barceloną od ówczesnego prezesa Santosu.

(mn)